Witam Wszystkich,
Nie wiem czy ktoś jeszcze przeczyta ten mój wpis tutaj, bo minęło już prawie 10 lat odkąd otworzono ten wątek, ale co tam, napiszę.
"Wygooglowałem" to forum w internecie szując (rozpaczliwie) informacji na temat jak otworzyć Majaka kryształa, aby wyczyścić szkło tarczy od wewnątrz. No i proszę, znalazłem! Co my byliśmy dzisiaj zrobili bez internetu? Haha! No tak, wiem, wiem, kiedyś nie było internetu i ludzie jakoś żyli. Pamiętam te czasy. No, ale to były inne czasy i inna rzeczywistość.
A teraz "do rzeczy". Kupiłem sobie Majaka kryształa ponad miesiąc temu, w kolorze "butelkowa" zieleń. Wolę to określenie, bo ta zieleń to mi na "szpinakową", jak niektórzy mówią, nie za bardzo pasuje. Jest dużo ciemniejsza niż szpinak, a czasem wygląda jak prawie czarna. Zegar jest w bardzo dobrym stanie i na chodzie. Na jednym nakręceniu chodzi tydzień, ale już w ostatnich 2 dniach późni się o jakieś 5 minut.
Chociaż udało mi się ładnie doczyścić zewnętrzne części zegara, nie wiedziałem jak otworzyć szkło tarczy, bo tam od wewnątrz był taki "mglisty" nalot, który mnie bardzo denerwował, i chciałem go usunąć. Próbowałem rozkręcać zegar na różne sposoby, ale nijak nie mogłem dostać się do wnętrza tarczy, a bałem się, żeby czegoś trwale nie złamać czy uszkodzić. Byłem już prawie blisko rezygnacji i myślałem też zanieść zegar do jakiegoś zegarmistrza, aby wyczyścił to szkło od wewnątrz, i tu proszę, znalazłem to forum.
Udało mi się otworzyć szkło i je ładnie wyczyścić, no i teraz mój Majak wygląda (prawie) jak nowy! Zostały tylko takie małe plamki na samej tarczy, ale one nie dały się łatwo wyczyścić, a nie chciałem już eksperymentować z żadnymi środkami czyszczącymi, aby nie zniszczyć oryginalnej zielonej emalii tarczy. Zresztą te plamki są bardzo mało widoczne i tylko pod pewnym kątem i w mocnym oświetleniu, więc nie ma problemu. Załączam fotkę, więc jak ktoś się tych plamek na tarczy dopatrzy, to gratuluję, haha! Poza tym, niklowane nóżki są lekko zaśniedziałe, ale to mi też nie przeszkadza. Poza tym, cudo!
Zawsze chciałem mieć ten zegar, odkąd zobaczyłem go w domu u cioci, jak chodziliśmy do niej na imieniny, haha! Z jakiegoś powodu nie mogłem od niego oderwać oczu, no i proszę, po tylu latach sam sobie kupiłem. Ta "butelkowa" zieleń podoba mi się chyba najbardziej, ale to może dlatego, że taki właśnie miała ciocia. Ładne są też bordo, miodowe, i w takiej intensywnej czerwieni (wszystkie fotki można zobaczyć na tym forum), no ale nie mam tyle miejsca, aby je wszystkie postawić, więc ograniczę się do jednego.
Pozdrawiam wszystkich "fanów" Majaków, i mam nadzieję, że będziemy się nimi długo cieszyć