Mam nadzieje, że kiedyś niedługo ( nie wiem moze juz za 70-90 lat) Rolex przyjmie do wiadomości, że bransoleta czy pasek to nie jest zegarek i pozwolą dowolnie konfigurowac zegarek z takim paskiem jaki klient będzie chciał. Praprawnuk kupi sobie wtedy Suba na Oysterflexie i bedzie git.
Wydaje mi się, że włożenie 600 konnego (lub więcej) silnika do limuzyny nie czyni z niej auta sportowego. Miałem M5, byłem nim na torze nie raz, to sie w ogole do jazdy sportowej nie nadaje. Jest zbyt ciężkie, skrzynia biegów wpada w jakies tryby awaryjne, auto sie grzeje. Super samochód ale nie do sportu.
Chyba ktos powinien ustalić ile trzeba mieć euro żeby tu pisać. Tak będzie rozsądnie. Nie bedzie tu wtedy jakas biedota pisała! A, o dom gdzieś trzeba zagranicą mieć.
Dla niektorych samochód jest czymś innym niż tylko aktywem, dla którego należy liczyc jego opłacalnośc w czasie. Podchodząc tak do zegarków to każdy sprawdzałby godzine na telefonie.
Dla mnie EXII jest zegarkiem idealnym na codzien, tylko z czarną tarczą bo mi jakośc biała nie podchodzi. Nie mam duzego nadgarstka ale rozmiaru EXii w ogole nie odbieram jako zbyt duzego, moze dla tego ze czasem nosze Garmina:)
Chodzi o pasek. PASEK. Nie częśc mechanizmu, bezel itd. Chodzi o pasek. To nie jest częśc zegarka, z oryginalna bransoletą zegarek nie chodzi dokładniej niz z gumowym zamiennikiem. Pasek nie ma też wpływu na długowiecznośc zegarka.
Wydaje mi się, że w Rolexie sami nie wiedzą dlaczego mają taką procedurę, bo nie da jej sie rozsądnie uzasadnić. Tak sobie ustalili i idą w zaparte. Jest to jedna z najbardziej bezsensownych rzeczy jakie widziałem.
To ja z rana w takim razie z - według Rolexa - podróbą. Ale tak naprawde to wygrałem zycie, bo wszystkie bransolety od razu ściągam i mam nieuzywane gotowe na serwis, haha Rolex! 1:0!
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.