Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Adam Adamandy Kochański

mechanizmy Sellita

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Jash

Pytanie co się stanie za 5 lat.

 

A co ma się stać? Twoim zdaniem 2824-2 pociągnie dłużej niż SW200? Masz jakiś argument "za" co do swojej teorii?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Eterna też robi na SW200 (niektóre Kontiki Four Fands mają ten mechanizm). Mogę źle pamiętać, ale chyba gdzieś czytałem, że ML też używa

 

Sellicie ? w przeciwieństwie do Claro ? nieudowodniono jeszcze zbrodni chińskości.

 

Praktyczna obserwacja: mój Oris na SW200 modified śmiga bez oznak zmęczenia od półtora roku

 

Miałem nadzieję, że przeczytam zdanie mające podstawę w rzeczywistości i ona nie okazała się płonna...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie miałem okazji oglądać Sellity, ale z pewnością nie odbiega znacznie jakościowo od ETY. Że pada łożysko wahnika czy przekładnia automatu - cóż, automat to najmniej trwała część automatycznego mechanizmu - tak musi być. ETA 2824 tez wcale nie jest taka fenomenalna pod względem trwałośći - jak pisał człowiek, który je serwisuje, jeśli regularnie co kilka lat nie smaruje się automatu, to też zdechnie (w przeciwieństwie do reszty mechnizmu, która jest ponoć bardzo trwała). Trwalszy automat jest w 2892, bo ma szerokie, trwalsze łożysko. Jestem jednak zdania, że Oris nie kupiłby bubli - jak stosuje Sellite, to za 5 lat pewnie będzie równie dobra, jak teraz...

 

A co do Claro - to ciekawy mechanizm Krzyzówka Miyoty i Seiko. Automat to tzw Magic Lever Seiko, składa się z kilku części i jest trwały i tylko nieznacznie mniej skuteczny od bardziej skomplikowanych automatów ETA. Być może "Swiss Made" na tym werku to lekkie przegięcie, ale sam mechanizm jest bardzo dobry.


Miłego dnia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja również mam Orisa na SW 200 od ponad roku i jest wszystko OK z mechanizmem (jedyne co mnie denerwuje w nim to że wachnik chodzi twardo a nie "szaleje" jak np w 7750).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Jash

Ja również mam Orisa na SW 200 od ponad roku i jest wszystko OK z mechanizmem (jedyne co mnie denerwuje w nim to że wachnik chodzi twardo a nie "szaleje" jak np w 7750).

 

W 2824-2 też tak chodzi jak SW200. VJ ma to do siebie, że lata jak wariat <_<

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To chyba dlatego, że 7750 ma automat jednokierunkowy. Szalejace wahniki znajdziemy tez w Miyocie i w Sea-Gull ST-25. Ten ostatni ma jeszcze taką fajną cechę, ze w stronę jałową tak fajnie terkocze <_<


Miłego dnia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

(...)

A co do Claro - to ciekawy mechanizm Krzyzówka Miyoty i Seiko. Automat to tzw Magic Lever Seiko, składa się z kilku części i jest trwały i tylko nieznacznie mniej skuteczny od bardziej skomplikowanych automatów ETA. Być może "Swiss Made" na tym werku to lekkie przegięcie, ale sam mechanizm jest bardzo dobry.

 

 

Przegięcie i obłuda. Magic lever w szwajcarskim mechanizmie(sic!) Żebym został dobrze zrozumiany, uważam ten rodzaj naciągu za b. dobre rozwiązanie. Oczywiście zgodnie z zasadami FHS wszystko jest OK.

 

No to teraz pora na Staruszka z jego prawem do własnego zdania, co powiesz Staruszku na powyższy cytat ?

Albo lepiej nie, bo znowu się zacznie <_<

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

(...)

