Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
pmwas

Karuzela... 12 godzinna?

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano (edytowane)

Dziś opisuję ciekawy przypadek zegarka z Chin, który to zegarek kupilem z czystej ciekawości, gdy jego cena na jednej z platform w końcu spadła poniżej 500zł.

 

Ciekawe, że zastosowany tu mechanizm jest rzadko spotykany, bo w zasadzie tylko w tym jednym modelu, i tak mnie zastanawia, czy opłaca się go w ogóle produkować? 

 

Ale po kolei. 

 

Zrobiłem mały "risercz" i odkryłem korzenie tego zegarka, sięgające równie "prestiżowej" co "niemieckiej" marki Graf von Monte Wehro, która miała w ofercie zegarek z tym mechanizmem. 

Marka ta to rejony, w które żaden szanujący się kolekcjoner i entuzjasta zegarków się nie zapuszcza, dno i 3 metry mułu (jak to się mówi) , i chyba jej już nawet nie ma, natomiast mechanizm został. 

 

Tym razem pojawił się w ofercie równie dennej marki Nesun. 

Czemu dennej? Ano, to taka typowa chińszczyzna, z dziurbilionami, jakims zegarkiem z czymś w rodzaju koła wychwytowego nad tarczą opisanym na tarczy "30 sec tourbillon", słowem szajs. 

 

Co ciekawe, marka na w ofercie prawdziwy tourbillon, ale drogi i - moim zdaniem - brzydki. 

I co równie ciekawe - jego akurat na tarczy nie opisali. 

 

No i jest też to. 

Oficjalnie jest to "szkieletor", o tourbillonie również cisza, a technicznie jest to 12-godzinna karuzela. 

 

Przepraszam za jakość zdjęć. Wszystko mi padło i nie mam żadnego działającego aparatu. 

 

IMG_20260606_150927_edit_548283055466337.thumb.jpg.12df0e8fc5979aefb8df5a9c9b028c3b.jpg

 

Ogolnie - jak na tani szajs - jakość koperty i tarczy jest zupełnie niezła, ale chińscy producenci już nas chyba przyzwyczaili do rosnącego poziomu wykończeń ich tandety. 

 

IMG_20260606_150940_edit_548271156832485.thumb.jpg.365df1a9f7edf49667d7524aac46a44d.jpg

 

Wielkie koło, w którym widać połowę mechanizmu to w rzeczy samej 12 godzinna karuzela. 

Obraca się ona dookoła w 12 godzin, przy okazji pokazując godzinę. 

Co ciekawe - podczas ustawiania wskazań, karuzela obraca się razem z wskazówką minutową gdy kręcimy do tyłu. 

Kręcąc do przodu przestawiamy tylko mała wskazówkę godzinową na drugiej i aż by się prosiło, żeby dać tam wskazanie 24h GMT. 

 

Problem w tym, że przy ustawianiu wskazówki "odbijają" - po puszczeniu koronki - o jakies 5 minut wprzód i dokładne ustawienie godziny jest trudne. 

 

Ciekawe jaka też będzie trwałość elementów ciernych przy takich naprężeniach. 

 

IMG_20260606_134545_edit_548327406728830.thumb.jpg.89113ee5626b8851d23f2367a6535331.jpg

 

Mechanizm ma automat oparty na systemie Seiko, zatem naciąg powinien być bezproblemowy. 

 

Co do samej karuzeli - nie wiem, jak to jest zrobione, ale tu widać zazębienie, na pewno biorące udział w jej obrocie ... 

 

IMG_20260606_151412_edit_548428613052252.thumb.jpg.079c1a0379e10bfb8b2b8deb31887d0f.jpg

 

No i na koniec największą - i oczywista - wada zegarka. 

Otóż on wygląda dobrze tylko między 50 a 10 minutą, potem wskazówka minutowa opuszcza skalę i wędruje nad dziurą... 

 

IMG_20260606_142528_edit_548344580976744.thumb.jpg.f20b3e558a9db944285b83d06919a2e7.jpg

 

Wiem, że gdyby babcia miała wąsy, ale jakby tu dać wskazanie minutowe w systemie retrograde, a także lepsze wykończenia, byłoby miodzio. 

A tak jest... Chińska tandeta. 

