Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
frost01

Niech moc pasji będzie z Wami

Rekomendowane odpowiedzi

Dziadek był z zawodu szewcem robił ludziom buty.  Niestety zmarł zanim nauczył mnie zawodu .

W swojej głupocie młodego człowieka  wyrzuciłem wszystkie jego narzędzi , kopyta, prawidła itd.

Nigdy jednak ,jak widzę dzisiaj na szczęście ,nie miałem odwagi żeby pozbyć się dziadkowego zegarka dziadkowej  Delbany.   

Przerzucałem ją z miejsca na miejsce przez wiele lat do momentu aż nadszedł odpowiedni czas , wiek , sytuacja finansowa i świadomość że ten zegarek to właściwie jedyna pamiątka po moich dziadkach. Do dużej Delbany dziadka jest jeszcze w komplecie mały damski zegareczek babci bo kupili sobie komplet nie wiem niestety już na jaką okazję czy to było przy ślubie czy przy narodzinach dzieci.

Dałem zegarek dziadka  do odnowienie i restauracji bo był w opłakanym stanie i zapłaciłem 1000 zł za pełną restaurację zegarmistrzowi w mieście Łodzi  nie znając się na cenach czy wartości bo ten zegarek ma wartość dla mnie sentymentalną a nie finansową.

Delbany jak poczytałem na forum to była dobra szwajcarska  jakość  jednak na tamte czasy produkcja seryjna masowa  jednak za Prl-u posiadanie takiego zegarka to było już coś mężczyzna musiał mieć po prostu zegarek, pamiętam też szacunek z jakim się z nimi obchodzono . Dziadek praktycznie całował go rano jak zakładał i podobnie wieczorem jak zdejmował.  Jak zobaczyłem odnowioną Delbanę uświadomiłem sobie że zegarki to jest to co mi się zawsze podobało ale nie byłem ani w odpowiednim momencie finansowym , mentalnym czy zawodowym żeby się tym zająć . Po 45 roku życia wszystko się odmieniło i chciałbym zbudować kolekcję kierując się wyłącznie swoim gustem oraz zaczerpniętą od użytkowników wiedzą żeby wiedzieć czego jednak nie , dlaczego nie od kogo warto a od kogo nie ile trzeba zapłacić a ile nie warto kogo unikać w co się nie bawić . I żeby czwarte pokolenie w mojej rodzinie dostało po swoich przodkach coś co nie ma wartości wyłącznie sentymentalnej ale również finansową gdyby nie podzielali pasji albo gdyby przyszły złe czasu . Myślę o zakupie raz na kwartał lub dwa razy w roku , do emerytury mam jeszcze ze 20 lat więc na razie taka strategia. Za wszelkie sugestie co , gdzie i od kogo i po ile serdecznie dziękuję Jak już trochę ogarnę temat postaram się pomóc na forum innym początkującym na razie będę raczej czytał i trochę pytał . Pozdrawiam użytkowników i życzę poszerzania wiedzy i kolekcji :)

Delbana dziadka po odnowieniu poniżej mam jeszcze wostoka po ojcu ale jego dałem tylko do czyszczenia regulacji ten będzie na codzień Delbana od święta.,

 

delbana_dziadka.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj na Forum. Odnawianie starych zegarków, to rzecz kontrowersyjna, jedni chwalą inni ganią. Na moje oko wygląda ładnie, ale akurat na zegarkach wintydżowych znam się słabo. W tym co napisałeś widać prawdziwe zainteresowanie zegarkami i to jest na pewno cenne. :) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, frost01 napisał(-a):

Dziadek był z zawodu szewcem robił ludziom buty.  Niestety zmarł zanim nauczył mnie zawodu .

W swojej głupocie młodego człowieka  wyrzuciłem wszystkie jego narzędzi , kopyta, prawidła itd.

Nigdy jednak ,jak widzę dzisiaj na szczęście ,nie miałem odwagi żeby pozbyć się dziadkowego zegarka dziadkowej  Delbany.   

