A może poprostu tak jest bo zauważ ile jest takich sytuacji jak moja? Albo o ilu słyszałeś? Z reguły jak ktoś zamawia to raczej bierze ale jeśli już będzie ktoś kto zrezygnuje to oni wiedza, ze w kilka godzin sprzedadzą go albo maja możliwość potrzymania na sklepie kilka dni i wtedy odsyłają. Tylko wola sprzedać lokalnie bo dla salonu to jakiś profit. Dokument odbioru musiałem podpisać. Dowód pokazać wiec tak jakby deal został zachowany a umowa lokalnie dopięta. Nie wiem. Nie znam się. Nie ma tez jasnych reguł i nigdzie nie jest napisane jak ma być wiec nie można im nic zarzucić. To ze jeden gada tak drugi inaczej to nic nie znaczy. Znaczy tyle, ze w archeo burdel ale nic z tym nie zrobisz. Jedz do Niemiec albo Czech i tam kup…