 

Ale znowu. To jest 12 godzinna karuzela i choć to tanie, choć to marne, choć wykończenia widocznych złoconych mostków są średnie, a o funkcjonalności i sensowności karuzeli 12 godzinnej można dyskutować, wciąż uważam to za dużo ciekawszy zegarek niż np mój niby poprawny, ale niewydarzony Ingersoll.

 

A o pudełku nic nie powiem, bo to nie recenzja, a opis przypadku. 

 

Koniec końców zegarek jest fajny (nie dobry, fajny) i uważam, że da się wydać pieniądze gorzej, bo jednak karuzela pokazująca godzinę z możliwością jej ustawienia to jest ciekawe rozwiązanie, nawet jeśli wykonanie pozostawia niedosyt. 

 

Pozdrawiam! 

 

 

 

 

 

Edytowane przez pmwas

Miłego dnia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

IMG_20260606_210032_edit_563936770081657.thumb.jpg.760e9aa3b0d29da89aca2240323e1160.jpg

 

Kapitalne to jest, że to się tak obraca, choć - jak czytam - lepiej nie ustawiać godziny zbyt często, bo trwałość elementów ciernych jest ponoć koszmarna ;)


Miłego dnia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Paskudnej jakości fotki tandetnego zegarka. Wiem, że czekałeś na taką odpowiedź. 

Mam nadzieję, że po "sesji zdjęciowej" trafił na zwrot. 


To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
8 minut temu, mario1971 napisał(-a):

Paskudnej jakości fotki tandetnego zegarka. Wiem, że czekałeś na taką odpowiedź. 

Mam nadzieję, że po "sesji zdjęciowej" trafił na zwrot. 

 

Jak mówię, jest mi smutno, że nie mam lepszego aparatu, ale po prostu nie mam i już. Jak będę miał, to i fotki będą lepsze. Póki co zastanawiam się, czy kupić aparat, czy po prostu tylko nowy telefon. 

 

Zwrot? Nie, lubię takie bajery, co się kręcą. Prędzej pozbędę się tego Ingersolla, co mam, bo to ani ładne, ani fajne.

Ten dobry nie jest, ale za to fajny. 

 

A już to kiedyś pisałem, dobrych zegarków na co dzień nie noszę. I dobrze, bo już dwa razy badziewie mi zaliczyło glebę z 1,5m. Jedno przeżyło, drugie nie, dobrze, że badziewie 😆 

Edytowane przez pmwas

Miłego dnia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Gwoli ścisłości Ingersolla Empire States mam tylko dlatego, że w tym stanie dostanę za niego pewnie ze stówkę i mi się nie chce szarpać z wystawianiem i wysyłką, zatem leży i mnie wkurza (akurat on wyjątkowo działa mi na nerwy - po prostu go nie lubię) . 

Edytowane przez pmwas

Miłego dnia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja lubię te dziwactwa kolegi @pmwas 

Fajnie, że ktoś zapuszcza się na tereny przez wszystkich uważane za koniec świata :)


Myślę, że bez Słońca nie byłoby zegarów...  www.mojekrajobrazy.pl

Galeria zegarkowa: zegarekonline.pl/galeria/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
W dniu 8.06.2026 o 11:39, Sol napisał(-a):

A ja lubię te dziwactwa kolegi @pmwas 

Fajnie, że ktoś zapuszcza się na tereny przez wszystkich uważane za koniec świata :)

 

 

Dzięki. 

To jest tak pół żartem pół serio, bo musi tak być, a przy tym - tak mi się podoba. Jestem za stary, żeby przejmować się, że ktoś mnie uzna za zegarkowego tandeciarza ;)

 

Moj budżet w zasadzie nie pozwala mi kupować zegarków za więcej niż 2, maksymalnie 3kzł (przy czym nie jest to też kwota, którą mogę wydać lekką ręką) , a w tej cenie można kupić mnóstwo fajnych, porządnych zegarków. Ale ja mam ich już aż za dużo, po prostu nie są mi już potrzebne kolejne porządne zegarki. 

 

I jak zawsze, bardzo korci mnie na przykład  piękny zielony Prim, ale to ponad 2 tysiące za zwykły zegarek na Miyocie. 

