Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

emiel

Użytkownik
  • Content Count

    379
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

emiel last won the day on June 20 2017

emiel had the most liked content!

Community Reputation

148 Entuzjasta zegarmistrzostwa

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Loay
  • Hobby
    Niekonwencjonalne metody chłodzenia komputerów ;) podróże, zegarki mechaniczne.

Recent Profile Visitors

261 profile views
  1. Dobry wieczór, u mnie też była biała niedziela - mimo, że 100 jest największa z mojej kolekcji i najrzadziej ją noszę, to jednak ma swój urok. Moje trzy grosze, po dokładniejszym przyjrzeniu się wszystkim trzem zegarkom - obydwie 110 trafiają idealnie w indeksy cały czas. 100 niestety, ale nie do końca - nie znam się na mechanizmach kwarcowych, ekspertem nie jestem,więc nie wiem od czego to zależy, ale mój edek biały 100 trafia w indeksy dopóki sekundnik nie pojawia się na godzinie 4 - od 4 do 6 przestrzeliwuje. Nie wiem też, czy ma to związek z tym, że jest to model większy i ma dłuższą (cięższą) wskazówkę, niż moje pozostałe 110ki. Mimo wszystko, cieszy niezmiernie i cała trójca u mnie pozostaje. Jedyny problem jaki z nim mam, to fakt, że nie mam zielonego pojęcia, w co go ubrać, co do takiej tarczy pasuje (na skórę jest już za gorąco i myślałem o zmianie). Btw. fajnie się tarcza mieni w pełnym słońcu, takie drobinki jakby srebrne, nie wiem jak to określić,a już na pewno nie wiem, jak to uchwycić. To była dobra niedziela.
  2. emiel

