Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

artme

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    9011
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    6

Ostatnia wygrana artme w dniu 7 Lutego 2015

Użytkownicy przyznają artme punkty reputacji!

Reputacja

10840 Guru zegarmistrzostwa

O artme

  • Urodziny 12/27/1976

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Poland

Ostatnie wizyty

4508 wyświetleń profilu
  1. To nie jest butik tylko IWC. Są Tudory, Grand Seiko i Tagi. Ilość przyzwoita. Samych Inżynierów jest kilka do przymiarki zarówno 40mm jak i mniejsze.
  2. No i byłem 😎 Powiem szczerze, że nie mamy się czego wstydzić - jeden z najładniejszych butików w jakich byłem - gratuluję i polecam wszystkim odwiedziny 😊 ps i jak na dzień dzisiejszy, to obsługa również na wysokim poziomie oraz bardzo miła
  3. Widziałem - tylko ta laleczka niczego nie udaje ani też nie jest to tańsza wersja 10 razy droższej, więc trochę inna historia prócz tego, że próżność przyćmiewa rozum.
  4. No tak - wywalić prawie 2 koła, żeby dyndało sobie plastikowe AP przy torebce... może faktycznie są i tacy giganci na tym świecie... Wg mnie będzie zalegać na półkach i tyle w temacie.
  5. Może w glowie AP, bo faktycznie, to będzie największa kicha z tego combo... 😏 Zarówno Omega jak i Bancpain nie bali się "odwzorować" swoich kultowych modeli, zaś AP chyba zabrakło jaj i się wystraszyli, że jak ludziska pokupują te plastiki, to zapotrzebowanie na oryginały im spadnie, więc poszli w jakieś kolorowe wisiorki, które może tylko dzieci bogatych rodziców w podstawówce poprzypinają to coś do plecaków, bo nie mam zielonego po ki grzyb komuś w tych czasach dyndający zegarek...???? Przecież mogli na kolorowo i na paskach polecieć i to by był faktycznie hit na miarę moona, ale nie... chcieli być oryginalni i wymyślili coś na miarę PP Cubitusa - czyli taki koszmarek w stosunku do oryginalu 😂
  6. Dokladnie dlatego u mnie poszedl do ludzi... wygladal jak jakas tania podroba w pewnym oswietleniu - szkoda.
  7. Mój gorzej... 33 sekundy na + 😔😂
  8. Dołączam się do szybkiego i w pełni wyleczonego serducha 😎 I np. w takich warunkach, kiedy ciężko rozstać sie ze swoim czasomierzem wygrywają bezapelacyjnie manuale 😉
  9. Wspolczuje Mario, bo nigdy nie jest to miłe - szczegolnie dla takich maniakow perfekcji jak my na tym forum 😉 Jednak w moim przypadku niestety nigdy nie mialem dobrego zdania o tym serwisie i raczej juz nie bede chcial go "testowac", aby zmienic zdanie. 1. Jakies 20 lat temu oddalem do nich Tissot hybryde po moim zmarlym bracie. Chodzilo w tej chybrydzie o to, ze mechanizm byl automatyczny, ale dodatkowo mial tam cos na wzor akumulatorka, ktory ladowal sie podczas normalnego uzytkowania i w razie odlozenia na dluzszy czas pomimo, ze wahnik nie nakrecal sprezyny, to "przelaczal sie" na baterie. Ktoregos razu wahnik nie nakrecal sie i tarł glośno i nawet po jednym dniu odlozenia zatrzymywal sie. Zanioslem, przekazalem panom i po miesiacu dostalem telefon, ze do odbioru. Przyjezdzam, odbieram a nastepnego dnia zegarek sie zatrzymuje. Panowie skasowali mnie za pelny przeglad/serwis, ktory podobno zrobili (25% wartosci zegarka) a zegarek jak sie nie nakrecal, tak sie nie nakreca, choc oczywiscie wahnik juz nie tarł i sie nie zacinał. Po awanturze i ponownym zostawieniu zegarka na 2 tygodnie zegarek zwrocili w pelni dzialajacy, bo sie okazalo, ze powinni jeszcze ten akumulatorek wymienic a tego nie zrobili - tak sobie "przyoszczedzili" a ja 2 razy musialem jezdzic i dluzej bez zegarka zostac... niesmak zostal. 2. 10 lat pozniej Rolex mojej zony (DJ 31mm) glosno sie nakrecal. Zanioslem na gwarancji - przyjeli bez problemu. O dziwo poznalem tych samych panow tam pracujacych po latach. Po miesiacu odbieram po "podobno" pelnym serwisie w ramach gwarancji i prosze o wykaz co zostalo DOKŁANIE w nim zrobione (nauczony wczesniejszym doswiadczeniem). Na ta prosbe mlodszy pan wpadl w jakas histerie. Zaczal sie denerwowac, ze wlasnie wychodzi i teraz juz nie ma czasu a poza tym takich wykazow nie daja i nic mi i tak nie da. Rozstalismy sie i olalem sprawe, jednak po kilku dniach testowania, dokladnosc chodu byla tak dobra (+12s na dobe), ze znow wrocilem z reklamacja. Jednak tym razem dowiedziawszy sie juz, ze taki wykaz prac beda musieli mi wydac o czym na dzien dobry poinformowalem po 3 tygodniach zegarek ponownie odebralem, wykaz dostalem i zegarek jeszcze sluzyl kilka lat bezproblemowo, ale niesmak znowu pozostal... 3. Ostatnia "przyjemna" wizyta ze 2 lata temu tyczyla sie dopasowania bransolety w nowym DJ-u mojej zony. Przyjechalismy i tym razem starszego pana poprosilem o dopasowanie. Mina jak w urzedzie skarbowym - poczulem sie przez chwile z zona jak niechciany petent, ktory odrywa pana od pracy jakas durnotą, ale nic - moze tylko nam sie zdawalo. Ja z doswiadczenia juz wiedzialem ile trzeba ogniw odpiac, ale Pan popatrzyl swoim okiem i stwierdzil, ze nie - wg niego wiecej - i tak tez uczynil, bo sie nie sprzeczalem i zaufalem intuicji pana. Rezultat? Zona zaklada i... no za ciasno troszke... Wracamy do Pana i mowie co sie dzieje i zeby jednak dodal jeszcze jedno ogniwo jak sugerowalem wczesniej. A on wkurzonym wzrokiem cos pod nosem pomamrotal, poszedl na zaplecze i po kilkunastu sekundach wrocil proszac, zeby malżonka przymierzyla. Cos mi nie pasowalo, bo nie mogl tak szybko tego zrobic, ale zona zaklada i mowi, ze teraz jest ok. Zdziwilem sie, ale podziekowalem i ciagle główkując jak on to tak szybko zrobil schodzac schodami zatrzymuje sie i prosze zone, zeby dala mi zegarek bo chce sprawdzic jak jest nastawiona szybka mikroregulacja i... - oczywiscie - pan nic nie dodal, tylko z lenistwa poluznil mikroregulacje w efekcie czego, jakby zonie spuchla reka i chciala kiedys skorzystac z tego wynalazku, to okazoloby sie, ze nie ma czego poluzniac, bo pan w serwisie w tak pomyslowy sposob "dopasowal" bransolete... Oczywiscie nie obylo sie bez kilkuminutowej awantury, kiedy pan poproszony jednak o dodanie ogniwa wyklocal sie, ze wlasnie po to jest ta szybka mikroregulacja 😳 Czy niesmak pozostal? Chyba juz nie - dla mnie tych 2 panow, to zenada tego serwisu a tlumaczenie na temat zegarka Maria i krzywo ustawionych wskazowek potwierdzaja tylko moje przykre doswiadczenia. Mam tylko nadzieje, ze u Pieskiewicza jak bede musial skorzystac z serwisu Rolka bedzie lepiej, bo on jest pod swoim nazwiskiem a nie pod szyldem jakiegos molochu w postaci wielkiej firmy.
  10. Dzięki za odpowiedź. Mnie osobiście najbardziej podoba się model Singer Reimagined 1969 Sunray Grey Chronograph. W zasadzie wszystko mi się w nim podoba, jednak cena trochę mnie zwaliła z nóg 😉 W tym budżecie, to już można zdecydowanie przebierać i chyba byłoby mi ciężko się zdecydować... Cóż - dobrze, że obecnie nie mam tego problemu 😂
  11. 😂 Tego nie rób, bo zawsze ciekawiej mieć przynajmniej 2-3, żeby mieć przyjemność odskoczyć od codziennej "nudy" choćby na chwilkę. Ja osobiście byłem i jestem na co dzień przywiązany do jakiegoś jednego i jego katuję każdego dnia, ale przychodzą momenty, że fajnie dla odmiany coś zmienić i nie musieć latać wtedy po sklepach 😜
  12. Gratuluję ciekawego zakupu 😎 Zawsze podziwiałem tych "odważnych", co decydują się na nietuzinkowe i mało oczywiste wybory. Sam zegar ciekawy. Kolorki idealne i moje ulubione, a mechanizm równie intrygujący i taki industrialny - całość na plus. Powiem szczerze i nie będę ukrywać, że marka mi obca i nic o niej do tej pory nie wiedziałem, stąd bardzo chętnie bym zobaczył na żywo, bo ze zdjęć, to ciężko ocenić "czy warto" 😉 ps A z ciekawości - co skłoniło Cię do zakupu tego zegarka/modelu?
  13. Gratulacje - moj pierwszy pam 😊 Jedyny w swoim rodzaju a dobór komplikacji chyba najlepszy jaki jest możliwy dla jednozegarkowca 🤭😜
  14. Bardzo ładny i wygodny zegarek - świetny wybór 😎 Gratuluję 😊
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.