Pewna gazeta, której nazwy NIE będę przytaczał ponieważ jej generalnie NIE czytuję zamieszcza artykuł na temat nieoczekiwanej zmiany miejsc, w którym zegarek występuje w (prawie) głównej roli. Oto cytat: "Jedyny ślad zamiany Kaczyńskich to zegarek! Lecz Kaczyński na co dzień nosi pozłacany zegarek firmy Longines, a na uroczyste okazje wkłada złotą Omegę. Jarosław Kaczyński, który nie przywiązuje wagi do zegarków, zawsze nosi tytanowego Tissota. Kaczyński, który 8 lutego wsiadł do samolotu udającego się do USA, miał na ręku Tissota!" Swoją drogą:"Jarosław Kaczyński, który nie przywiązuje wagi do zegarków" - wystarcza aby go nie lubić :evil: