Ja osobiście mam przykre doświadczenia zegarmistrz vs. diver. Parę lat temu oddałem Citka do "fachmana" bo trochę późnił. Na efekty długo nie trzeba było czekać, prawdopodobnie zawinela mu się uszczelka podczas dokrecania dekla i przy zwykłym myciu rąk pojawiła się "rosa" za szkiełkiem. Poszedłem z reklamacja i niewiele to dało. Musiałem oddać zegarek do innego na gruntowny serwis wraz z wymianą uszczelek od dekielka i koronki + test szczelności.... Tak więc test szczelności jest według mnie konieczny.
Edit; w moim przypadku to był automat, ale to bez znaczenia.