Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
ZenonD

Próba identyfikacji zegarka

Rekomendowane odpowiedzi

Witam,

 

Błądzi mi po głowie pewien model zegarka – w celu zwykłej identyfikacji a nie kupna, tak dla zwykłej satysfakcji. Wydaje mi się, że był to model jakiegoś Casio i dlatego daję tutaj. Może ktoś pomoże?

 

Zegar „elektroniczny” stosunkowo duży i ciężki. Osłona koperty z czarnego tworzywa sztucznego, pasek tak samo. Cztery przyciski. Tarcza okrągła i czytelna, nie pamiętam dokładnie ile wyświetlanych wierszy, ale obstawiam dwa. Nie pamiętam, czy tam było podświetlenie, raczej tak, natomiast wiem na pewno, że zegarek miał solidne dźwięki i zakręcany, bardzo wypukły, stożkowy dekiel. W zarysie mógłby przypominać G-Shock Mudman G-9000, ale bez tych kantów na obwodzie – taki raczej okrągły, stonowany kształtem. Bez kolorków – czerń, biel, może trochę niebieskiego. No i znacznie, choć nie przesadnie większy od gabarytów G-9000. W retrospektywnej ocenie organoleptycznej waga tego zegarka to było solidne 100g najmniej. Całość robiła wrażenie konstrukcji solidnej i niezniszczalnej.

 

Świetnie za to pamiętam ramy czasowe, kiedy to cudo widziałem – był to sierpień 1990r., byliśmy z kumplem na nocce na rybach a w radiu, które wtedy się na takie eskapady zabierało zawsze, powiedzieli, że akurat rozpoczęła się wojna Irak – Kuwejt.

W tamtych czasach w moim mieście jedynym źródłem zakupu takich rzeczy był komis z zachodnią elektroniką, na marginesie wielce oblegany, i tamże mój kolega go zakupił. Oznacza to, że zegarek został wyprodukowany do 1990r.

Co to mogło być? Ktoś nakieruje?

 

Dopowiem też, że w tych czasach namiętnie oglądaliśmy u kolegi umocowanego zachodnio niemieckie katalogi Quelle – każdy, co kogo tam interesowało. Mnie interesowały wiatrówki i zegarki elektroniczne. Te zegarki miały kosmiczne i absurdalne ceny, nie do pojęcia na dzisiejsze realia oglądane poprzez ówczesną siłę nabywczą pieniądza – to były kwoty rzędu do kilkuset marek zachodnioniemieckich. Wtedy za taką kwotę w Polsce można było kupić wiele wartościowych i deficytowych rzeczy a spoglądając inaczej, opłacić czynsz mieszkaniowy na kilka lat do przodu.

 

A piszę o tych katalogach dlatego, że wydaje mi się, że nie wszystkie (a może żadne – pamięć zawodna) te elektroniczne cuda pomiaru czasu miały napis Casio. Ktoś starszy i zorientowany mógłby powiedzieć, co wtedy się produkowało i sprzedawało w tym segmencie w Europie? Ja ściśle pamiętam tylko tani segment Q&Q.

Edytowane przez ZenonD

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję za wstawkę. Najbliżej temu opisywanemu przeze mnie modelowi do DW-5700C lub DW-5400C. Wymiary, waga i zdjęcia dołu rozjaśniłyby więcej, ale to już moja robota. DW-5400C ma zakręcany dekiel (znalazłem zdjęcie), reszty poszukam.

 

Czy w tamtych czasach istnieli inni producenci, którzy wytwarzali coś w tym dizajnie?

 

Na marginesie dodam, że ja i opisywany tutaj starszy kolega mieliśmy co najmniej dwa wspólne zainteresowania - wękarstowo i zegarki. W naszym miasteczku był taki GS, czyli sklep, w którym można było kupić między innymi gwoździe na kilogramy, śruby, betoniarkę, łańcuch dla bydła, widły, łopaty, zeszyty szkolne, mydło, ceratę i inne cuda. I w tymże sklepie były dwie gabloty z zegarkami mechanicznymi, oczywiście radzieckimi. Chodziliśmy tam i gapiliśmy się w te gabloty jak zaczarowani, aż nas przeganiano stamtąd. Ceny również były zaczarowane. Podejrzewam, że niejeden pasjonat dzisiaj chciałby mieć choćby jedną sztukę z tej gabloty, np. jakiegoś Poljota.

 

Kolega, jako starszy i wcześniej pracujący, kupił w końcu hit ówczesnej mody i techniki - radziecki mechaniczny zegarek naręczny z budzikiem, taki z dwiema koronami. A potem przyszła moda na "elektroniki" - on wywalił ciężkie pieniądze za ten opisywany wyżej zegarek, a ja dostałem od brata biednego "dwuprzyciskowego" elektronka i byłem przeszczęśliwy. Trochę później luksusowy standard to były "czteroprzyciskowce" z melodyjkami.

 

Takie to dziwne czasy były, kiedy człowiek wstydził się zakładać na rękę arcydziela mechaniki a wzdychał za badziewiem w dzisiejszym pojęciu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.