Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Kieszonkowe

Użytkownik
  • Content Count

    1,498
  • Joined

Community Reputation

400 Entuzjasta zegarmistrzostwa

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

1,472 profile views
  1. Mi tam "słoń na ucho nadepnął" ale w rodzinnym domu mojej ś.p. Mamy stoi taki fortepian wiedeńskiej produkcji tyle tylko że z prawdziwą politurą a nie z plastiku . Miałem też w rodzinie ludzi którym na takich krótkich jak i na prawdziwych koncertowych zdarzało się grać a nawet wykładać nauki grania na tych instrumentach. I twierdzili oni że z zamkniętymi oczami potrafią rozróżnić dźwięk tego prawdziwego - od tego z plastiku. Jedyną zaletą współczesnych powłok jest tylko to że można na nich swobodnie postawić filiżankę z gorącą kawą i kieliszek alkoholu. Ale czy do tego służy fortepian . Miłego końca weekendu Roman
  2. 3 x 0,2 = 0,6 a można nawet mniej. A ja spotkałem - nazywa się to elektrodrążarka. Miłego wieczoru Roman
  3. Masz rację nie dość że ze ślimakami to na dodatek z prostymi zębami . Pozdrawiam Roman p.s. A tak na poważnie jeśli się chce naprawiać stare zegarki to albo trzeba mieć wiedzę i zaplecze warsztatowe żeby to zrobić (patrz Gajowy Janusz ) albo odpowiedni zapas skupowanych przez lata części zamiennych lub Kolegów którzy te części maja i zechcą się z Tobą wymienić/sprzedać.
  4. Po co szukać światełek nie prościej poszukać coś takiego Pozdrawiam Roman
  5. Kieszonkowe