Przerzucałem ją z miejsca na miejsce przez wiele lat do momentu aż nadszedł odpowiedni czas , wiek , sytuacja finansowa i świadomość że ten zegarek to właściwie jedyna pamiątka po moich dziadkach. Do dużej Delbany dziadka jest jeszcze w komplecie mały damski zegareczek babci bo kupili sobie komplet nie wiem niestety już na jaką okazję czy to było przy ślubie czy przy narodzinach dzieci.

Dałem zegarek dziadka  do odnowienie i restauracji bo był w opłakanym stanie i zapłaciłem 1000 zł za pełną restaurację zegarmistrzowi w mieście Łodzi  nie znając się na cenach czy wartości bo ten zegarek ma wartość dla mnie sentymentalną a nie finansową.

Delbany jak poczytałem na forum to była dobra szwajcarska  jakość  jednak na tamte czasy produkcja seryjna masowa  jednak za Prl-u posiadanie takiego zegarka to było już coś mężczyzna musiał mieć po prostu zegarek, pamiętam też szacunek z jakim się z nimi obchodzono . Dziadek praktycznie całował go rano jak zakładał i podobnie wieczorem jak zdejmował.  Jak zobaczyłem odnowioną Delbanę uświadomiłem sobie że zegarki to jest to co mi się zawsze podobało ale nie byłem ani w odpowiednim momencie finansowym , mentalnym czy zawodowym żeby się tym zająć . Po 45 roku życia wszystko się odmieniło i chciałbym zbudować kolekcję kierując się wyłącznie swoim gustem oraz zaczerpniętą od użytkowników wiedzą żeby wiedzieć czego jednak nie , dlaczego nie od kogo warto a od kogo nie ile trzeba zapłacić a ile nie warto kogo unikać w co się nie bawić . I żeby czwarte pokolenie w mojej rodzinie dostało po swoich przodkach coś co nie ma wartości wyłącznie sentymentalnej ale również finansową gdyby nie podzielali pasji albo gdyby przyszły złe czasu . Myślę o zakupie raz na kwartał lub dwa razy w roku , do emerytury mam jeszcze ze 20 lat więc na razie taka strategia. Za wszelkie sugestie co , gdzie i od kogo i po ile serdecznie dziękuję Jak już trochę ogarnę temat postaram się pomóc na forum innym początkującym na razie będę raczej czytał i trochę pytał . Pozdrawiam użytkowników i życzę poszerzania wiedzy i kolekcji :)

Delbana dziadka po odnowieniu poniżej mam jeszcze wostoka po ojcu ale jego dałem tylko do czyszczenia regulacji ten będzie na codzień Delbana od święta.,

 

delbana_dziadka.jpg

Witaj na forum.
Cieszy fakt, że go odnowiłeś. Bez względu na to co niektórzy sądzą o odrestaurowywaniu starych zegarków, dla mnie jest to pewna forma szacunku dla osób, które je wcześniej użytkowały. Napisałeś, że Twój dziadek wręcz czcił go jako swojego rodzaju "talizman". Więc zachęcam do częstszego użytkowania.

Życzę zbudowania kolekcji, która będzie w kanonie Twoich upodobań i wymagań typowych dla urządzeń służących pomiarowi czasu, czasu, który również definiuje nas jako ludzi z określonym bagażem doświadczeń życiowych; niech jak najczęściej towarzyszą w nich Tobie Twoje wymarzone zegarki.

Pozdrawiam

Łukasz


"Człowiek tyle jest wart, ile warte są sprawy, którymi się zajmuje." Marek Aureliusz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj w klubie! Mam podobną Delbanę. Kupiłem kilka lat temu od któregoś z kolegów z forum. Czasem ją zakładam na Święta. Jest stara i nie odnowiona. Twoja wygląda pięknie. Dobrze, że dbasz o pamiątki rodzinne i masz do nich szacunek. Dziś mało kto ma szacunek do czegokolwiek.

 

Pozdrawiam. Przemek

 

Ps. Gdybyś chciał mieć klubowy kalendarz z zegarkami na rok 2025 to taka szansa jeszcze jest. Szczegóły pod linkiem niżej. P.

 

 


Przemek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj na forum. Super historia, dobrze, że zająłeś się zegarkiem dziadka. Będzie pewnie jeszcze długo służył

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.