Ulan 5 #1 Napisano 27 Lutego 2011 Witam,Rozkladajac mechanizmy zawsze ogladam wszystkie czesci pod duzym powiekszeniem.Szukam indywidulanych cech oraz probuje ocenic co bylo robione recznie. No wlasnie co i w jakim czasie bylo robione recznie? Na starszych plytach widac slady trasowan od cyrkla, wychwyt, mostek wychwytu, prowadzenie wahadla - to najczesciej reczna robota (oczywiscie w tych starszych).Ale czy jest jakas prawidlowosc, czy na podstawie recznego wykonania jakiegos elementu mozna okreslic wiek.Jak byly wycinane profile zebow, takie drobne ze az sobie nie wyobrazam ze mogly powstawac recznie? Jak byly robione azury w kolach? Jasne, ze zalezy to od zaawansowania maszynowego i wielkosci wytworcy..... Jakie sa wasze spostrzezenia? 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
tarant 2979 #2 Napisano 27 Lutego 2011 Ciekawy temet. Ale...nie bardzo wiem co odpowiedzieć. O technologii wytwarzania zegarów w XIX wieku (skupmy się na tym okresie - w nim dokonały się właściwie największe przełomy w zakresie technologii) nie wiem zbyt wiele. A stało się dużo - od maszyn o ręcznym napędzie, umożliwiających w kilkuosobowym (góra...) zespole na wytworzenie rocznie - no właśnie - ilu ? - kilku - kilkunastu zegarów, doszło do powstania "linii produkcyjnych" opartych o napęd parowy a wreszcie elektryczny. Wszystko wskazuje na to, że rewolucja dokonała się w Stanach Zjednoczonych i przybyła do starej Europy z braćmi Junghans. Ale trudno ich winić...stałoby się tak i bez ich udziału.Ciekawe byłoby odtworzenie pracowni zegarmistrzowskiej z początku XIX wieku. Jaki zestaw narzędzi był niezbędny do wytworzenia werku klasycznego regulatora ? A teraz off - topic. Rozkladajac mechanizmy zawsze ogladam wszystkie czesci pod duzym powiekszeniem.Pytanie do Panów w wieku...hmm średnim (Pań w takowym w naszym Klubie nie ma). Jak radzicie sobie z nieuniknioną , okrutnie brzmiącą "starczowzrocznością". Nie rzecz w okularach "do bliży", tylko we wszelkiego rodzaju lupach , stojących, nagłownych. Macie jakieś produkty godne polecenia ? 0 Pozdrawiam Piotr Tolerancja musi być nietolerancyjna wobec nietolerancji. Němec z Královce Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Odludek 76 #3 Napisano 27 Lutego 2011 No to poczułem się wywołany do odpowiedzi, jako że jestem już w mocno zaawansowanym wieku średnim Ja normalnie do czytania używam okularów + 3, do naprawy zegarów używam okularów +5 z zamocowanym w oprawce na zawiasie szkłem powiększającym wyjętym z lupy +3, i to zupełnie mi wystarcza, do dokładniejszych prac przy zegarkach lupy +5,+10,+12.Do toczenia drobnych przedmiotów mam zamocowane w statywie szkło powiększające plus okulary. 0 Pozdrawiam Jan Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Mariusz 109 #4 Napisano 27 Lutego 2011 Do czytania +2, do zegarów lupa w oko, do maszyn szkło fi 100 na statywie ( fi 100 bo daje duże pole widzenia a ile powiększa nawet nie wiem - odpowiednio )W sytuacjach specjalnych szkła od powiększalnika foto - daje to możliwość kombinacji przy stopniu powiększenia. 0 Pozdrawiam Mariusz Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Ulan 5 #5 Napisano 27 Lutego 2011 Wszyscy jestesmy slepi ...ale wrocmy do glownego watku. pls. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Mariusz 109 #6 Napisano 27 Lutego 2011 Spróbuj doprecyzować co rozumiesz przez "ręczna robotę" - kopiarki różnego typu wymyślono strasznie dawno temu 0 Pozdrawiam Mariusz Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Odludek 76 #7 Napisano 27 Lutego 2011 Ciekawy temat, ale bez seansów spirytystycznych się raczej nie obejdzie. Moje osobiste doświadczenia sięgają mniej więcej połowy ubiegłego wieku, mojego Mistrza lat dwudziestych, ale teraz nie potrafię zweryfikować co z tego co mi opowiadał było prawdą, a co takimi sobie opowiastkami.Zresztą nie mówił zbyt dużo, zawsze powtarzał że dzielimy zegary na sprawne, które nas nie interesują i niesprawne które musimy na tyle dobrze naprawić aby nas nie interesowały przez kilka następnych lat. Mnie bardziej w zegarach interesuje historia przeprowadzonych napraw, dorabianych części,pomysłowości wniesionej w naprawęi po tym oceniam wykonaną pracę. Po wyjściu zegara z pracowni powinien wyglądać jak nowy, a żadna część dorabiana nie powinna być do odróżnienia od oryginalnej . Mam kilka takich które ktoś tak zmasakrował że mogą służyć za dobitny przykład jak nie powinno się naprawiać. Przykro mi że ja znów nie na zasadniczy temat, ale to co działo się w wytwórniach zegarów w początkach 19 wieku może być jedynie tematem dywagacji. 0 Pozdrawiam Jan Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Ulan 5 #8 Napisano 27 Lutego 2011 Spróbuj doprecyzować co rozumiesz przez "ręczna robotę" - kopiarki różnego typu wymyślono strasznie dawno temu Zegarmistrz bierze kawalek odpowiednio cienkiej blachy i trasuje kola, uzywajac wiertarki recznej i pilnika tworzy kolko zebate. Osadza je na osi itd.Nie sadze zeby w polowie XIX wykonywano recznie wieniec kola - ale moze tak, tylko jak - za male zeby pilnikiem. Duze wytwornie mialy jakies ulatwienia i kola wychodzily gotowe, ewentualnie do gradowania, maszyny przygotowywaly ksztaly z naddatkiem do obrobki recznej - ale jednak przygotowane byly maszynowo. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Ulan 5 #9 Napisano 28 Lutego 2011 Przyklady recznej roboty:Tu widac najlepiej - caly azor wewnetrzny kola zostal wyciety zrecznie ( co do wienca kola nie mam pewnosci - chyba nie - inne czesci tez zostaly wyciete recznie)By ulan65 at 2011-02-27 Tu podobnie:By ulan65 at 2011-02-27 Wszystkie te elementy tez ( jak sie przyjrzec widac rozne grubosci i niedokladnosci recznej obrobkiBy ulan65 at 2011-02-28 Na pewno male wytwornie robily wiekszosc recznie, rozniez im starszy wyrob tym wiecej obrobki recznej.Co myslicie? 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach