Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

artme

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    9016
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    6

Ostatnia wygrana artme w dniu 7 Lutego 2015

Użytkownicy przyznają artme punkty reputacji!

Reputacja

10843 Guru zegarmistrzostwa

O artme

  • Urodziny 12/27/1976

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Poland

Ostatnie wizyty

4885 wyświetleń profilu
  1. Nie no - błagam... z czym tu sie oswajac??? Przecież to na Twoim nadgarstku wygląda jakbys dziecku zegarek zakosił 😳 Ja rozumiem, ze kiedys nosilo sie male zegarki, ale moda sie zmienia i to nie oznacza, ze jak kiedys chodzilo sie w ciżemkach czy gorsetach, to to dzisiaj powinno tez byc "normalne". Niczym oczywiscie nie usprawiedliwiam naglej mody na gigantyczne zegarki (na szczescie juz to minelo), ale tak jak mozna miec mniejszy zegarek, to juz bez przesady, ze rosly facet zacznie biegac z 31 mm na nadgarstku 😬
  2. Może i napis wymiata, ale te czarne wskazówki... masakra... 😬
  3. Coz moge wiecej dodac, niz to, co moi przedmowcy - bardzo Ci gratuluje fajnego i nietuzinkowego wyboru 😎 Tez za mna chodzi odkad sie pojawil w tym rozmiarze, bo do wczesniejszych podchodzilem wielokrotnie i zawsze sie konczylo na przymiarkach... ot - taka troche patelnia na moim nadgarstku sie wydawala.
  4. To nie jest butik tylko IWC. Są Tudory, Grand Seiko i Tagi. Ilość przyzwoita. Samych Inżynierów jest kilka do przymiarki zarówno 40mm jak i mniejsze.
  5. No i byłem 😎 Powiem szczerze, że nie mamy się czego wstydzić - jeden z najładniejszych butików w jakich byłem - gratuluję i polecam wszystkim odwiedziny 😊 ps i jak na dzień dzisiejszy, to obsługa również na wysokim poziomie oraz bardzo miła
  6. Widziałem - tylko ta laleczka niczego nie udaje ani też nie jest to tańsza wersja 10 razy droższej, więc trochę inna historia prócz tego, że próżność przyćmiewa rozum.
  7. No tak - wywalić prawie 2 koła, żeby dyndało sobie plastikowe AP przy torebce... może faktycznie są i tacy giganci na tym świecie... Wg mnie będzie zalegać na półkach i tyle w temacie.
  8. Może w glowie AP, bo faktycznie, to będzie największa kicha z tego combo... 😏 Zarówno Omega jak i Bancpain nie bali się "odwzorować" swoich kultowych modeli, zaś AP chyba zabrakło jaj i się wystraszyli, że jak ludziska pokupują te plastiki, to zapotrzebowanie na oryginały im spadnie, więc poszli w jakieś kolorowe wisiorki, które może tylko dzieci bogatych rodziców w podstawówce poprzypinają to coś do plecaków, bo nie mam zielonego po ki grzyb komuś w tych czasach dyndający zegarek...???? Przecież mogli na kolorowo i na paskach polecieć i to by był faktycznie hit na miarę moona, ale nie... chcieli być oryginalni i wymyślili coś na miarę PP Cubitusa - czyli taki koszmarek w stosunku do oryginalu 😂
  9. Dokladnie dlatego u mnie poszedl do ludzi... wygladal jak jakas tania podroba w pewnym oswietleniu - szkoda.
  10. Mój gorzej... 33 sekundy na + 😔😂
  11. Dołączam się do szybkiego i w pełni wyleczonego serducha 😎 I np. w takich warunkach, kiedy ciężko rozstać sie ze swoim czasomierzem wygrywają bezapelacyjnie manuale 😉
  12. Wspolczuje Mario, bo nigdy nie jest to miłe - szczegolnie dla takich maniakow perfekcji jak my na tym forum 😉 Jednak w moim przypadku niestety nigdy nie mialem dobrego zdania o tym serwisie i raczej juz nie bede chcial go "testowac", aby zmienic zdanie. 