Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

robertz

BREITLING -regulacja

Rekomendowane odpowiedzi

Jestem laikiem. Czy do przyspieszenia wystarczy przekręcić śrubę na plus. Czy ta blaszka ją blokuję.

Na razie tego nie ruszam bo nie mam takiego "wielkiego" śrubokręta. Zegarek póżni się ok. 5s./24h .

Robertz

post-41361-0-95364500-1316416031_thumb.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj,

 

Tak wystarczy przekręcić na +,

ale bez wibrografu lub innego przyrządu do regulacji

jest to regulacja tylko metodą prób i błędów.

 

pozdrawiam

 

Roman

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli późni się 5sek / dobę, to ruch śrubką, by to skompensować jest tak minimalny, że trzeba naprawdę wielkiej cierpliwości, by metodą "prób i błędów" to skorygować. Moim zdaniem warto oddać do zegarmistrza dysponującego odpowiednim sprzętem pomiarowym.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moim zdaniem warto oddać do zegarmistrza dysponującego odpowiednim sprzętem pomiarowym.

 

 

Też tak uważam,

ale każdy robi jak woli

jedni idą do zegarmistrza

a drudzy kręcą przez miesiąc ....

i potem idą do zegarmistrza

 

;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem co to za Breitling, ale 5s na 24h to dobry wynik i bym go nie ruszal :)

 

Jakby bylo 35s na 24h to wtedy bym sie zastanawial nad regulacja... :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam

5 sekund na dobę to bardzo dobry wynik jak na zegarek mechaniczny, tu żaden wibrograf nie pomoże.


Pozdrawiam Jan

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli późni się 5sek / dobę, to ruch śrubką, by to skompensować jest tak minimalny, że trzeba naprawdę wielkiej cierpliwości, by metodą "prób i błędów" to skorygować.

W Ecie to nie tak do końca, bo mamy tam jakby dwa regulatory, w uproszczeniu mówiąc jeden taki "wstępny z grubsza" (i ten jest trudny do regulacji), oraz drugi "fine regulator"

Według tutorialu na CW forum -> http://www.christopherwardforum.com/viewtopic.php?f=5&t=2339

"fine regulator" czyli ta śrubka, ma około 5 sekund na działkę, a więc cały zakres regulacji +/-15sek.

Czyli w sumie nie taki minimalny jest ten ruch, bo teoretycznie Kolega Robertz będzie miał do przekręcenia jedną całą działkę do przodu, czyli całkiem znaczący ruch...

 

Ale generalnie to też zalecam udanie się do zegarmistrza, lub "pogodzenie się" z tak niedużym opóźnieniem :)

.


Użytkownik Sylwek, pewnego dnia, zupełnie niechcąco, trafnie ocenił współczesny trend w zegarmistrzostwie:

"Ważne by wytrzymał przynajmniej 6 lat zanim rozdyndają się w nim wskazówki."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W Ecie to nie tak do końca, bo mamy tam jakby dwa regulatory, w uproszczeniu mówiąc jeden taki "wstępny z grubsza" (i ten jest trudny do regulacji), oraz drugi "fine regulator"

(...)

.

 

W tym poscie jest poważny błąd. To co autor nazywa "zgrubną regulacją" nie służy do regulacji efektywnej długości włosa. To jest dźwigienka, do której jest przymocowany koniec włosa. Gdy amator bez stosownej wiedzy weźmie się za przesuwanie tej dźwigienki to rozreguluje "symetrię chodu".

 

 

Korekta błędu jest w tym samym wątku kilka postów niżej:

 

http://www.christopherwardforum.com/viewtopic.php?f=5&t=2339&start=15#p35470

 

 

 

BTW - robertz, zanim się zabierzesz za regulację rozmagnesuj wkrętak

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W tym poscie jest poważny błąd. To co autor nazywa "zgrubną regulacją" nie służy do regulacji efektywnej długości włosa. To jest dźwigienka, do której jest przymocowany koniec włosa. Gdy amator bez stosownej wiedzy weźmie się za przesuwanie tej dźwigienki to rozreguluje "symetrię chodu".