Chyba daliśmy sobie wmówić, że jedynym słusznym wytwórcą mechanizmów jest ETA a wszystko inne jest gorsze a tak nie jest....pewnie przyjdzie i taki czas, że i ETA zostanie zmuszona do przeniesienia produkcji do chin jak zaczną ich naciskać zalegalizowane dopracowane podróby z Chin <_<. Smutne ale jak najbardziej realne.

(...)

 

Pewne podejrzenia funkcjonują, ale bez żadnych dowodów:

 

http://forums.watchuseek.com/2211162-post39.html

http://forums.watchuseek.com/2211880-post40.html

http://forums.watchuseek.com/2212664-post41.html

 

IMO ETA ograniczając dostępność swoich mechanizmów dla wytwórców spoza TSG strzeliła sobie w kolano. To naturalne, że Chiny wejdą w lukę ze swoimi mechanizmami (bo przyroda nie lubi próżni :lol: ).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na mnie ? Dlaczego ? Przecież juz pisałem ze każdy ma inne zdanie co do mechanizmów, eta jest dla mnie takim kompromisem kosztów zakupu, serwisowania , łatwości w naprawie , dostępności częsci , osiągami , jakością , trwałością, dokladnością , niezawodnością i takich własności można dodać jeszcze sporo, jeśli do tego jest z cosc to juz w ogóle jest całkiem nieżle.

Oczywiście nie mozna odmówić werkom szwajcarskim z gornej półki być moze znacznie lepszej jakości, niezawodności(choc to też nie zawsze a nawet raczej w na minus), trwałości itd. jednak często podczas eksploatacji napotykamy na kłopoty najczęsciej związane z faktem słabej dostępnosci czesci lub wręcz żadnej poza fabryką matką, pomijam juz koszty, czy czas oczekiwania.

Przykładowa eta 2890 pochodzi w prostej linii od Eterny 1504 , nastepnie poprzez modyfikacje bardzo nieznaczne, udoskonalenia mamy dzisiaj 2892-2 , w ktorej też łożysko wahnika jest słabym elementem i często awaryjnym .

Do rzeczy, chodziło mi głownie o fakt oszukiwania przez producentów, nie tylko w branży zegarkowej.

Nie tak dawno byłem montowac urządzenie w innej firmie na duzej hali produkcyjnej i co najbardziej przykuło moją uwagę - kartony z napisem "made in Germany" a produkty schodziły z wtryskarek etc. własnie na tej hali i było to w centralnej Polsce, częsci do samochodów - dosyć znanego koncernu- VW, podobnie jest z mechanizmami o ile w branzy motoryzacyjnej - chodzi o to zeby samochód jeżdził - upraszczając, o tyle w branzy zegarkowej płaci sie za coś jeszcze - za pochodzenie.

Whb - nie wiem dlaczego próbujesz dowieść coś co nie istnieje, czyli przekonanie ze jestem fanatykiem i ze w imię idei zginę <_< , o tuż w żadnym wypadku , mało tego przyznaję się do błędów, przyznaję racje i staram się być otwarty na prawdziwe informacje, szanuję czyjeś zdanie, kiedyś do powstania forum z ktorego linkę zapodałem - sam się biernie przyczyniłem, spierając sie na temat podrobek - wtedy MM i tego typu, zwalczając negatywne wypowiedzi , promowanie podróbek czy też "klonów" mających na celu upodobnienie się do innych znanych zegarków( wiem , wiem sami szwajcarzy też zrzynają ) , ale w zdecydowanej większości tam są Ludzie ktorych bardzo dobrze znam i to od kilku lat, a jedynie różnimy się swoimi ideałami i preferencjami, co nie znaczy ze nie szanuję wiedzy Kolegow z innych for, czy neguję ją w jakikolwiek sposób - wręcz przeciwnie, uczę sie i to jak najwięcej o ile mogę i oile to mnie interesuje - przepraszam za taki wywód osobisty ale wspomnialeś ze teraz moja kolej - więc pytam NA CO ?


cyt.-Wszystkie Ryśki to porządne chłopy !

