Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
News will be here

ladek22

Użytkownik
  • Content Count

    2449
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

1462 Guru zegarmistrzostwa

About ladek22

  • Rank
    Przyjaciel Klubu
  • Birthday 03/19/1973

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Wielkopolska
  • Hobby
    Muzyka szczególnie jazz, książki, i zegarki:-))

Recent Profile Visitors

4071 profile views
  1. Nadsyłajcie zdjęcia do kalendarzy na rok 2025. Jeszcze nikt w tym roku nie nadesłał, więc Ty możesz być pierwszy Szczegóły, jak i gdzie przesłać zdjęcia, znajdują się w pierwszym poście tego tematu.
  2. Pora zakończyć licytację zegarka Casio Lineage LIW 101 Zegarek powędruje do kolegi Stawko, który zaoferował najwyższą kwotę 120 zł. Serdecznie gratulujemy i dziękujemy! Jeszcze dziś kolejna licytacja!
  3. Nadsyłajcie zdjęcia do kalendarzy na rok 2025. Jeszcze nikt w tym roku nie nadesłał, więc Ty możesz być pierwszy Szczegóły jak i gdzie przesłać zdjęcia znajdują się w pierwszym poście.
  4. Pora zakończyć licytację wpinki klubowej KMZiZ Wpinka powędruje do kolegi Hecke, który zaoferował najwyższą kwotę 200 zł. Serdecznie gratulujemy i dziękujemy! Jeszcze dziś kolejna licytacja!
  5. Pora ruszać z przygotowaniami do edycji klubowych kalendarzy na rok 2025. W tym roku zdjęcia będziemy zbierać dwuetapowo. Teraz od 1 maja do 30 czerwca oraz po wakacjach od 1 września do końca października. Oczywiście, jeśli komuś pasuje we wakacje, też może nadesłać fotki. One nie zginą Klubowiczu, jeśli robisz zdjęcia swoim zegarkom to ten temat jest dla Ciebie. Twoje fotki może się znaleźć w klubowym kalendarzu na rok 2025! Szczegóły gdzie wysłać zdjęcia znajdziesz niżej! Zdjęcia przesyłamy poziome, a rozmiar wiadomo im większy tym lepszy. Myślę, że nie będziecie mieli problemów z robieniem zdjęć w dużej rozdzielczości. Tradycyjnie planowane są dwie wersje kalendarza czyli biurkowy oraz ścienny. Jak będą wyglądały kalendarze i czy ostatecznie będą dwie wersje, dużo zależy od Was drodzy klubowicze, więc zachęcam do przesyłania zdjęć. W tym roku, podobnie jak w roku ubiegłym, można przysłać od 1 do 15 zdjęć. Fotki nadsyłamy od dziś 3 maja do 30 czerwca do godz. 23:59. Adres ten co zawsze czyli [email protected] w tytule wiadomości wpisujemy swój login klubowy dokładnie taki jaki mamy czyli np. jeżeli ktoś ma login: K3bZ to w tytule wiadomości wpisuje K3bZ, a nie k3bz co ułatwi podpisywanie zdjęć. Autor wysyłając swoje zdjęcia pozwala KMZiZ na użycie ich w kalendarzu i zrzeka się wszelkich roszczeń za użycie ich w tym projekcie (proszę zapoznać się z wątkiem o kalendarzu 2011) Zapisy na kalendarz biurkowy zrobimy po wakacjach powiedzmy od 20 września, a na razie czekamy na Wasze zdjęcia!
  6. Nowa filiżanka w kolekcji, to pochwalić się trzeba 😊
  7. Pora zakończyć licytację zegarka DOXA. Zegarek powędruje do kolegi JASI, który zaoferował najwyższą kwotę 210 zł. Serdecznie gratulujemy i dziękujemy! Jeszcze dziś kolejna licytacja.
  8. Pora zakończyć licytację zegarka Poljot de Lux. Zegarek powędruje do kolegi Stawko, który zaoferował najwyższą kwotę 190 zł. Serdecznie gratulujemy i dziękujemy! Jeszcze dziś kolejna licytacja.
  9. Jedno mnie dziwi od samego początku. Zawsze, gdy wsiadam do pociągu bez biletu to konduktor pytał dlaczego nie mam biletu. Mówiłem zawsze wtedy, że wsiadałem powiedzmy w Kosiorkach i nie miałem możliwości kupna biletu, bo nie było tam kasy biletowej albo, jak w tym przypadku, po prostu nie miałem możliwości kupna ze względu na zbyt krótki czas oczekiwania pociągu na stacji pośredniej. Widać w pierwszym poście na zdjęciach. Gdy spojrzę wstecz, i przypomnę sobie wizyty w urzędach, pośredniaku czy nawet na poczcie to z kobietami najczęściej były zgrzyty. Zawsze przychodziłem do domu i trząsłem się ze zdenerwowania. Dlatego, gdy jakaś kobieta robi mi na złość to nazywam ją podłą babą. Pamiętam sprzed wielu lat, gdy w pośredniaku miałem przyjechać się "odhaczyć" to zawsze miałem termin w ferie zimowe, gdy nie mam autobusu. Gdy grzecznie poprosiłem o zmianę terminu na inny ze względu na ferie. W odpowiedzi słyszałem, że nie może zmienić, bo to system decyduje o terminie (nie sądzę). Mówię o czasie sprzed 20 lat. Pamiętam, że zawsze padał w ten dzień deszcz, a ja jechałem na rowerze w deszczówce. I to jest właśnie to o czym mówię, że kobiety są wredne i lubią robić na złość. Pojechał bym za tydzień czy dwa, ale nie. Ktoś kto jest po batalii rozwodowej z żoną powinien wiedzieć jakie kobiety potrafią być wredne.