Rzeczywiście, na CW jest poważny błąd. Dzięki whb. Nie przyjrzałem się dokładnie :)

 

 

Dla pewności dodaję zdjęcie:

Regulatora A nie ruszać! jeśli nie ma się przyrządu i wiedzy

Zgrubny regulator jest w miejscu B. Niestety tutaj ledwo widoczny, przykryty modułem automatu (trzeba by było moduł zdjąć żeby regulować)

Fine regulator to C. Tym możesz się pobawić, jeśli taka Twa wola :)

 

40616515.jpg


Użytkownik Sylwek, pewnego dnia, zupełnie niechcąco, trafnie ocenił współczesny trend w zegarmistrzostwie:

"Ważne by wytrzymał przynajmniej 6 lat zanim rozdyndają się w nim wskazówki."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie po to człowiek majątek na zegarek wydał, żeby sobie regulacji odmawiał.

 

Jedna dzwignia służy do zamocowania włosa. Jakby nam się stało i przesunęlibyśmy nieco to trzeba zluzować sprężynę, jeśli potrafimy, albo czekamy aż sama "wyjdzie" na zero. Dajemy "napęd" poprzez lekkie posuwanie wskazówek do przodu, koronką i obserwujemy możliwości "startu" zegarka, balans w lewo i w prawo. Jeśli uzyskamy takie same możliwości startu to mamy dobrze. Na luzie "ogonek" kotwicy powinien stać pośrodku między kołkami.

 

Druga dzwignia jest zaopatrzona w przesuwkę obejmującą włos. W literaturze piszą, żeby luz w przesuwce był mały. Ale to nie wystarczy do regulacji dokładniejszych niż katalogowe. Najlepiej jak włos podczas swojej pracy cały czas opiera się o część wewnętrzną przesuwki, ale takie "ułożenie" włosa dobrze udaje się tylko niektórym. Tą dzwignią da się przesuwać i mamy duży wpływ na regulację. Bez powodu tego nie ruszamy, nawet jeśli jesteśmy doświadczeni.

 

Trzecia dzwignia napędzana jest małą mimośrodową pokrętką i precyzyjnie reguluje dzwignię drugą. Tu najbezpieczniej możemy sobie podziałać Najlepiej pokręcać na część działki, bo regulacja najdokładniej wychodzi w "jedną stronę" i obserwujemy w powiększeniu.

 

Do większości zegarmistrzów z tak małą odchyłką nie ma po co chodzić. Nie będą mogli dać gwarancji na jeszcze dokładniejszą regulację. Powodzenia w regulacji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przepraszam że tak póżno ,ale naprawdę WIELKIE PODZIĘKOWANIE za tak wielkie za angażowanie do mojego małego problemu.

Przyznam się że trochę oszukałem, ale było mi głupio się przyznać że różnica wynosi 50s/h. Po dwóch tygodniach prób i błędów doszedłem do -13s/h i już tak zostawię, bo dzięki Wam wiem już że nie jest to wstyd w zegarkach mechanicznych.

Wychowany na tanich zegarkach kwarcowych- ROBERTZ

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przyznam się że trochę oszukałem, ale było mi głupio się przyznać że różnica wynosi 50s/h. Po dwóch tygodniach prób i błędów doszedłem do -13s/h i już tak zostawię...

A znasz historię zegarka. Ile lat ma mechanizm i kiedy ostatni raz był w serwisie. Bo może bardziej od regulacji, przydałoby mu się czyszczenie i smarowanie, a dopiero potem regulacja.


Użytkownik Sylwek, pewnego dnia, zupełnie niechcąco, trafnie ocenił współczesny trend w zegarmistrzostwie:

"Ważne by wytrzymał przynajmniej 6 lat zanim rozdyndają się w nim wskazówki."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.