 

A na porządne skomplikowane zegarki mnie zwyczajnie nie stać. Tak, chciałbym Zenitha z łańcuszkiem, Lange i jakiegoś gyrotourbillona, ale ja samochody mam tańsze ;)

A czasem to nawet mieszkanie. 

 

Zatem wyszukuję takie ciekawostki, bo są fajne, nawet jeśli czy to, czy np dwubalansowy Burgmeister to faktycznie koniec zegarkowego świata, czy tam zegarkowy Rów Mariański. 

 

Ale one przynajmniej są jakieś i świetnie sprawdzają się w roli zabawki. 

To co absolutnie dyskwalifikuje u mnie zegarek to lipne (czy głupie) napisy na tarczy, atrapy przycisków czy klejone ozdobne wskazówki. Ale jeśli jakaś "komplikacja" faktycznie działa, to czemu by nie. 

Przy czym mówię zupełnie serio - uważam, że ten Nesun to tandeta i wiadomo, że nie poleciłbym go jak ktoś chce porządny zegarek do noszenia. 

 

A na lepsze okazje mam kilka naprawdę przyzwoitych rzeczy, których na co dzień mi zwyczajnie szkoda. W pracy dużo się ruszam, dużo jeżdżę autem i - już nawet pomijając te dwa spadnięte chińczyki - co chwila o cos zahaczę czy w coś przywalę. 

 

O dziwo te chińskie zegarki całkiem nieźle to znoszą. 

 

Niektóre są też dobre. Np ten "gwiezdzisty" Sugess to naprawdę dobra rzecz, choć z doniesień z WUS - problemy z naciągiem są nader częste. 

Edytowane przez pmwas

Miłego dnia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Doskonale to rozumiem.

Każdy droższy zegarek powoduje u mnie refleksję, że w tej cenie mogę mieć kilka fajnych zegarków.

Fajnych, bo innych, tanich, ciekawych, czasami zabawnych.

Stąd mam np. plastikowe Swatche, czy ruski.

Na razie nie odważyłem się na sprawdzenie chińskich cudaków, dlatego ten temat lubię, bo odkrywa przede mną nieznany ląd :)

 


Myślę, że bez Słońca nie byłoby zegarów...  www.mojekrajobrazy.pl

Galeria zegarkowa: zegarekonline.pl/galeria/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
11 minut temu, Sol napisał(-a):

Doskonale to rozumiem.

Każdy droższy zegarek powoduje u mnie refleksję, że w tej cenie mogę mieć kilka fajnych zegarków.

Fajnych, bo innych, tanich, ciekawych, czasami zabawnych.

Stąd mam np. plastikowe Swatche, czy ruski.

Na razie nie odważyłem się na sprawdzenie chińskich cudaków, dlatego ten temat lubię, bo odkrywa przede mną nieznany ląd :)

 

 

Z ruskami to jest ten problem, że ich akurat nie stać na rozwijanie nowych mechanizmów, więc to bardziej kwestia, czy taki Vostok dobrze wygląda, czy nie. 

 

Bardzo mi się np podoba niedawno wypuszczony 24h "kirowski", a cena - choć wyższa niż kiedyś - wciąż jest atrakcyjna.

I kiedyś na pewno bym go kupił, ale naprawdę mam już tyle zegarków, że nie bardzo mam kiedy je nosić. 

 

Czarna Amfibia Reef - może 2x/rok. Komandirski może 3.

Najczęściej chyba szturmanski, bo jest fajny - sputnik lata po orbicie na tarczy. 

 

Do tego chińczyki 2 lepsze i ze 4 czy 5 gorszych, dwa kwarcowe Moranbongi, Nomos, Prim, Atlantic, Vostok Classica, Beijing, Buran, Poljot Aeroclub, Citizen, trzy zwykłe Amfibie, Amfibia 1967, Longines, którego dostałem na 18-tkę, nieudany Ingersoll...

I jeszcze Venezianico... 

 

I na pewno jeszcze o czymś zapomniałem. Zatem moja kolekcja pokrywa w zasadzie pełen wachlarz stylów i okazji i po prostu naprawdę nie potrzebuję już kolejnego zegarka do brązowych butów, do garnituru czy w góry, bo na każdą okazję znajdę co najmniej ze 2-3 pasujące. 

