jojoro 25 #1 Napisano 17 Grudnia 2013 Wiem, że z takim pytaniem to do zegarmistrza, ale może miał ktoś podobna usterkę i może mi odpowiedzieć czy to w ogóle jest do zrobienia czy lepiej wyrzucić zegar do kosza.Mam Majaka w krysztale, zegar jakich jest na pęczki na allegro po 50-100zł, ale jest w rodzinie od wielu lat więc szkoda mi go tak wyrzucać. Zegar chodzi, nie ma większych odchyłek ale bardzo krótko działa. Nie da się nakręcić sprężyny do końca. Jak się zrobi więcej niż 2-3 obroty to sprężyna sie "rozkręca" jakby blokady jakiejś nie było. Można coś z tym zrobić? Do zegarmistrza mam 20km więc nie chce mi się specjalnie jechać żeby usłyszeć że to złom. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
tarant 2979 #2 Napisano 17 Grudnia 2013 Ależ dokładnie to usłyszysz. Sprężyna jest pęknięta albo w najlepszym przypadku spadła z zaczepu. Zegarmistrz raczej nie podejmie się naprawy tylko tej rzeczy, a całościowego przeglądu. To, czy naprawiać rodzinna pamiątkę, czy wyrzucać ją do kosza to już sprawa, w której nikt Ci nie odpowie wiążąco... 0 Pozdrawiam Piotr Tolerancja musi być nietolerancyjna wobec nietolerancji. Němec z Královce Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
czasik 110 #3 Napisano 17 Grudnia 2013 Witam, może to być zerwana końcówka sprężyny jak pisze trant , ale może to być uszkodzona zapadka jak w jednym tak w drugim przypadku najlepiej jest to naprawiać całościowo przy pełnej konserwacji żeby nie było niedomówień że zegar wcześniej działał a teraz ponaprawie(wymianie sprężyny czy zapadki) nie działa prawidłowo.Koszta myślę do zniesienia przy takim zegarze i na pewno się opłaca bo już takiego nie kupisz nowego ,używany i owszem ale nie wiesz w jakim stanie będzie(a sentyment BEZCENNY ). 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach