Skocz do zawartości

Monster i japońskie pamiątki


calmdabtuz

Rekomendowane odpowiedzi

  • 3 miesiące temu...
Opublikowano

Orange Monster jest pięknym zegarkiem. Żałuję, że kiedyś sprzedałem swojego (ale również wiem, że kiedyś jeszcze raz go kupię i już nie sprzedam <_< )

Czas jest wielkim nauczycielem ale niestety zabija wszystkich swoich uczniów.

Opublikowano

A ja żałuję, bo wydaje mi się coraz mniej wulgarny...czyżby początek akceptacji <_<??

Seiko Aviator SNK809K2 modified ;p ;Sturmanskie Arctic 2623/0241181 ;Vodolaz; Seiko SKX007; Poljot Aviator Automatic; Simths PRS-27; Poljot De Luxe; Citizen VO10-6612H; Stowa Marine Automatic; Klubowy Zeno

Opublikowano

Monster jest jedyną pomarańczą, którą akceptuję. Wszelkie inne "orange", czy to skx-y, czy samuraje, czy inne podobne, zajeżdżają mi odpustem. A monster jest spoko... sam nie wiem dlaczego..

Może dlatego, że potężny, stalowy, agresywny bezel równoważy dziecięcą jaskarawość tarczy?

Użytkownik Sylwek, pewnego dnia, zupełnie niechcąco, trafnie ocenił współczesny trend w zegarmistrzostwie:

"Ważne by wytrzymał przynajmniej 6 lat zanim rozdyndają się w nim wskazówki."

  • 8 miesięcy temu...
Opublikowano

Pomarańczowy potwór to dla mnie numer 1 wśród diverów...Ten zegarek ma taki urok osobisty,styl i klasę,że ho ho...Kto raz go widział,już o nim nie zapomni... :D

Zdjęcia bardzo ładne,mocno zachęcające wahających się(a są tacy??!!!) do zakupu.

 

Pozdrawiam.

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.