O ja to pamiętam dobrze, bo w tym samym czasie pracowałem w BZ WBK. W tym samym, o którym kłamca Morawiecki mówił, że nie udzielał kredytów frankowych za jego prezesury. Tak nie udzielał, że sam dostałem 🙂
A tam był inny myk na szybką kasę z kont osobistych - w momencie zakładania konta proponowano darmowe ubezpieczenie na 2 miesiące. Tylko zapominano dodawać, że po tych 2 miesiącach należało to zlikwidować. Samemu w banku. I kto nie zapomniał, to likwidował, ale większość jednak zapominała. Potem leciało po 1 zł/miesiąc od każdego klienta. Niby złotówka to niewiele, ale pomnózcie to przez ilość kont.