  10. Niedobrze mi się robi! Lansujecie się, że jeździcie po świecie i jesteście wszystkowiedzący. A co mnie obchodzi Wenecja? Nigdy tam nie pojadę, bo nie mam czasu latem, a zimą mnie nie stać. Ty pewnie i tak tego nie rozumiesz. To tak jak gdyby prawnik rozmawiał ze specjalistą z dziedziny fizyki jądrowej. Prawnik by mówił o kodeksach i paragrafach, a fizyk jądrowy o wzorze na rozszczepienia atomu. Temat się zaczął od podróży IC, a teraz zszedł na zupełnie inne tory. Jeździcie po świecie, obżeracie się ślimakami, krewetami i innym dziadostwem. Oczywiście nie omieszkacie się zalansować i wstawiać zdjęć na FB, albo tutaj na forum. Przecież po to zamówiliście krewety czy inne dziadostwo, aby narobić fotek na tle palm i wstawić je na FB. Jacy Wy jesteście światowi. Rzygać mi się chce, serio!
  11. Albo nie doczytałem, albo nie pisałeś, że wybrali się tam prywatnie, a nie z biurem podróży. Miałem gdzieś z tyłu głowy biuro podróży, bo stale się słyszy o ukrywanych kosztach przez biura podróży. Czytałem, że wycieczki do Egiptu są tanie, ale trzeba wliczyć koszty biletów wstępu do atrakcji turystycznych i gdy ktoś Cię nie poinformuje o tym to okazuje się, że składałeś pieniądze dwa lata na wycieczkę do Egiptu, a okazało się, że poleciałeś, aby przespać się kilka nocy w hotelu. Jak to mówią "świat należy do bogatych, a biedni są od tego, aby na nich żerować".
  12. I znów się nie rozumiemy. Ktoś, kto wybiera się na wycieczkę w drugi koniec świata nie powinien się przejmować jakimiś wizami tylko wypoczywać. Od załatwiania wiz są pracownicy biur podróży i koniec i kropka! Dlaczego z góry nie wykupiono tych wiz skoro wszyscy wiedzieli, że będą potrzebne. Wystarczyło wliczyć to z góry w koszta podróży i dopilnować formalności na miejscu. Na pewno w tej wycieczce uczestniczył ktoś z biura podróży. Ci Włosi może od lat składali pieniądze na tę wycieczkę, a okazało się, że ich nie stać, bo ktoś uznał, że 120-150 dolarów to jakieś marginalne, nic nieznaczące pieniądze. To na złotówki, jak dobrze liczę razy 4 to około 500 zł za osobę czyli 2000 zł. Dla Ciebie 2000 zł może są jakieś tam nieznaczne koszty, ale dla wielu osób to kupa forsy.
  13. Pewnie, że to nie uczciwe. Lecą 4 osoby zagranicę i dowiadują się na lotnisku, na drugim końcu świata, że muszą zapłacić, niemałe moim zdaniem, pieniądze tylko po to, aby posiedzieć 2 godziny na lotnisku. Drogie 2 godziny! Dlaczego nie dopełniono tych formalności wizowych już we Włoszech? Wszyscy wiedzieli, że trzeba zabulić tylko ci turyści nie wiedzieli. To są ukryte koszta, które mogą zaważyć na samej decyzji o wycieczce. O takich kosztach trzeba informować głośno i dobitnie, aby każdy wiedział, a nie pisać drobnym druczkiem gdzieś na dole, i pewnie po angielsku. Nie ma obowiązku dla każdego człowieka na świecie znajomości języka angielskiego. Każdy leci na wycieczkę, aby zwiedzić i odpocząć od codzienności. Co to za przyjemność, gdy po powrocie z wycieczki trzeba wziąć pożyczkę chwilówkę tylko po to, aby spłacić długi zaciągnięte w konsulacie. Każdy powinien znać całościowe koszta podróży i zdecydować czy go stać na taką wyprawę czy nie. Wyobraźmy sobie, że koszty tygodniowych wczasów są liczone bez wyżywienia, a nie mówi się o tym głośno i dobitnie. Koszta wyżywienia, które trzeba sobie zapewnić samemu, zmieniają całkowicie postać rzeczy. Na to trzeba być przygotowanym! Biura podróży są po to, aby zorganizować wycieczkę od A-Z i nie ukrywać przy tym dodatkowych kosztów, które trzeba uiścić na drugim końcu świata.
  14. 5k? Chciałoby się tyle zarabiać zimą. Oczywiście najniższa krajowa. Nie wiem czy na tej budowie w ogóle zbliżę się do 5k? Kiepska budowa, bo podwykonawcy ją robią. My niby jesteśmy niepotrzebni, ale zerwać nas chcą. Wszędzie jesteśmy potrzebni. Kiedyś zawsze siedziało się zimą w domu i odpoczywało, a dziś kierownictwo ma pretensje, że ludzie siedzą na wolnym. Latem nie będą siedzieć na wolnym, bo latem jest sezon na budowę dróg. Teraz błoto jest przepotężne!
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.