Piotr.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

(...) wspomnialeś ze teraz moja kolej - więc pytam NA CO ?

 

Na reakcję na stwierdzenie z cytatu pmwas'a, że Claro to "mechanizm bardzo dobry".

Ja przy okazji niedawnej dyskusji o Atlantiku stwierdziłem, że CL888 to mechanizm dobry (tylko). I się zaczęło. Teraz też się zacznie, niestety

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co się zacznie ? To o czym mamy rozmawiać, to jest forum służy do miłego spędzania czasu, do zabawy , nauki, pośmiania się, rozwijania zainteresowań, kontaktów, spotkań, wspólnych dyskusji itd. dopóki wszystko jest na przyzwoitym poziomie - to mozna dyskutować o wszystkim w odpowiednich działach.

Wracając do Sellity, która produkowała komponenty dla ety, Oris mocno modyfikuje podstawowe werki, o nietrwałości układu naciągu automatycznego o którym wspominał Eye-Lip też juz kilka razy słyszałem, do tego dochodzi coraz więcej wątpliwości co do lokalizacji miejsca produkcji czy też komponentów, ja np. nie kupię niczego na sellicie - chyba ze zupełnie nieświadomie, a odróznic jest je bardzo łatwo po łożysku wahnika w każdej wersji.

 

Na reakcję na stwierdzenie z cytatu pmwas'a, że Claro to "mechanizm bardzo dobry".

Wybacz ale ja juz swoje zdanie wyraziłem i kazdy może zrobić to samo - takie są prawa dyskusji, podałem moje argumenty i to tyle w temacie.

 

Teraz też się zacznie, niestety

Nic się nie zacznie, wszyscy zainteresowani juz mają swoje typy, okopali się na stanowiskach i ewentualnie stosuja wojnę podjazdową <_<


cyt.-Wszystkie Ryśki to porządne chłopy !

Piotr.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

...Nie tak dawno byłem montowac urządzenie w innej firmie na duzej hali produkcyjnej i co najbardziej przykuło moją uwagę - kartony z napisem "made in Germany" a produkty schodziły z wtryskarek etc. własnie na tej hali i było to w centralnej Polsce, częsci do samochodów - dosyć znanego koncernu- VW, ...

 

tak na uspokojenie emocji- widzę, że kolega dostarcza rozwiązania do przemysłu. Ja zajmuję się automatyzacją procesu montażu w zakładach przemysłowych. Pewnie działamy w tej samej branży ;)

 

mam jeden zegarek na SW 200 (Schaumburg) i rzeczywiście wahnik chodzi bardzo topornie porównując z 7750 czy 2824. Wydaje mi się, że przy normalnym użytkowaniu zegarek nie otrzymuje wystarczającej dawki energii. Rezerwa chodu nie jez zbyt zadawalająca: po ręcznym nakręceniou od nowości było to 12-14 godzin a teraz po 2 miesiącach użytkowania skoczyło do 26h. Wyczytałem gdzieś na anglojęzycznym forum, że rezerwa chodu powinna być wyższa porównując z 2824. Jakie macie doświadzcenia z tym związane???

 

uważam, że jeśli firma XYZ wkłada surowy werk od dostawcy do swojej koperty bez wykonania odpowiednich drobnych zmian mających na celu poprawienie możliwości, kalibracji itp. to efekt końcowy może nie być zadawalający. Mam 3 zegary na ETA 2824 ale ten od Stowy jest najbardziej dokładny i trzyma wszystkie paramatry.

Mam też ruskiego Avaiatora na Molni, który nie ustępuje innym mechanizmom pod względem dokładności i rezerwy mocy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

(...)

Rezerwa chodu nie jez zbyt zadawalająca: po ręcznym nakręceniou od nowości było to 12-14 godzin a teraz po 2 miesiącach użytkowania skoczyło do 26h. Wyczytałem gdzieś na anglojęzycznym forum, że rezerwa chodu powinna być wyższa porównując z 2824. Jakie macie doświadzcenia z tym związane???

