Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Gość Fif_

Instrukcja do 3603 Molnia

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Fif_

Witam

 

Czy ma ktoś może w pdf-ie lub zna może link do instrukcji obsługi (odkręcenie koronki, pozycja do nakręcania, pozycja do zmiany godzin) do zegarka Aviator IŁ-2 kaliber 3603.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ale to naprostszy mechanizm jaki chyba się da.

Odkręcasz koronke, troszke odciągasz i możesz nakręcać.

Wyciągnięcie koronki bardziej to pozycja do przestawiania godziny.

Tyle.

Tu nie ma żadnej specjalnej tajemnej wiedzy.

Zakręcaj koronke delikatnie dociskając. Oszczędzaj gwint.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Fif_

Rozumiem że odkręcam standardowo tj. odkręcam w lewo / zakręcam w prawo ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Fif_

Sprawa zakręcania i odkręcania koronki opanowana.

 

Proszę jednak o info czy cały mechanizm można zatrzymać, chodzi mi o to, że chciałby zsynchronizować wskazówkę sekundnika z aktualnym czasem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

daj do nasmarowania werk.

Reszta jest banalnie prosta......

 

:D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

...

Proszę jednak o info czy cały mechanizm można zatrzymać, chodzi mi o to, że chciałby zsynchronizować wskazówkę sekundnika z aktualnym czasem.

 

Teoretycznie nie da się - ten mechanizm nie posiada funkcji stop sekundy.

Praktycznie smile.gif...

W niektórych mechanizmach można przy ustawianiu godziny przy cofaniu wskazówek zaobserwować zatrzymywanie się lub wręcz cofanie się sekundnika o kilka sekund - w ten sposób wywierając niewielki (naprawdę niewielki) moment na koronkę można na chwilkę zatrzymać sekundnik lub nawet go lekko cofnąć - trzeba jednak wyraźnie zaznaczyć, że nie jest to najzdrowsze dla mechanizmu. Przetestowałem przed chwilą na kilku swoich mołniach coby gołosłownym nie być i na wszystkich udało się zatrzymać sekundnik (zarówno w zegarku NOS, który jednak nie był smarowany jak i w solidnie wypracowanej sztuce). Po puszczeniu koronki zegarki pracują sobie dalej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Fif_

Skoro takie działania mogą mieć ujemny wpływ na mechanizm, to nie będę się w to bawił.

 

Aktualnie wykonuje małą serię testów ("biernych" - zegar w spoczynku) tj. sprawdzam max. czas chodu mechanizmu (test wciąż trwa, minęła właśnie 24 godzina od nakręcenia) oraz test dokładności chodu (po pierwszych 24 godzinach zegar zaliczył odchyłkę -10s/24h) ciekaw jestem jak będzie wyglądać dokładność w kolejnym okresie pomiarowym tj. po 8 godzinach (łącznie 32h) oraz po jakim czasie się zatrzyma (podobno powinien się kręcić do 40h).

 

Czy ktoś robił może podobne eksperymenty?

 

Zakładam, że im bliżej do zatrzymania mechanizmu, tym dokładność będzie spadać w coraz szybszym tempie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zakładam, że im bliżej do zatrzymania mechanizmu, tym dokładność będzie spadać w coraz szybszym tempie.

 

 

założenie prawdziwe.

stąd KAŻDY wybiera sobie Swoja porę i codziennie o tej porze nakręca ów zegarek.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Skoro takie działania mogą mieć ujemny wpływ na mechanizm, to nie będę się w to bawił.

Może przesadziłem nieco z tym ostrzeżeniem - sytuacja taka występuje niejako naturalnie ilekroć ustawiasz wskazówki więc zegarka nie rozwalisz robiac tak od czasu do czasu :D. Chodziło mi tylko o to, że w tym momencie sprężyna ciągnie sobie a Ty sobie - rosną nieco obciążenia elementów przenoszących oba te momenty napędowe. Sam stosuję to czasem gdy chcę przeprowadzić test dokładności chodu - ustawiam zegarek powiedzmy 1min do przodu w stosunku do zegara w kompie (automatyczna synchronizacja z serwerem czasu) i "przytrzymuję" go aż czas go dogoni -wówczas puszczam i następnego dnia mam porównanie co do sekundy:).

 

Zakładam, że im bliżej do zatrzymania mechanizmu, tym dokładność będzie spadać w coraz szybszym tempie.

 

Konkretnie to zegarek z naciągiem manualnym zwalnia wraz z rozkręcaniem spreżyny (coraz mniejsza siła napędowa). Zegarek prawidłowo wyregulowany przy pełnym nakreceniu minimalnie spieszy a przy końcu idzie prawidłowo (ew. spóźnia, ale lepiej jest być na przystanku minutę przed autobusem niż minutę po więc tak się reguluje by lekko spieszył :D). Jako ciekawostkę podam, że mechanizmy z naciągiem automatycznym pod koniec rezerwy zaczynają spieszyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może przesadziłem nieco z tym ostrzeżeniem - sytuacja taka występuje niejako naturalnie ilekroć ustawiasz wskazówki więc zegarka nie rozwalisz robiac tak od czasu do czasu :). Chodziło mi tylko o to, że w tym momencie sprężyna ciągnie sobie a Ty sobie - rosną nieco obciążenia elementów przenoszących oba te momenty napędowe.

Najlepiej to robić przy słabym naciągu, wtedy te wszystkie opory są mniejsze. Ja np w Miyocie przy słabym naciągu mogę zrobić stop sekundę, a po całkowitym nakręceniu zegarka nie dam rady.

Tylko że generalnie i tak tego nie praktykuję, bo mi ta cholera dobrze chodzi ;) W różnych pozycjach spoczynkowych, albo sie późni, albo śpieszy ok 2sek/dobe, czyli moge nim sterować bez przestawiania wskazówek.


Użytkownik Sylwek, pewnego dnia, zupełnie niechcąco, trafnie ocenił współczesny trend w zegarmistrzostwie:

"Ważne by wytrzymał przynajmniej 6 lat zanim rozdyndają się w nim wskazówki."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Fif_

Witam Dzisiaj zakończyłem pierwsze dwa testy. Oto wyniki:

 

- czas ciągłej pracy bez nakręcania w spoczynku: 44,5h

 

- dokładność chodu na całym dystansie : +24/44 => +13s/24h

 

W związku z powyższymi wynikami mam następujące pytanie do fachowców. Zegar o dziwo w całym okresie pracy wykazywał praktycznie takie same przyśpieszenie:

=> po 12h +6s (+0,5s/1h)

=> po 24h +13s (+0,54/1h)

=> po 30h +16s (+0,53/1h)

=> po 39h +21s (+0,53/1h)

=> po 44h +24s (+0,54/1h)

a powinien wraz z upływem czasu (przynajmniej pod koniec) chyba jednak opóźniać.

 

Czy uzyskane przez mnie dane nie wskazują przypadkiem że jest coś nie tak z mechanizmem ?

Czy też należy przyjąć, iż wszystko jest ok. ponieważ w całym okresie "badawczym" wykazuje on stałą odchyłkę.

 

P.S.

Informacja z poprzedniego mojego postu o tym że zegarek w pierwszych 24h spóźnia, było wynikiem mojego błędu co spowodowało powtórzenie całego eksperymentu od początku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.