    Metron katalog

    Jak to w czym ??? od strony tarczy ma wskazówki i cyfry od 1 do 12 dwa otwory do nakręcania
  6. Dokładnie tak jak napisał Krzysztof używając metafory z malowaniem obrazów. W przypadku starych kieszonek nawet jak się ma olbrzymi zapas części/dawców to i tak znalezienie dobranie czegoś wymaga sporo czasu. Czasami trwa to miesiącami / latami i nawet ta "wena" nic nie pomoże . Moja ś.p. Babcia mawiała że "Zbytni pośpiech jest tylko dobry przy łapaniu....... " Miłego końca weekendu Roman
  7. Rok to mało !!! Musisz wziąć pod uwagę że w przypadku starych kieszonek to jest zabawa w poszukiwanie mechanizmu, części, kopert i.t.p. Nie można tu tak po prostu wejść do katalogu i zamówić brakujące elementy. Często nawet jak masz spory zasób części ze starych "dawców" to i tak tego co potrzebujesz nie masz. Z natury naprawa tego typu kieszonek zajmuje bardzo dużo czasu i czasami przypadek sprawia że kończy się pozytywnie. Oczywiście wszystko można dorobić tylko kto za to zapłaci, Pozdrawiam Roman p.s. A propos dorabiania - pokaż mi kogoś kto współcześnie dorobi łańcuszek galla czy dotoczy oś cylindra. Liczyłem na Krzyśka dostał nawet ode mnie kiedyś całą instrukcję jak to się robi - tylko On z czegoś musi żyć a nie bawić się w dotaczanie. To może robić jak ma ochotę się trochę pobawić właśnie w czasie roku lub dłużej.
  8. Nic nie wygrałeś żadnego podstępu w zgaduj-zgaduli nie było. Tak jak napisałem dwa szkła są stare trzy nowe. Szkoda że wszyscy "guru" w temacie szkieł nabrali wody w usta. Skoro twierdzili że bez problemu rozróżniają szkło stare od nowego nie wskazali poprawnej odpowiedzi jeszcze najlepiej z uzasadnieniem dlaczego. Może wtedy byśmy się dowiedzieli jak je rozróżniać i czegoś byśmy się nauczyli od nich. Ja opisując szkła w odpowiedzi napisałem wyraźnie co mogło Was wprowadzić w błąd, a co wcale nie świadczy o tym czy szkło jest stare czy nowe. Pozdrawiam Roman p.s. Podstęp byłby wtedy gdyby wszystkie szkła były stare bądź nowe
  9. Nie musisz moczyć w żadnym WD40. Zrób tak jak zaproponował "kiniol" lub jeszcze prościej wkręć delikatnie w imadło i wypchnij kołek . I nie musisz tu używać specjalnych pincet jak radzą koledzy (którzy ich też nie mają ) wystarczy zwykła pinceta którą jednym końcem po skosie oprzesz o cieńszy koniec kołka a drugim mocowanie włosa obok grubszego końca kołka. Oczywiście lepiej to robić pincetą do wypychania kołka która z jednej strony ma specjalne rozcięcie obejmujące kołek z dwóch stron i dzięki temu działa idealnie osiowo. Jeden warunek trzeba taką pincetę posiadać . Miłego dnia Roman p.s. Natomiast jeśli tak jak piszesz urwałeś włos 1mm od kołka to niestety raczej z Twojej zabawy i tak będą nici bo z krótszym włosem ten zegarek będzie spieszył.
  10. Gratulacje !!! Ale nie byłbym sobą gdybym nie zgłosił małe "ale" Wazelina techniczna na pewno uszczelniła kopertę na czas próby "ale" obawiam się że pod wpływem wyższej temperatury wypłynie po jakimś czasie z uszczelnienia i zegarek ponownie będzie nabierał wilgocii. Jeśli chcemy stosować "erzace" to już lepszy byłby silikon techniczny (jest nawet do dostania zegarmistrzowski) On po nałożeniu nawet delikatnie się zestala . A tak najlepiej to jeśli się da to stosować na dekle uszczelki gumowe. Natomiast na wałek koronki jeśli jet miejsce miniaturowe o-ringi. Każdy dobry zegarmistrz powinien takie posiadać. Jak wrócę do domu to postaram się zrobić zdjęcia takiego zestawu. Pozdrawiam Roman p.s. jeśli byłbyś w okolicach Gdańska to masz u mnie taki o-ring gratis (za wytrwałość ) bo wysyłka jest kilkadziesiąt razy droższa od wartości o-ringu.
  11. Jak widać ""nie święci garnki lepią" (a w tym przypadku emaliują ). Kolega @lordpinki od razu zaczyna od "wysokiego C" czyli tarcz czarnych co prawda łatwe w nałożeni emalii ale za to trudne w druku cyferblatu. Nie widać tylko czy przed emaliowaniem dospawałeś nóżki no i pamiętaj o kontremalii !!!. Czekam na efekt końcowy No i chyba potwierdzisz moje stwierdzenie że nie jest to tania zabawa zrobić indywidualnie jedną tarczę. A mimo to łatwiej jest zrobić nową niż uzupełnić ubytek w starej - bo nie da się tak prosto dolać emalii. Miłej zabawy Roman