(...)

 

Jeśli amplituda balansu jest prawidłowa i jesteś pewien, że w pełni nakręciłeś sprężynę to mała rezerwa chodu wskazuje, że prawdopodobnie sprężyna przedwcześnie ślizga się w bębnie nie uzyskując pełnego napięcia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli amplituda balansu jest prawidłowa i jesteś pewien, że w pełni nakręciłeś sprężynę to mała rezerwa chodu wskazuje, że prawdopodobnie sprężyna przedwcześnie ślizga się w bębnie nie uzyskując pełnego napięcia.

 

zegarek nakręcam ręcznie koronką około 30-40 razy tak jak ktoś mądry napisał na forum anglojęzycznym. Na początku zegarek pracował 12-14 h a dzisiaj zatrzymał się po 26h. Dam mu jeszcze szansę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

łobuz - coś jest "nie halo"

 

Co do miejsca produkcji - kto ostatnio kupował telewizor - Sharp - jedyny w 100% japoński ;):) co może oznaczać jedynie to, iż podtoruńskie Łysomice to już prawdziwa Japonia.

Sellity bym sie nie bał - Eterna czy Oris w syf by nie weszli - choc może rzeczywiście zanim sie zamontuje trzeba nad werkiem popracować.

Co do niezawodności werków z Chin - no cóż - nawet na "specjalistycznym" forum sporo jest narzekań.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

łobuz - coś jest "nie halo"

 

Co do miejsca produkcji - kto ostatnio kupował telewizor - Sharp - jedyny w 100% japoński ;):) co może oznaczać jedynie to, iż podtoruńskie Łysomice to już prawdziwa Japonia.

Sellity bym sie nie bał - Eterna czy Oris w syf by nie weszli - choc może rzeczywiście zanim sie zamontuje trzeba nad werkiem popracować.

Co do niezawodności werków z Chin - no cóż - nawet na "specjalistycznym" forum sporo jest narzekań.

No tak ale weź pod uwagę cenę Chińczyków, brak kontroli jakości w zasadzie ( ety pewnie też wadliwe jakiś wychodzą ale kontrola tego nie wypuszcza w świat) i to, że często są niedosmarowane i z tego wynikają problemy.

Nie wiele zwiększając nakłady można by chińskie werki doprowadzić do bardzo dobrego poziomu. Bo konstrukcyjnie są poprawne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bo są kopiami, czasem nawet kilku werków na raz.

 

edit - wykasowałem swoja opinie na temat chińskich zegarków - po co kolejny temat tasiemiec - skoro miło jest ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bo są kopiami, czasem nawet kilku werków na raz.

Adi ale nie wszyscy mają takie podejście jak Ty ;) ...dla niektórych liczy się cena to raz i dwa, że aktualnie działa i ładnie wygląda i tyle. Ja też bałbym się zaufać na dłuższy czas chińczykowi...ale trzeba też zauważyć że Chińczycy te swoje Mariny i inne produkują od niedawna....myślę że jakość będzie rosła. Będą zwroty to ktoś się podrapie po głowie i zrobi coś aby tych zwrotów było jak najmniej.

Ja np. w ogóle wolę na codzień kwarca bo jest najmniej problemowy...i tutaj też znajdą się krytycy...że tylko mechanik to prawdziwy zegarek itd...dla mnie bzdury. Zegarek na codzień ma ładnie wyglądać być odporny, bezawaryjny i dokładny. Dlatego na codzień wybieram kwarce a na specjalne okazje albo spokojne dni mechaniki. Wiem z własnego doświadczenia że np rower się mechanik nie nadaje...wykończymy go w ten sposób...Miałem dwa wysokiej klasy mechaniki i oba się zatrzymały w takich sytuacjach. Znajomemu seiko 5 automat też po 2 latach nagle stanął....Pech? Nie sądzę po prostu to nie jest środowisko dla nich.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja kasuję, żeby prawdopodobieństwo ewoluowania w złym kierunku odsunac, a ty cuytujesz to co wykasowałem ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Ambasador