    Policzmy MONSTER'y

    Dobry wieczór. Kolega Tomaliusz się wstrzelił w dzień, kiedy akurat sam wyciągnąłem Monstera z zamku To jedyny model zegarka, który uświadomił mnie, że tylko krowa nie zmienia poglądów. 10 lat temu uważałem ten zegarek za okaz brzydoty, tak z 6 lat temu go kupiłem, po czym po dwóch tygodniach od zakupu chciałem zwracać do sklepu, bo wydawał mi się dziwny. Po czym przeleżał rok, może dwa, zanim zacząłem go z powrotem nosić. Patrząc na ebay i cenę z kosmosu, ponad 1000euro, cieszę się, że jednak zdecydowałem się dać mu szansę, bo został jednym z moich ulubieńców i dzisiaj sobie nie wyobrażam kolekcji bez niego. Żałuję, że nie kupiłem pomarańczy 2 gen. wraz z Draculą, bo też był w butiku. Gdyby nie to, że żółw jest wygodniejszy podczas pływania/sportów wodnych, to ten byłby numerem jeden. Luma najlepsza (a w zasadzie, to jej koncentracja - przebija wszystko, co dziś Seiko tłucze w segmencie do 2500USD), jakość wykonania również dużo, dużo lepsza niż obecne zegarki tej firmy w dużo droższej cenie. Debeściak po prostu, jeszcze z czasów kiedy Seiko się chciało. Btw. Monstery nowszej generacji, to śmiechem biorę i przechodzę obok, mają tyle z Monstera, co kot napłakał. To już ugrzecznione zegarki dla laluń (moje osobiste zdanie, nikogo nie zamierzam obrażać, po prostu są cukierkowe, a nie monsterowe). Z generacji, najbardziej podoba mi się właśnie druga i to tę uważam za prawilną. Pierwsza, mimo, że też spoko, to razi mnie jedną rzeczą w mniejszym stopniu - brak kłów, a drugą w zdecydowanie większym (deal breaker) - brak obwódek w indeksach. One mocno podkreślają charakter tego modelu.
  3. Wczoraj było zaś tak:
  4. Ostatnio na natowskim. Mój ulubiony z trójcy.
  5. Porównanie Edka100/110 z Oceanusem, to jak stawianie Dawida z Goliatem. Tak jak napisałem wcześniej (i zdanie podtrzymuję): Edek 100/110 NIE MA SOBIE RÓWNYCH W SWOIM PRZEDZIALE CENOWYM. Oceanus ma już wielu konkurentów z gwarancją międzynarodową (zapomnij o serwisowaniu Oceanusa, chyba, że jak ja, masz rodzinę w Japonii). Łatwo jest sterować czyimś budżetem i wydawać nie swoje pieniądze. No ale skoro idziemy ścieżką jakości, to Oceanus słaby jest, Manta lepsza ze stajni Casio. Moim zdaniem lepiej dozbierać i kupić Mantę. Albo SBGA407G. Ewentualnie SBGK005G - obydwa zjadają Ocka na śniadanie parametrami i tarczami. No i najważniejsze, kosztują 10 razy więcej, więc się 10 razy mniej rysują. ? (sarkazm celowy, mam nadzieję wychwycony). Moim zdaniem porównywanie tych dwóch modeli jest jak mucha w twarogu. Bez sensu. Miłego wieczoru, czy tam popołudnia, co w Europie teraz jest. Nie rozumiem w czym problem, żeby kupić obydwa, przecież ten Edek kosztuje grosze i bryluje w zupełnie innej lidze.
  6. Moim zdaniem Edek. Dlaczego? Ponieważ z dyskusji wywnioskowałem, że boisz się o rysowanie zegarka. Kupując droższy, będziesz go rzadziej zakładał z tej irracjonalnej bojaźni właśnie. Edek nie będzie tak Cię bolał, a radochy sprawia dużo (no i możesz kupić 3 na raz i jeszcze żonę zabrać na romantyczną kolację). Druga sprawa, to rysowanie właśnie. Oceanus jest zegarkiem większym, więc łatwiej go porysować niż Edka (szczególnie wersję 110). Idąc Waszym rozumowaniem (rozmową na forum) obstawiałbym Edka na początek. Ja na szczęście nie mam dylematów, kupiłem wszystkie 3 edki i jednego ocka na deser, a rysy są zagwarantowane za jakiś czas. Edki cieszą mnie niesamowicie, nawet bardziej niż dużo droższe Seiko, kupione niedawno. To nie są zegarki do porównywania (Ocek i Edyta), moim zdaniem Edyta nie ma sobie równych w swoim przedziale cenowym. Ocek mimo, że zajefajny - ma...
  7. Niestety, ale Seiko robi jakiś wypłoch wzorowany na Arnim, dostałem powiadomienie na maila od AD i była jakaś krzyżówka fielda z Arnim w kolorze pustynno czarnym. Wygląda, jakby Arniego połknął tuńczyk. Masakra, żeby tylko dwa nowe modele w ciągu roku mi się spodobały od Seiko, to mówi samo za siebie o tej firmie. Zeżarli własny ogon. No cóż, na szczęście są inne fajne japońce. Edit: Widzę, że forum czujne jak mysz w Boże Ciało :D, jest tam wyżej, to o czym mówiłem.
  8. Hejka Noodles, dzięki wielkie za link, przejrzałem cały wątek i faktycznie JEST szafir z niebieskim AR do Duro (idealny dla mnie) na crystaltimes, niestety, dostępny tylko na amerykańskiej wersji strony, na międzynarodowej (.net) nie ma ale dobrze wiedzieć, że jest taka opcja, będę polował, a Duro jest przeurocze, Bill Gates ma dobry gust
  9. Hejka, pamiętasz mnie? Ja na brzytwę od długiego czasu nie wchodzę (odkąd znalazłem swoją ulubioną brzytwę, maszynkę, pędzel i mydło), muszę tam zajrzeć czasami. Pozdrawiam również i gratuluję naprawdę fajnego zegarka. Panowie, Wy tak serio z tym rysowaniem? Po co kupujecie zegarki? By je trzymać w rezerwacie przyrody i wrzucać zdjęcia na forum? Casio rysuje się jak każdy inny stalowiec - powiem więcej, wszystkie moje Grand Seiko za 6k USD+ są już porysowane, GS żony to szkoda nawet gadać, bo ona go nie zdejmuje odkąd jej go dałem. Limitka Orisa Aquisa a 2k USD również zmasakrowana ostatnio w zeszłym tygodniu (urok posiadania dzieci), jedno ucho podziargane nie wiem czym, ale przynajmniej dziecko miało frajdę. Wy naprawdę boicie się kupić zegarka, który kosztuje parę paczek pieluch i jedne zakupy w sklepie, bo się może porysować? To już moim zdaniem paranoja jest, gdybym wychodził z takiego założenia, nie miałbym żadnego zegarka, no może jakiegoś plastikowego G. Czasami mam wrażenie, że ludzie na forum nie kupują zegarków dla siebie, a tylko na pokaz. Tu mój płetwal błękitny o którego ktoś pytał. Zdjęcie z telefonu, nie oddaje natury tego zegarka. Moim zdaniem, gdyby trzeba było wybierać, to jednak czarny jest ciekawszy (przejście z czerni w grafit jest mega zajefajne).
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.