Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

bEEf

Automat się spóźnia

Rekomendowane odpowiedzi

Taki mam problem:

Ogólnie wiadomo, że im mniej nakręcona sprężyna, tym zegarek bardziej przyśpiesza. Ale w moim Atlanticu na Ecie 2893-2 jest taki myk, że jak mi się zatrzyma (wyczerpie się rezerwa) i nim trochę "pomacham", żeby zastartował i zaczynam nosić, to najpierw "robi" straszne tyły, jakieś 5sek na godzinę (ale nie to, że się przycina, idzie normalnie), po jakimś czasie się stabilizuje i jest ok. Czy to normalne, czy zegarek do smarowania - a może jeszcze coś?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie szperałem w żadnym atlanticu, ale tak na logikę to albo spreżyna jest uszkodzona i nie oddaje odpowiednio dużo energii przy minimalnym nakreceniu albo mechanizm ma już bardzo duże opory ruchu (brud / brak odpowiedniego smarowania / korozja / inne uszkodzenia - cos się zaciera?) i spreżyna sobie nie radzi przy minimalnym napięciu. Nie widzę możliwosci by to było normalne - zajeździłem złym traktowaniem przy pracy kilka automatów (2 poljoty, sławę i seiko) i w żadnym cos takiego sie nie działo. Jeżeli już to przy ostrym uderzeniu albo zamachaniu zegarek na moment tracił rytm ale jesli było coś nie tak z dokładnoscią to zawsze albo nigdy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki za odpowiedź :lol: Problem w tym, że zegarek jest nowy (ma 3 m-ce), więc syf w środku raczej odpada. Co więcej, jak go kupiłem, to w ogóle się zatrzymywał co jakiś czas - był już w serwisie, i wydawało się wszystko ok. Tzn nadal jest ok - z wyjątkiem tego właśnie dziwnego zachowania. Zauważyłem to jednak dopiero w momencie, gdy przestałem go nosić codziennie (kupiłem drugi automat). Z jednej strony mi to aż tak nie przeszkadza, ale jak ma świadczyć o jakiejś wadzie, to lepiej jednak będzie go chyba serwisować. Dlatego pytam...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli jest nowy i ma gwarancję to niech się martwi ten co jej udzielił - w końcu wziął za to pieniądze sprzedając go. Ewentualnie może w serwisie czegoś niedopatrzono ? Kilkudziesięcioletniemu staruszkowi dużo można wybaczyć ale nowy zegarek.... Warto by sprawdzić co producent uznaje za dopuszczalną odchyłkę - może w tych kategoriach w serwisie uznano że jest ok (w papierach do jednego mojego zegarka mam jak byk ze sprawny to taki, który robi od -20 do +65 s/dobę choć oczywiście nigdy aż takich odchyłek nie wykazywał).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może się mylę, ale gdzieś na forum doczytałem kiedyś, że przy rozruchu (po tym, jak wcześniej stanął), zegarek ma prawo na początku chodzić mniej stabilnie. Może odczekaj po nakręceniu kilka godzin i wtedy sprawdź jak chodzi. Jak cały czas będzie sprawiał problemy, to do serwisu...


Można bez końca patrzeć na ogień, wodę i parkującą kobietę...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiecie, to jest tak: przez pierwszą godzinę robi -5 sek, przez następną -2, a potem to już tak, że na dobę wychodzi mu -10. Czyli niby

norma, nie przeszkadza mi to za bardzo. Tylko zachowanie wydaje mi się odwrotne od spodziewanego - ot, naczytałem się "foruma" i wiem, że im mniej nakręcona sprężyna, tym szybciej popyla :) Pewnie bym tego nie zauważył w ogóle patrząc tylko na odchyłkę dobową. Nie zauważył bym też, gdybym nie kupił drugiego automata, przez co tego przestałem nosić codziennie. Pewnie w końcu zainwestuję w rotomat i się skończą moje rozterki :P, ale jeśli ktoś mógłby potwierdzić albo zaprzeczyć, czy jest to normalny objaw, byłbym wdzięczny.

 

Trochę szkoda mi go oddawać do serwisu, bo bardzo go lubię i sumaryczna odchyłka jest jak najbardziej ok. Gdyby jednak był to objaw niepokojący, wolałbym oddać go teraz, niż czekać, aż coś padnie zupełnie. Trochę motam, ale mam nadzieję, że rozumiecie, o co mi chodzi :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
naczytałem się "foruma" i wiem, że im mniej nakręcona sprężyna, tym szybciej popyla :P

 

to się zgadza, ale weź pod uwagę, że przy bardzo słabym napięciu spręzyny, jakie ma miejsce w pierwszych godzinach noszenia automatu, ta właściwość nie musi być prawdziwa, ponieważ stosunek oporów ruchu do energi sprężynye jest znacznie większy.

Polecam też obejrzenie w literaturze krzywej błędu izochronizmu.

Innymi słowy: początek nakręcania sprężyny, to taki nie rozgrzany silnik - dokładność może być znacznie gorsza. Dlatego w niektórych zegarkach, stosuje się mechanizm, który powoduje, że wykorzystywana jest tylko energia z jej środkowego zakresu - wyeliminowane jest z użytku maksymalne oraz minimalne napięcie spręźyny.


Pietro

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.