Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

kamien

Zegarki Seiko. Made In Japan czy China???

Recommended Posts

Witam.

 

Przeglądając na ebay.com zegarki marki Seiko zauważyłem w opisach, że niektóre są modelami na rynek japoński w związku z tym są wyprodukowane w Japonii, natomiast te nie na rynek rodzimy są gdzie indziej składane (nie było to napisane, ale tak wynika z logicznego myślenia ;)). W tym miejscu pojawia się moje pytanie: czy są składane w Chinach?????

 

Prosiłbym o nie usuwanie posta jeśli podobne zapytanie już się pojawiło, ale przeszukałem to forum wszerz i wzdłuż i nie znalazłem odp. na nurtujące mnie pytanie :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest zimny-wiatr

W oznaczeniu modelu, na końcu często podawana jest literka albo J albo K (sporadycznie P)

Jak jest literka J to znaczy że wyprodukowany jest w Japonii, jeśli jest K to znaczy że jest wyprodukowany w Singapurze (chyba)

Share this post


Link to post
Share on other sites

K - to singapur, na WUS kiedyś dyskutowano na ten temat

Share this post


Link to post
Share on other sites

W przypadku Seiko ja bym sie tym nie sugerował. Czy to K czy J, wszystkie są wykonane na tym samym poziomie. Jeżeli ktoś sprzedaje taniej K niż J, to bierz K. Taka moja rada.


Użytkownik Sylwek, pewnego dnia, zupełnie niechcąco, trafnie ocenił współczesny trend w zegarmistrzostwie:

"Ważne by wytrzymał przynajmniej 6 lat zanim rozdyndają się w nim wskazówki."

Share this post


Link to post
Share on other sites

Japońskie są również droższe, tak +/- 30%. Są również modele produkowane wyłącznie w Japonii. Swoją drogą jestem ciekawy, czy są między nimi jakieś różnice w jakości wykonania i dokładności chodu? I wcale nie zakładam z góry, że na plus dla produkcji japońskiej.


Time is meaningless, and yet it is all that exists.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wiekszość ich średniej półki jest i tak cased in china


Poszukuje przycisk do Poljot chrono 3133

Wodołaz

Divers:

Alba, Seiko 7002-7000, amfibia blue lux & black.

22 - G-Shock

Seiko bellmatic

Poljot Chrono 3133

Orion Seal

Share this post


Link to post
Share on other sites
Japońskie są również droższe, tak +/- 30%. Są również modele produkowane wyłącznie w Japonii. Swoją drogą jestem ciekawy, czy są między nimi jakieś różnice w jakości wykonania i dokładności chodu? I wcale nie zakładam z góry, że na plus dla produkcji japońskiej.

 

Ja miałem SKX007 made in Japan, gdzieś tak z pięć lat temu. Później go odsprzedałem bo napaliłem się na innego divera "rolexopodobnego". Później rolexopodobny zaczął mnie wkurzać, szukałem innych rozwiązań. Mniejsza o to jakich, ale koniec końców doszedłem do tego, że należy się przeprosić z SKX-em, i kupiłem go z powrotem, na początku tego roku.

Tym razem w wersji K, czyli Singapur.

 

Jeśli chodzi o jakość wykonania, to nie widzę żadnych różnic.

Jeśli chodzi o dokładność chodu, to ten drugi Singapur bije na głowę tego Japan!

Tylko że ja tego raczej nie wiążę z miejscem pochodzenia, a w różnicy mechanizmu. Bo ten wczesniejszy to był 7S26 w wersji A, a ten drugi jest w wersji B, gdzie podobno jest spora różnica w konstrukcji balansu.


Użytkownik Sylwek, pewnego dnia, zupełnie niechcąco, trafnie ocenił współczesny trend w zegarmistrzostwie:

"Ważne by wytrzymał przynajmniej 6 lat zanim rozdyndają się w nim wskazówki."

Share this post


Link to post
Share on other sites
...

Jeśli chodzi o dokładność chodu, to ten drugi Singapur bije na głowę tego Japan!

...

 

No właśnie. Jak już tu kiedyś pisałem mój japończyk skx robi 12s/dobe, co mnie zbytnio nie cieszy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Classified

Za snobizm trzeba płacić :blink:

Seiko wszędzie stosuje podobną QC i jakościowo jest to absolutnie to samo.

Share this post


Link to post
Share on other sites
No właśnie. Jak już tu kiedyś pisałem mój japończyk skx robi 12s/dobe, co mnie zbytnio nie cieszy.

A jaki masz caliber? W wersji A, czy B?

12s/dobe to nie jest źle, jeśli jest to regularne. Bo mój japończyk robił +10, +15, jak mu czasem odbiło to +20-30. Po prostu nie był regularny, tylko chodził sobie tak radośnie jak mu się zechciało :)

 

Natomiast Singapurczyk mnie szokuje, bo na początku ustabilizował się i robił +4 +5 sek/dobe, co już było bardzo dobrym wynikiem. Później go odłożyłem i przez dłuższy czas nie nosiłem.

Ostatnio, jakiś miesiąc, półtora temu, jak się zaczęły upały, to założyłem go na bransoletę i zacząłem nosić od nowa.

I tutaj szok, bo robi mi regularnie +1.5sek/dobe, jeśli go odkładam tarczą poziomo na noc.

Jeśli go odkładam z tarczą pionowo na noc, to robi mi -0.5sek/dobe

Czyli w zasadzie od tego półtora miesiąca w ogóle go nie reguluję. Po prostu co jakiś czas sprawdzam z zegarem atomowym, czy się trochę śpieszy, czy trochę późni, i odpowiednio go odkładam na noc...

 

Może Seiko się odwdzięcza, bo jak założyłem bransoletkę, to go często moczę, pływam... nawet jak myję ręce, to też mu robię prysznic. Seiko jest w swoim żywiole :blink:


Użytkownik Sylwek, pewnego dnia, zupełnie niechcąco, trafnie ocenił współczesny trend w zegarmistrzostwie:

"Ważne by wytrzymał przynajmniej 6 lat zanim rozdyndają się w nim wskazówki."

Share this post


Link to post
Share on other sites

z numeru seryjnego wynika, że jest z 2008r, to chyba B? Od początku jest na bransolecie i też lubi pływać. Praktycznie go nie ściągam, ale też nie przemęczam :)

Jestem pod wrażeniem singapurczyka. Miesiąc bez regulacji?! Szok :) Ja stroje co kilka dni, a potem proste dodawanko 12+12.... :blink:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak z 2008r, to raczej na pewno B.

Te +12s to nie jest zły wynik, w końcu to nie jest zegarek COSC. Jeśli to przyspieszenie jest regularne, to można oddać do regulacji. Tylko że trzeba oddać do dobrego, sprawdzonego zegarmistrza, żeby jakiś patałach go nie rozszczelnił.

Z drugiej strony, czy warto?

Ja bym go chyba nie regulował. Aż tak bardzo nie mam świra na punkcie dokładności.

Jak mam zegarek, który śpieszy około minuty na tydzień, to reguluję go raz na tydzień. Na przykład co niedziela przy dobrej kawce :blink:

Ustawiam mniej więcej na -30sek w stosunku do atomowego, a po tygodniu w następną niedzielę jest ok +30, więc z powrotem go minutę do tyłu. W ten sposób nigdy się nie spieszy/późni więcej niż pół minuty, a to w normalnym życiu jest wystarczające.


Użytkownik Sylwek, pewnego dnia, zupełnie niechcąco, trafnie ocenił współczesny trend w zegarmistrzostwie:

"Ważne by wytrzymał przynajmniej 6 lat zanim rozdyndają się w nim wskazówki."

Share this post


Link to post
Share on other sites

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.