Adi skompromitowałeś się publicznie ;)

Popatrz sobie na IWC i na Davosę? Czyżby Davosa kopiowała design? Nie przecież to Szwajcar z krwi i kości i nie może kopiować... a może już Chińczyk?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Ambasador

Ja chcę tylko powiedzieć, że koledzy idący jedynie słuszną (szwajcarską) drogą po otrzymaniu wieści, że szwajcarskie zegarki jednak są produkowane w Chinach bądź mechanizmy są Chińskie, będą musieli zmienić swoje hobby ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Raczej nie. Publicznie tą Davosę wielokrotnie i tak samo krytykowałem. Tyle, że Davosa ma taki 1 model, a u Chińczyków to wszystkie modele jakiść Parnisów, Alph, czy innych Marin - ale widać, że ze znaffcą mam do czynienia :) co mu się udało znaeźć podobne zegarki ;) A dyskusji było o tym ze 100. Przegapiłeś?

 

Edit - i przegapiłeś co innego - to kolejny dowód na lenistwo i igorancję - ci koledzy, o których ironicznie piszesz tylko poprzez słabołapiącyh adwersarzy zostali zagonienie w "szwajcarskoć" bo chodzi o zegarki wszelkie a nie szwajcarskie. Najniższy jednak poziom to zganianie tego na chińskość. Bo nie chodzi o chińskość,a o podrabianie. Gdyby produkcja tego szmelcu odbywała sie w Gwatemali - zapewniam Cię, że reakcje byłyby takie same. Mi nie przeszkadza chińskość - tylko błędne rozumowanie może do tego prowadzić. mi przeszkadza odtwórczość bez pohamowania, podróby i marna jakość. To, że głównie w Chinach - to wybór nie mój a Chinczyków.

Kreujesz sie równiez na odkrywcę. Wyobraż sobie, że dyskusje o pochodzeniu wielu podzespołów, kopert itp - odbywały sie tu lata temu - odwrotu od hobby to nie spowodowało. Kompromitacja?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tak na uspokojenie emocji- widzę, że kolega dostarcza rozwiązania do przemysłu. Ja zajmuję się automatyzacją procesu montażu w zakładach przemysłowych. Pewnie działamy w tej samej branży ;)

 

mam jeden zegarek na SW 200 (Schaumburg) i rzeczywiście wahnik chodzi bardzo topornie porównując z 7750 czy 2824. Wydaje mi się, że przy normalnym użytkowaniu zegarek nie otrzymuje wystarczającej dawki energii. Rezerwa chodu nie jez zbyt zadawalająca: po ręcznym nakręceniou od nowości było to 12-14 godzin a teraz po 2 miesiącach użytkowania skoczyło do 26h. Wyczytałem gdzieś na anglojęzycznym forum, że rezerwa chodu powinna być wyższa porównując z 2824. Jakie macie doświadzcenia z tym związane???

 

uważam, że jeśli firma XYZ wkłada surowy werk od dostawcy do swojej koperty bez wykonania odpowiednich drobnych zmian mających na celu poprawienie możliwości, kalibracji itp. to efekt końcowy może nie być zadawalający. Mam 3 zegary na ETA 2824 ale ten od Stowy jest najbardziej dokładny i trzyma wszystkie paramatry.

Mam też ruskiego Avaiatora na Molni, który nie ustępuje innym mechanizmom pod względem dokładności i rezerwy mocy.

 

Na razie jeden z nielicznych sensownych wpisów na temat działania mechanizmu Sellity w tym podtemacie. Może jeszcze kotś ma jakieś doświadczenia?

 

pmwas:

"Nie miałem okazji oglądać Sellity, ale z pewnością nie odbiega znacznie jakościowo od ETY"

Skoro nie miałeś okazji oglądać Sellity - to na prawdę - skąd taka pewność - wróżysz z fusów?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Ambasador

Adi a co jeśli nie będziesz miał wyboru? Z pełną świadomością kupisz zegarek chiński czy będziesz oszukiwał sam siebie, że akurat ten zegarek to jednak jest szwajcarski.

Niestety to nas czeka, tania siła robocza, ludzie pracowici, wystarczy im dać sprzęt, technologię, projekty i za $ zrobią wszystko.

I można jeszcze przytoczyć tu Mercedesa, którego zrobili Chińczycy i który był lepiej wykonany niż niemieckie auto ...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ty znowu swoje. Czy ja mam na czole napisane, że tyko szwajcarskie, kupie japoński, ruski, chiński - aby nie podróbę. Czemy te forpoczty krucjaty z chinawatches cały czas biją w jeden ton? Mi nie przeszkadza zegarek chiński. Wcale. Ta mewa zwana Zuanem - bardzo mi się podoba. Świetny zegarek za rozsądna kasą. Jest wiele innych ciekawych chińskich zegarków. Tyle, że kiedys tu, a teraz na forum do którego masz w stopce odnośnik (czemu zakamuflowany?) w 90% rozmawia sie o szmelcu typu Parnis, Alpha, Goer czy inne no name. NA dodatek w wielu dyskusjach tu , na GMT wasze gangi zwiadowcze dorzucają docinki cały czas z uporem maniaka myśląc, że każdemu komu nie pasuje Parnis, od razu pali go chińska koszulka, czy chiński telefon. Jeśli dojdzie do tego, że Patek zacznie produkowac zegarki w Chinach, ale Patek a nie garażowi bandyci. Nie bedzie miał napisu Swiss made i kupie przez to Nautiliusa dzisiejszej jakości za kilka tysięcy - to sie nawet ucieszę. Ale żal mi każdego łosia, który kupi coś co wyglada jak Naatilius, z rozpadającycm sie werkiem i napisem Parnis, czy inne G.. za 100 dolców. W któryms temacie pastwiłeś sie pokazując z duma koszulke Adidas made in China. I co tym udowodniłeś? To koszulka z chińskiej fabryki adidasa, a nie koszulka adidas like marki parnis. Nie łapiesz różnicy. Jak kazdy mam masę chińskich produktów. Nie zawsze sa takiej jakości jak wtedy, gdy powstawały w czasie, kiedy parcie na ciecie kosztów było mniejsze - ale to nie podróby - nie cieszy mnie to - bo przenoszenie produkcji do Chin powoduję osłabienie gospodarki tutaj. Ale nic co chińskie i nie jest podróba mi nie przeszkadza. Prościej nie potrafię - więc kumotrze daruj sobie ten swój słis mejd - bo zupełnie nie o to chodzi. Oczywiście s atu miłosnicy wyłąłcznie szwajcarskich zegarków, jak i tacy co tylko Radzieckie zbierają - ale to wybór każdego. natomiast Ty i twoi kumotrz zuporem manaika wciskacie, że jesteśmy zaślepieni, wyłacznie szwajcaria, nienawidzimy Chin i Chińczyków i oczywiście wspanaiłych Chińskich zegarków, których niesłusznie na dzis głownym przedstawicielem jest podróbka z logo parnis.

PZDR

Eot - bo szkoda prądu.

 

Chińczycy zrobili mercedesa :):) chyba jego podróbę - i by lepszy :) skąd masz takie informacje. Wklej odnośnik - czy w skandalach napisali?. Chetnie poczytam. Dzisiaj na Wyborczej przeczytałem, że zrobiono podróbkę Noki N900. Autor napisał, mimo braku specyfikacji, że lepsza od oryginału - bo można włożyc 3 karty sim :):) , ten mercedes pewnie był lepszy bo miał.... pięć kół?. dwwie kierownice? :);)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.