Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Auslander_Krzych

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    91
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Auslander_Krzych

  1. Też odnoszę takie wrażenie, szkło jest dużo szersze od tarczy i te ornamenty zupełnie nie pasują. Niemniej werk dla mnie interesujący, już ruszył z miejsca, gong bije źle i się zacina, ale myślę, że to da się bez wielkiego nakładu opanować. Do kąpieli pójdzie jak będę znał w miarę wszystkie bolączki.
  2. Chętnie, w całości wygląda to tak. Ta cienka "trzecia wskazówka" to igła pełniąca rolę prowizorycznego klina, nie miałem takiego małego pod ręką.
  3. Zostałem poproszony o ocenę wykonalności / opłacalności uruchomienia tego zegara. Jest czźściowo zdemontowany w celu oceny kompletności i uszkodzeń, ale myślę, że w tym stanie łatwiej też zauważyć charakterystyczne rozwiązania. Uważam zegar za godny pochylenia się nad nim i będę starał się go uruchomić: Wiedeński gong 4/4 napędzany sprężynami i linkowy napęd chodu - takie rozwązanie widziałem u Hermle chyba z 50-tych lat. Drewniane sanki, tarcza w stylu Biedermeier - z gruba oszacowałem pochodzenie na CK i rocznik około 1850 - o ile się pomyliłem? Skrzynka jest IMO przemalowana, nie ustaliłem oryginalnego koloru i z tym wyślę Właściciela do restauratora mebli. Z góry dziękuję za pomoc, chętnie dołączę w razie potrzeby dalsze detale. Pozdrawiam, Krzych
  4. Auslander_Krzych

    Hora A.G. Wien

    To chyba jestem lepiej obsłużony: Mam ten zegar. Werk i gong biegają jak nowe, w przyszłym tygodniu trzeba się będzie zabrać za fornir. Stolarstwo nie należy do moich ulubionych zawodów 😜 Pozdrawiam, Krzych
  5. Auslander_Krzych

    Hora A.G. Wien

    Jak moja!!! Bliźniaczka, pokaż więcej!
  6. Auslander_Krzych

    Hora A.G. Wien

    Oooops... To chyba nie jest bardzo optymistyczna wiadomość, miał dokładnie tyle lat, co ja w tej chwili, a ja jeszcze mam trochę planów i zamiarów.... Szkoda. Tak, absolutnie odpowiada też mojemu szacunkowi, akurat w tym przypadku Heinrich wyraźnie nie miał dokładnych danych ani takiego zegara pod ręką, szacując na 1890. Dzięki i pozdrawiam, Krzych
  7. Auslander_Krzych

    Hora A.G. Wien

    A powinien, powinien... Na przykład korzystając z klubowego forum, Jest raptem 3 lata starszy ode mnie, więc jeszcze dużo przed nim... Tak przynajmniej optymistycznie zakładam 🙂 Chyba będę musiał Go poinformować, gdzie znajdzie niezbędne informacje. Jeszcze raz dziękuję. BTW, mam 3. wydanie tego leksykonu i uwałałem go za zegarową Biblię... Pomyłki to ludzka rzecz. Jeszcze jeden drobiazg, ta kotwica: Raczej przypomina produkty 20-tych lat i późniejszych, nie obejmuje, jak 19-wieczne Wiedeńczyki niemal 180 stopni na kole wychwytowym - czy to źle widzę? Z góry dziękuję za korektę i pozdrawiam! Krzych
  8. Auslander_Krzych

    Hora A.G. Wien

    Właśnie mi się zdarzył linkowiec tej firmy, więc dzielę się chętnie kilkoma fotkami - bo sam nic nie wiem o tym producencie. Nawet "Lexikon der Deutschen Uhrenindustrie" Hansa - Heinricha Schmida kwituje ten zegar jako nieznanego pochodzenia... Dołączam wycinek,dziękuję za informacje i pozdrawiam, Krzych. Tylko dodam, że po wyglądzie kotwicy szacowałbym ten zegar na późniejsze lata niż w tym wykazie, ale nie jestem ekspertem.
  9. Tak. plecy są wybrzuszone, z tym że nie lekko: Zaskoczyła mnie grubość tej "dechy" (około centymetra!) i trzyma się w tej chwili na śrubach u dołu i u góry, boczne są po porstu wyrwane: Szczelina w sumie blisko centymetra. Plecy chyba nigdy nie były klejone. Dziękuję, spróbuję sobie jakoś poradzić. Dziękuję za wyjaśnienia, jak wspomniałem, jako technik oczekiwałem zgodności... Ale jak mówili w wojsku, młody zawsze zdziwiony 😉 Młody jestem co prawda nie wiekiem, ale doświadczeniem, daltego chętnie korzystam z porad Forumowiczów! Dziękuję i pozdrawiam, Krzych Nie wim, czy się odważę, farba jest stara i nie wiem, co mnie pod nią czeka... Może znajdę doświadczonego restauratora, który podejmie się tego ryzyka za cenę nie przekraczającą wartościzegara. Dziękuję i pozdrawiam! W spawie "M" na wieszaku jeszcze się zamelduję!
  10. Serdecznie dziękuję, koło wychwytowe ma najwyraźniej 30 zębów, jak wspomniałem, "sekundowa" wskazówka robi 60 kroków na obrót, jako technik przyzwyczajony do zgodności tego co napisane z rzeczywistością dałem się kompletnie zaskoczyć 🙂 Na pierwszy rzut oka nie widziałem żadnego tekstu na wieszaku, ale przy okazji zweryfikuję, zegar wisi w tej chwili dość niewygodnie, do tego ten wieszak jest jakiś niezręczny, nie tylko trzeba śruby kompletnie wykręcić, nie tylko poluzować, to jeszcze całe zawieszenie jest jakby za małe i nie wsuwa się stabilnie w szyny, raczej wisi na tych śrubach... Ale przynajmniej jak już jest przykręcone to wisi solidnie. Dziękuję i pozdrawiam! Krzych
  11. Dzień Dobry! Moje pytanie: Czy to normalna praktyka w starych zegarach, że mała skala na tarczy wygląda jak sekundnik i jest wyskalowana do 60, ale pokazuje czas w jednostkach nie mających wiele wspólnego z sekundami? Z każdy ruchem wahadła skacze o 1 dziłkę, a wahadło jest dużo krótsze od sekundowego, i wykonuje pełny obrót w ciągu około 39 sekund. Zegar chodzi dokładnie, wskazówni minutowa i godzinowa są precyzyjne, również własna minuta tego zegara ma około 39 jego sekund - ot po prostu fałszywe przełożenie. Do tej pory miałem doczynienia tylko z zegarami sterującymi z sekundnikiem, gdzie funkcjonował on wiarygodnie. Nie wiem, kto popełnił ten zegar, ma numer serii ale żadnej sygnatury, załączam kilka zdjęć, nie wiem, które może być pomocne, ale może przy okazji ktoś go zidentyfikuje. Skrzynka zostyła przemalowana na czarno, trochę oryginalnego koloru znalazłem pod skalą wahadła, może będzie pomocny. Z góry dziękuję za pomoc i pozdrawiam!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.