Zastanawia mnie jedno - może koledzy macie jakieś doświadczenia i przemyślenia w tym temacie. Jak wypada jakość tych zegarków MTG czy G-shock serii Master, nazwijmy to "Casio premium" na tle konkurencji kwarcowej? Głównie chodzi mi o jakość tych mechanizmów i ile mogą na nich uciągnąć. Wiadomo, że czasem różnie dana sztuka żyje. Ale jak się to ma w porównaniu np. do kwarca Seiko Prospex Solar czy jakiegoś Citizena lub może Szwajcara z średniej półki. Może już ten temat był nieraz wałkowany, ale zastanawia mnie to. Bo jednak troszkę kasy jest w tych "pudełkach" i przydałoby się wiedzieć po ilu latach uciekać z nimi na bazarek oczywiście żartuję. Myślę, że nawet kwestia naprawy jest tutaj do ogarnięcia, prawda? Bo mimo oczekiwania raz dłuższego a innym razem jeszcze dłuższego , to raczej dostępność do części jest i zawsze można nawet ten moduł podmienić czy inną część zegarka (?) Kiedyś "wierzyłem" tylko w mechanicze zegarki i je traktowałem jako takie "prawdzie". Teraz troszkę mam inne na to spojrzenie. Choć nigdy nie będę wartościował, które są lepsze, bo to zawsze kwestia subiektywna i wszędzie są plusy i minusy.