 

Zatem szukam zabawek, żeby już całkiem nie zapomnieć o zegarkowym hobby 😆 

 

Bo w temacie zegarków zabytkowych też doszedłem do ściany. 

Ze zwykłych nic mnie już nie ucieszy, bo mam tego... No dużo. 

 

A na to, co by mnie ucieszyło mnie po prostu nie stać ;)

 

 

 

 


Miłego dnia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 7.06.2026 o 15:44, pmwas napisał(-a):

Gwoli ścisłości Ingersolla Empire States mam tylko dlatego, że w tym stanie dostanę za niego pewnie ze stówkę i mi się nie chce szarpać z wystawianiem i wysyłką, zatem leży i mnie wkurza (akurat on wyjątkowo działa mi na nerwy - po prostu go nie lubię) . 

ingersoll się sprzeda. kompletnego trupa sprzedałem za dobre pieniążki. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja to myślę, że go w wolnej chwili porządnie obfocę i zrobię mu prawilną recenzję. Nie wiem, czy na starość stałem się tandeciarzem zegarkowym, ale - jakkolwiek ta wskazówką wedrujaca nad dziurą mnie nieco wkurza, nawet lubię to nosić. Fajnie się patrzy na pół mechanizmu kręcące się w dziurze w tarczy. 


Miłego dnia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dawaj.

Obiecuję przeczytać i obejrzeć zdjęcia :)

 

 


Myślę, że bez Słońca nie byłoby zegarów...  www.mojekrajobrazy.pl

Galeria zegarkowa: zegarekonline.pl/galeria/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
9 godzin temu, Sol napisał(-a):

Dawaj.

Obiecuję przeczytać i obejrzeć zdjęcia :)

 

 

 

Jak mi Jaś jutro pozwoli, to zrobię. 

Szkoda mi ten mechanizm rozbierać, ale muszę powiedzieć, że bardzo mnie zastanawia, jak oni rozwiązali kwestię ustawiania wskazań w tym mechanizmie. 

Bo to koło zębate, wokół którego obraca się "tourbillon" jest nieruchome podczas pracy (stąd jednak raczej tourbillon niż karuzela), ale z drugiej strony musi się jednak obracać do tyłu w trakcie ustawiania. 

Czyli pewnie ma jakiś mechanizm zapadkowy, umożliwiający jego obrót w jedną stronę. 

No i.... Co się dzieje z bębnem sprężyny gdy ustawiamy cały ten obrotowy element? Czy po prostu obracamy bęben do tyłu jednocześnie naciągając sprężynę? Czy też jest tam jakiś mechanizm jednokierunkowy? 

 

Naprawdę, przy całej porażce, jaką jest ten projekt (ustawianie tylko do tyłu, wskazówka wedrujaca w próżni, ponoć marna trwałość mechanizmu nastawczego, fatalna dokładność ustawiania wskazań, bo po puszczeniu koronki mechanizm odbija o jakieś 5 minut do przodu), uważam ten mechanizm za jedną z ciekawszych tandeciarskich konstrukcji. 

 

No i - choć jest to dyskutuwane - technicznie rzecz biorąc jest to zegarek z tourbillonem, tylko 12-godzinnym. 

Bo różnica polega głównie na tym, że w "klatce" - bo tu bardziej jakby bębnie - tourbillonu oprócz wychwytu i balansu mamy jeszcze 3 koła przekładni, natomiast sama idea konstrukcyjna jest taka sama. 

Napęd podawany na klatkę, a oś koła zamontowanego w klatce - w tym przypadku 2-go koła przekładni - zazębia się z nieruchomym kołem zębatym pod spodem. 

Osobiście uważam, że fajny ktoś miał pomysł, tylko żeby to zrobić dobrze, trzeba by to zrobić znacznie, znacznie drożej. 

Edytowane przez pmwas

Miłego dnia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Dobrze, zatem mam klika lepszych zdjęć i mogę zrobić opis zegarka.

Pamiętajmy, że mówimy tu o zegarku za 800zł. Ta cena jest - moim zdaniem - za wysoka, ale za 500 już się skusiłem.

 

Zegarek to ciekawy pomysł stworzenia mechanizmu z 12-godzinnym tourbillonem pokazującym godzinę.Pudełka już nie mam, instrukcji też nie, wiadomo, na co komu śmieci ;)

Dodam, ze będę tu używał słowa tourbillon, bo mi łątwiej, natomiast czy trourbillon może być 12 godzinna to temat na akademicką dyskusję.

 

DSC01765.thumb.JPG.1a1b7ecaa0b2e297479024b9e0147ec1.JPG

 

Zacznę od tarczy. Większą jej część zajmuje dziura na bęben tourbillonu. Zastosowano tu dekorowane mostki w zotym kolorze, których wykończenie jest... tanie. 

Powierzchnie takie ziarniste, nienajlepsze wykończenie krawedzi, podobnie wykończenie samego bębna. Ozdobne, ale tanie.

Koła oczywiście zwykłe, choć wyglądają nawet na pozłocone, balans nawet ładny.

 

Mostek posiada wskazówkę pokazującą godzinę na podziałce wokół otworu. Wyjątkowo podziałka ma sens, ponieważ chińscy projektanci uwielbiają dawać randomowe podziałki wokól otworów w tarczy, nawet jeśli w otworze jest tylko balans.

 

Oprócz tego mamy nienajgorsze wykończenie samej tarczy - jak na tą półkę cenową, oczywiście, bo sama tarcza ma nieco plastikowy wygląd.

Nad otworem wskazóka minutowa, która - jak  wielokrotnie wspominałem - pokonuje cały obrót, w większosci nad dziurą, co czyni wskazanie średnio czytelnym.

 

Wspominałem, ze ja bym tu widział retrograde, ale to raczej nie w tej cenie.

 

Do tego mamy małą wskazówkę godzinową i wskazanie rezerwy chodu.

Same wskazówki są niebieskie i nawet niezłe, natomiast ta luma i tak nie ma tu żadnego sensu i myślę, ze dało się dać coś bardziej stylowego.

Mały plusik za fajną wskazówkę rezerwy chodu, przywozi mi na myśl stare manometry, wskaźniki ciśnienia czy coś takiego. 

 

Obecność osobnej wskazówki godzinowej kazało mi sądzić, że tourbillon to ozdoba, a wskazanie zrealizowane jest tą właśnie wskazówką.

I tu pierwsze - pozytywne - zaskoczenie.

Otóż mamy tu rozwiazanie unikalne w świecie zegarków (nie żebym o drazu nadmiernie to chwalił, bo jak coś jest unikalne, to moze po prostu jest głupie) - ustawianie wskazań odbywa się poprzez obrót całego bębna tourbillonuy do tyłu.

Byłem w zasadzie pewien, ze jesli będę chciał, zeby wskazowka tourbillonu pokazywała prawdę, trzeba będzie poczekać z nakręceniem do włąściwej godziny, ale nie, ten tourbillon można normalnie ustawić.

 

Niestety ma to swój minus. Gdy kręcimy do tyłu i ustawimy żądaną godzinę, po puszczeniu koronki wskazówka minutowa odskakuje o 5 minut do przodu.

 

Dodam, ze kręcąc do tyłu ustawiamy wszystkie wskazówki, a kręcąc do przodku - tylko małą godzinową. Technicznie zatem mozna ją wykorzystać jako 2 strefę, przy czym do tego bardziej sensowne by było wskazanie 24h.

 

DSC01764.thumb.JPG.11c261fc4c1fcca25134f26d1ac52647.JPG

 

Co do samego wykończenia zegarka. Koperta w całości polerowana, fałszywe śrubki na uszach, krawędzie ok, szkiełko mineralne, wypukłe - ok.

 

DSC01768.thumb.JPG.df2df908042ee9993122dd1c5184e0e3.JPG

 

DSC01770.thumb.JPG.1fe97d4f22dad269c2f52746b8dc8dbf.JPG

 

Napisy to zwykły grawer laserowy - też ok w tej cenie. Nie ok jest tylko koronka. Zwszlifowana na płąsko, ma nieprzyjemne, ostre krawędzie.

 

Dekiel jest przesklony, pod szkłem mechanizm, którego wykończenia są słabe.

Naciąg realizowany przes system Seiko Magic Lever, charakteryzujący sięprostotą i bezawaryjnością.