  12. Witam, dzięki za udział w naszej "zgaduj-zgaduli" mimo długiego czasu i tego że kombinatoryka wskazywała na łatwe trafienie nikt nie podał prawidłowej odpowiedzi. świadczy to o tym że nawet ortodoksyjne osoby które twierdzą że nie użyją dorabianego szkiełka nie potrafią wskazać które to jest szkiełko (albo nie zaglądały do naszej zabawy ). Trochę racji miał kolega @zadra że trochę w wyborze szkiełek Was podpuściłem (*) bo na : - PIERWSZYM (*) miejscu pokazałem szkiełko z wywiniętym rantem (trochę podobnym do szkieł plastikowych) jest to szkiełko robione współcześnie tylko jego zrobienie wymaga indywidualnej formy robionej dla każdej średnicy indywidualnie - a co za tym idzie dość drogie w wykonaniu. - DRUGIM (*) miejscu szkiełko też robione współcześnie tu z premedytacją pokazałem szkło które podczas osadzania ukruszyło się na rancie (może jakieś naprężenia lub nieuwaga) pewnie dlatego niektórzy twierdzili że to jest stare . - TRZECIE miejsce szkło stare - CZWARTE miejsce szkło stare - PIĄTE miejsce szkło współczesne Tak więc nikt nie trafił pełnej dwójki a zabawa nasza pokazała że nie mają racji Ci którzy twierdzą że dorabiane szkiełka są "be" i nie koszerne skoro nikt z nas nie potrafił wskazać tych starych a wydawało się że z tak malej ilości wskazanie 40% starych szkiełek będzie łatwe. "I to by było na tyle" jak mawiał mój ulubiony profesor mniemanologii stosowanej Miłego tygodnia Roman
  13. Witam. Pisząc o długich grzebieniach w pozytywkach miałem na myśli te mechanizmy na pierwszym planie obydwa występują w zegarach z pozytywkami. Z tym że właśnie ten z długim grzebieniem (po prawej) częściej. Zresztą ten mały grzebień idzie czasami podmienić z współczesnych pozytywek. A na to nie wpadłem że długość kołka może wpływać na nutę - może masz rację . Natomiast w kilkunastu robionych prze ze mnie kareciakach tylko jeden miał inne ciekawe rozwiązanie zwykłe bębny kareciaków posiadają tak bite pojedyncze kolce Natomiast w tym jednym zwróćcie uwagę kolce są bite podwójnie (dwa obok siebie) Bęben po pełnym obrocie wykonuje mikro przeskok osiowy (na początku myślałem że coś jest wyrobione) i dopiero baczne przyjrzenie się końcówkom grzebienia (które są w tym przypadku jakby zaostrzone) wytłumaczyło zasadność podwójnych kołków i przeskoku. Dzięki temu rozwiązaniu na jednym bębnie mamy dwukrotnie dłuższą melodię . Podwójny bęben zamiast podwójnego grzebienia . Kolego @Safinowski wiem że wszystko można dorobić zwłaszcza przy współczesnej technice skoro bez niej już w XVIII czy XIX wieku ludzie to robili. Natomiast rację ma Kol. @kiniol że sam grzebień to "pikuś" problem polega na zestrojeniu. To teoretycznie też można zrobić tylko kto za to zapłaci . Wszyscy ostatnio na tym forum się chwalą jak tanio kupili bądź naprawili zegar. Wiem to jest powód do dumy . Natomiast dorobienie i zestrojenie JEDNEGO grzebienia ??? obawiam się że taniej wyjdzie kupienie kilku zdezelowanych kareciaków z dobrymi pozytywkami (co zresztą jak widać na pierwszym zdjęciu - robię ) Miłej niedzieli Roman
  14. Witam, powoli zbliżamy się do końca naszej "zgaduj - zgaduli" miał rację Kol. @Ritter mówiąc o rzucaniu kostką . Co prawda prawdopodobieństwo trafienia 2 z 5 jest duże Liczyłem na większy odzew w zabawie a zwłaszcza na udział kolegów którzy twierdzą że bezbłędnie rozróżniają stare od nowego . Jak na razie nikt nie wytypował poprawnie właściwej dwójki Jutro podam wynik więc jeszcze jest szansa na rehabilitację. Miłego końca weekendu Roman. p.s. Ja udaję się na zasłużone krótkie wakacje ale obiecuję tu zaglądać czasami
  15. Janku jeśli chodzi o Twoją "kryształową kulę" to w przypadku zegara trafiła bezbłędnie natomiast w przypadku szkiełek to niestety "kulą w płot" Jak na razie to nikt z typujących nie podał 100% prawidłowej odpowiedzi Kolego @zadra to że jestem stary "stetryczały dziadek" to nie znaczy że jestem złośliwie podstępny Liczyłem na to że Koledzy którzy jak twierdzą się na tym znają i odróżniają stare NOS szkiełko od NOWEGO dorabianego bezbłędnie wytypują . Kolego @Ritter nie wiem czy jest to szkło idealnie optycznie białe ale na pewno nie ma ono zabarwienia zielonego. Zresztą chyba widać to na zdjęciach. Życzę miłego zbliżającego się weekendu Roman
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.