Małe nieporozumienie kolego Adi. Zarówno strzelectwo jak i szermierka ma swój niepodlegający dyskusji wymiar sportowy.
W tym wątku pojawiły się natomiast opowieści o używaniu "potencjału wynikającego z posiadania broni" do czynienia porządku wokół siebie. Ponieważ uważam , że takie sytuacje mają swój wymiar kretyński , pozwoliłem sobie na powyższe żarciki.
Jednocześnie podkreślam , że opisane przeze mnie wcześniej spotkanie z kretynem i jego gnatem było autentyczne, a przedmiotem sporu było miejsce parkingowe.
Oczywiście strzelcom życzę pukania przynoszącego pełną satysfakcję.