Jak się mu przyjrzymy, widać tam nieruchomą zębatkę, wokół której obraca się bęben tourbillonu:

 

DSC01769.thumb.JPG.acf737fe315a5b5232424f019004078d.JPG

 

 

Konstrukcyjnie jest to zatem tourbillon, z zastrzeżeniem, że koło to może się obracac do tyłu przy ustawianiu wskazań. 

Ponieważ obraca się ono tylko do tyłu - musi mieć jakiś sysyem zapadkowy, co tłumaczy odbijanie wskazówki przy puszczeniu koronki.

Myślę tez, ze obracając tourbillon przy ustawianiu, naciagamy również sprężynę, bo nie sądzę, by bęben miał jakiś system, który go odłącza od bębna tourbillonu przy ustawianiu wskazań.

 

DSC01766.thumb.JPG.72333f6b54c07d9cf585fa2235865430.JPG

 

Konkluzje?

Kupiłem to typowo z ciekawości, natomiast po czasie uważam, ze to zupełnie fajna zabawka. Lubię sobie patrzeć na tourbillon jak powoli zmienia swoją pozycję przez cały dzień. Daje mi takie poczucie, ze czas płynie i do wyjścia z pracy coraz bliżej.

 

Kto mówi, ze tandeta - ma oczywiście 100% racji, ale w sumie to funkcjonalny 12 godzinny tourbillon w zegarku za 5 stówek. Działa? Działa. Nawet w miarę dokładnie.

Minus jest taki, ze lekko spóźnia, czyli co kilka dni trzeba robić znów rundkę 12 godzin do tyłu, co ponoć powoduje w końcu zniszczenie jakiegoś elementu ciernego w mechanizmie nastawczym.

 

Ja nie mówię, ze to dobra rzecz...

 

DSC01771.thumb.JPG.21748252b7a2b2ffa780e071540ed166.JPG

 

Ja tylko mówię, ze to zupełnie fajna zabawka, której nie szkoda nosić sobie na co dzień. 

Naprawdę są zakupy, których żałowałem o wiele bardziej, a tu nawet nie uwazam, ze to kasa w błoto, bo trochę radości jednak ten chiński wynalazek daje.

 

 

Edytowane przez pmwas

Miłego dnia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki.

Na pewno jest to coś innego, nietypowego i przez to ciekawego.

Sama tarcza wygląda naprawdę nieźle.

Ciekaw jestem na ile mógłby to być projekt, który po dopracowaniu mechanizmu dałby dobry efekt.

Rezerwa chodu cały czas na full, więc albo faktycznie go nosisz, albo nie działa ;)

Trochę mnie wkurza mała tarczka po prawej, która, oprócz tego że kojarzy mi się z PAMem, to dubluje wskazania godzin.

Można by to inaczej rozwiązać.

 

Może jestem tandeciarzem, ale sam bym go też ponosił :blink::D

 


Myślę, że bez Słońca nie byłoby zegarów...  www.mojekrajobrazy.pl

Galeria zegarkowa: zegarekonline.pl/galeria/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
19 godzin temu, Sol napisał(-a):

Dzięki.

Na pewno jest to coś innego, nietypowego i przez to ciekawego.

Sama tarcza wygląda naprawdę nieźle.

Ciekaw jestem na ile mógłby to być projekt, który po dopracowaniu mechanizmu dałby dobry efekt.

Rezerwa chodu cały czas na full, więc albo faktycznie go nosisz, albo nie działa ;)

Trochę mnie wkurza mała tarczka po prawej, która, oprócz tego że kojarzy mi się z PAMem, to dubluje wskazania godzin.

Można by to inaczej rozwiązać.

 

Może jestem tandeciarzem, ale sam bym go też ponosił :blink::D

 

 

Robię zdjęcia jak jest noszony, rezerwa działa, choć nigdy nie sprawdzałem jak długo jeszcze chodzi, gdy na wskaźniku już jest 0.

 

Natomiast jak go wyjmuję z szuflady, to rezerwa jest na 0.

 

To małe wskazanie też bym wywalił, bez sensu jest. 

 

Edit

Żeby nie być gołosłownym... 

 

IMG_20260915_080253_edit_22786658959543.thumb.jpg.ddefc577f1974a0a2736abb163597434.jpg

 

Rezerwa działa. 

Edytowane przez pmwas

Miłego dnia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.