1. Jakies 20 lat temu oddalem do nich Tissot hybryde po moim zmarlym bracie. Chodzilo w tej chybrydzie o to, ze mechanizm byl automatyczny, ale dodatkowo mial tam cos na wzor akumulatorka, ktory ladowal sie podczas normalnego uzytkowania i w razie odlozenia na dluzszy czas pomimo, ze wahnik nie nakrecal sprezyny, to "przelaczal sie" na baterie. Ktoregos razu wahnik nie nakrecal sie i tarł glośno i nawet po jednym dniu odlozenia zatrzymywal sie. Zanioslem, przekazalem panom i po miesiacu dostalem telefon, ze do odbioru. Przyjezdzam, odbieram a nastepnego dnia zegarek sie zatrzymuje. Panowie skasowali mnie za pelny przeglad/serwis, ktory podobno zrobili (25% wartosci zegarka) a zegarek jak sie nie nakrecal, tak sie nie nakreca, choc oczywiscie wahnik juz nie tarł i sie nie zacinał. Po awanturze i ponownym zostawieniu zegarka na 2 tygodnie zegarek zwrocili w pelni dzialajacy, bo sie okazalo, ze powinni jeszcze ten akumulatorek wymienic a tego nie zrobili - tak sobie "przyoszczedzili" a ja 2 razy musialem jezdzic i dluzej bez zegarka zostac... niesmak zostal. 2. 10 lat pozniej Rolex mojej zony (DJ 31mm) glosno sie nakrecal. Zanioslem na gwarancji - przyjeli bez problemu. O dziwo poznalem tych samych panow tam pracujacych po latach. Po miesiacu odbieram po "podobno" pelnym serwisie w ramach gwarancji i prosze o wykaz co zostalo DOKŁANIE w nim zrobione (nauczony wczesniejszym doswiadczeniem). Na ta prosbe mlodszy pan wpadl w jakas histerie. Zaczal sie denerwowac, ze wlasnie wychodzi i teraz juz nie ma czasu a poza tym takich wykazow nie daja i nic mi i tak nie da. Rozstalismy sie i olalem sprawe, jednak po kilku dniach testowania, dokladnosc chodu byla tak dobra (+12s na dobe), ze znow wrocilem z reklamacja. Jednak tym razem dowiedziawszy sie juz, ze taki wykaz prac beda musieli mi wydac o czym na dzien dobry poinformowalem po 3 tygodniach zegarek ponownie odebralem, wykaz dostalem i zegarek jeszcze sluzyl kilka lat bezproblemowo, ale niesmak znowu pozostal... 3. Ostatnia "przyjemna" wizyta ze 2 lata temu tyczyla sie dopasowania bransolety w nowym DJ-u mojej zony. Przyjechalismy i tym razem starszego pana poprosilem o dopasowanie. Mina jak w urzedzie skarbowym - poczulem sie przez chwile z zona jak niechciany petent, ktory odrywa pana od pracy jakas durnotą, ale nic - moze tylko nam sie zdawalo. Ja z doswiadczenia juz wiedzialem ile trzeba ogniw odpiac, ale Pan popatrzyl swoim okiem i stwierdzil, ze nie - wg niego wiecej - i tak tez uczynil, bo sie nie sprzeczalem i zaufalem intuicji pana. Rezultat? Zona zaklada i... no za ciasno troszke... Wracamy do Pana i mowie co sie dzieje i zeby jednak dodal jeszcze jedno ogniwo jak sugerowalem wczesniej. A on wkurzonym wzrokiem cos pod nosem pomamrotal, poszedl na zaplecze i po kilkunastu sekundach wrocil proszac, zeby malżonka przymierzyla. Cos mi nie pasowalo, bo nie mogl tak szybko tego zrobic, ale zona zaklada i mowi, ze teraz jest ok. Zdziwilem sie, ale podziekowalem i ciagle główkując jak on to tak szybko zrobil schodzac schodami zatrzymuje sie i prosze zone, zeby dala mi zegarek bo chce sprawdzic jak jest nastawiona szybka mikroregulacja i... - oczywiscie - pan nic nie dodal, tylko z lenistwa poluznil mikroregulacje w efekcie czego, jakby zonie spuchla reka i chciala kiedys skorzystac z tego wynalazku, to okazoloby sie, ze nie ma czego poluzniac, bo pan w serwisie w tak pomyslowy sposob "dopasowal" bransolete... Oczywiscie nie obylo sie bez kilkuminutowej awantury, kiedy pan poproszony jednak o dodanie ogniwa wyklocal sie, ze wlasnie po to jest ta szybka mikroregulacja 😳 Czy niesmak pozostal? Chyba juz nie - dla mnie tych 2 panow, to zenada tego serwisu a tlumaczenie na temat zegarka Maria i krzywo ustawionych wskazowek potwierdzaja tylko moje przykre doswiadczenia. Mam tylko nadzieje, ze u Pieskiewicza jak bede musial skorzystac z serwisu Rolka bedzie lepiej, bo on jest pod swoim nazwiskiem a nie pod szyldem jakiegos molochu w postaci wielkiej firmy.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.