100% za Kolegą wyżej.
Poza tym zegarek bardziej klasyczny z wyglądu, to nie to samo, co zegarek elegancki "z przeznaczenia" (z powodów podanych wyżej: wymiary, grubość itd.), a wielu często myli te pojęcia. Możesz mieć w miarę czytelną tarczę bez bajerów, ale niekoniecznie jest to zegarek do garnituru.
Mechanizmy są standardowe i w tym przedziale cenowym znane, wstawiane w wielu modelach. W budżecie 6000 zł raczej nastawiałbym się na koszty przeglądu/naprawy nawet do 1000 zł albo i wyżej (choć nie chcę krakać). Sam kupiłem niedawno zegarek marki FC za 4000 zł i wiem, że kiedyś mogę go oddać na przegląd, czy - tfu tfu - do serwisu na wymianę jakiejś części. A czy będzie to kwota 100 zł, czy 800 zł - nie myślę o tym, skoro postanowiłem kupić coś droższego. Będzie, co ma być i zdaję sobie z tego sprawę, inaczej nie kupowałbym. To jak z samochodem: kupujesz SUV-a za 200 tys, zł, to licz się z tym, że opony będą droższe, niż do Malucha, części będą droższe, sam przegląd też, bo to typ samochodu oraz marka i wymaga innego podejścia i często specjalistycznego warsztatu (albo gościa, który się na bebechach takiego samochodu zna). Nie nastawiam się też negatywnie przed zakupem zegarka, bo nigdy bym nic nie kupił. Poza tym zanim jakikolwiek zegarek mi się zepsuje (tfu tfu), to ceny serwisu mogą podskoczyć, więc np. dzisiejszy przegląd za 400 zł może być przeglądem za 600 zł w 2027 roku. A i to może się różnić w zależności od tego, czy zrobi to "najlepszy specjalista w mieście", czy autoryzowany serwis Tissota (analogicznie do warsztatu u pana Henia i ASO).
Podsuwamy Ci też propozycje w sumie bezpieczne (marki, mechanizmy, jak np. ETA w Eposie), co nie znaczy, że kiedyś jednego, czy drugiego nie "zaboli głowa". Jasne, zegarki markowe mogą naprawiać też specjaliści "niemarkowi" i też będą/mogą się na tym znać. U nas na forum masz pełno działów z konkretnymi markami i ich właściciele często opisują swoje zakupy i użytkowanie.
Nowe marki i tzw. mikromarki to po prostu nowi gracze na rynku i też muszą zebrać doświadczenia, także te złe i jest to nieuniknione: serwis, obsługa klienta, obsługa pogwarancyjna itd., ale nie ma się co do nich zrażać. Każdy zaczynał i chce (a w każdym razie powinien chcieć) jak najlepiej. Przy zakupie zwłaszcza pierwszego zegarka, czy też drugiego nikt nie chce nadepnąć na minę i stracić pieniędzy; woli wybrać coś pewniejszego, co ma ugruntowaną pozycję i "wiadomo, że to jest dobre", "kup tego w tej cenie". Każdy z nas to przechodził na pewno.
Natomiast same marki to kwestia bardzo indywidualna i nie wiem, jak je postrzegasz i czy masz już wyrobione zdanie: u mnie Certina kojarzy się ze sportem od małego, Hamilton z art deco oraz filmami i aktorami (np. słynny model Ventura w "Facetach w czerni"), Tissot generalnie w mojej świadomości to znana i solidna marka "od zawsze", Seiko jako marka z trudną na początku i bogatą później historią, poza tym od małego kojarzył mi się ten symbol z japońską jakością - jak Toyota (choć dzisiaj to już różnie bywa z nimi, wiadomo). Mnie np. nie rusza Cartier, a to przecież "ach i och" i ja się z tym zgadzam. Ale to nie dla mnie.
Miałem kiedyś Seiko model SARB033 (znany, popularny, dzisiaj podobno kultowy) i kupiłem go właśnie po douczeniu się tu, na tym forum.
Ceny zegarków obecnie to oddzielna kwestia.
Odnośnie mechanizmów Powermatic 80 i ETA 2824 - polecam m. in. filmiki poniżej (a jest ich pewnie więcej na YT), a do tego u nas na forum jest sporo informacji w różnych tematach i działach "markowych".
No trzeba chwilkę posiedzieć, poczytać i posłuchać, bo nie ma szans tutaj o wszystkim Ci napisać. Za dużo tego jest