Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ulan

Udzial recznej roboty w produkcji mechanizmow

Rekomendowane odpowiedzi

Witam,

Rozkladajac mechanizmy zawsze ogladam wszystkie czesci pod duzym powiekszeniem.

Szukam indywidulanych cech oraz probuje ocenic co bylo robione recznie.

 

No wlasnie co i w jakim czasie bylo robione recznie?

 

Na starszych plytach widac slady trasowan od cyrkla, wychwyt, mostek wychwytu, prowadzenie wahadla - to najczesciej reczna robota (oczywiscie w tych starszych).

Ale czy jest jakas prawidlowosc, czy na podstawie recznego wykonania jakiegos elementu mozna okreslic wiek.

Jak byly wycinane profile zebow, takie drobne ze az sobie nie wyobrazam ze mogly powstawac recznie?

Jak byly robione azury w kolach?

Jasne, ze zalezy to od zaawansowania maszynowego i wielkosci wytworcy.....

 

Jakie sa wasze spostrzezenia?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ciekawy temet. Ale...nie bardzo wiem co odpowiedzieć. O technologii wytwarzania zegarów w XIX wieku (skupmy się na tym okresie - w nim dokonały się właściwie największe przełomy w zakresie technologii) nie wiem zbyt wiele. A stało się dużo - od maszyn o ręcznym napędzie, umożliwiających w kilkuosobowym (góra...) zespole na wytworzenie rocznie - no właśnie - ilu ? - kilku - kilkunastu zegarów, doszło do powstania "linii produkcyjnych" opartych o napęd parowy a wreszcie elektryczny. Wszystko wskazuje na to, że rewolucja dokonała się w Stanach Zjednoczonych i przybyła do starej Europy z braćmi Junghans. Ale trudno ich winić...stałoby się tak i bez ich udziału.

Ciekawe byłoby odtworzenie pracowni zegarmistrzowskiej z początku XIX wieku. Jaki zestaw narzędzi był niezbędny do wytworzenia werku klasycznego regulatora ?

 

A teraz off - topic.

Rozkladajac mechanizmy zawsze ogladam wszystkie czesci pod duzym powiekszeniem.

Pytanie do Panów w wieku...hmm średnim (Pań w takowym w naszym Klubie nie ma). Jak radzicie sobie z nieuniknioną , okrutnie brzmiącą "starczowzrocznością". Nie rzecz w okularach "do bliży", tylko we wszelkiego rodzaju lupach , stojących, nagłownych. Macie jakieś produkty godne polecenia ?


Pozdrawiam

Piotr

 

Tolerancja musi być nietolerancyjna wobec nietolerancji. Němec z Královce

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No to poczułem się wywołany do odpowiedzi, jako że jestem już w mocno zaawansowanym wieku średnim ;)

Ja normalnie do czytania używam okularów + 3, do naprawy zegarów używam okularów +5 z zamocowanym w oprawce na zawiasie szkłem powiększającym wyjętym z lupy +3, i to zupełnie mi wystarcza, do dokładniejszych prac przy zegarkach lupy +5,+10,+12.

Do toczenia drobnych przedmiotów mam zamocowane w statywie szkło powiększające plus okulary.


Pozdrawiam Jan

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Do czytania +2, do zegarów lupa w oko, do maszyn szkło fi 100 na statywie ( fi 100 bo daje duże pole widzenia a ile powiększa nawet nie wiem - odpowiednio ;) )

W sytuacjach specjalnych szkła od powiększalnika foto :) - daje to możliwość kombinacji przy stopniu powiększenia.


Pozdrawiam Mariusz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wszyscy jestesmy slepi ...ale wrocmy do glownego watku. pls.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Spróbuj doprecyzować co rozumiesz przez "ręczna robotę" - kopiarki różnego typu wymyślono strasznie dawno temu :lol:


Pozdrawiam Mariusz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ciekawy temat, ale bez seansów spirytystycznych się raczej nie obejdzie.

 

Moje osobiste doświadczenia sięgają mniej więcej połowy ubiegłego wieku, mojego Mistrza lat dwudziestych, ale teraz nie potrafię zweryfikować co z tego co mi opowiadał było prawdą, a co takimi sobie opowiastkami.

Zresztą nie mówił zbyt dużo, zawsze powtarzał że dzielimy zegary na sprawne, które nas nie interesują i niesprawne które musimy na tyle dobrze naprawić aby nas nie interesowały przez kilka następnych lat.

 

Mnie bardziej w zegarach interesuje historia przeprowadzonych napraw, dorabianych części,pomysłowości wniesionej w naprawę

i po tym oceniam wykonaną pracę. Po wyjściu zegara z pracowni powinien wyglądać jak nowy, a żadna część dorabiana nie powinna być do odróżnienia od oryginalnej . Mam kilka takich które ktoś tak zmasakrował że mogą służyć za dobitny przykład jak nie powinno się naprawiać.

Przykro mi że ja znów nie na zasadniczy temat, ale to co działo się w wytwórniach zegarów w początkach 19 wieku może być jedynie tematem dywagacji.


Pozdrawiam Jan

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Spróbuj doprecyzować co rozumiesz przez "ręczna robotę" - kopiarki różnego typu wymyślono strasznie dawno temu :lol:

 

Zegarmistrz bierze kawalek odpowiednio cienkiej blachy i trasuje kola, uzywajac wiertarki recznej i pilnika tworzy kolko zebate. Osadza je na osi itd.

Nie sadze zeby w polowie XIX wykonywano recznie wieniec kola - ale moze tak, tylko jak - za male zeby pilnikiem.

Duze wytwornie mialy jakies ulatwienia i kola wychodzily gotowe, ewentualnie do gradowania, maszyny przygotowywaly ksztaly z naddatkiem do obrobki recznej

- ale jednak przygotowane byly maszynowo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przyklady recznej roboty:

Tu widac najlepiej - caly azor wewnetrzny kola zostal wyciety zrecznie ( co do wienca kola nie mam pewnosci - chyba nie - inne czesci tez zostaly wyciete recznie)

m10f.jpg

By ulan65 at 2011-02-27

 

Tu podobnie:

50155459.jpg

By ulan65 at 2011-02-27

 

Wszystkie te elementy tez ( jak sie przyjrzec widac rozne grubosci i niedokladnosci recznej obrobki

m13wg.jpg

By ulan65 at 2011-02-28

 

Na pewno male wytwornie robily wiekszosc recznie, rozniez im starszy wyrob tym wiecej obrobki recznej.

Co myslicie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.