Valderrama i jego fryzura, do tego reklamy Canona, JVC... Ech, nostalgia. Zawsze lubiłem ich oglądać, Meksyk też - to takie moje ulubione "egzotyczne" drużyny z tamtych czasów. No i Campos i jego kolorowe stroje.
Teraz najbardziej ciekawi mnie mecz Norwegii z Anglią. Haaland jest na ustach wszystkich i chciałbym, żeby Anglikom spuścili łomot. Anglii kibicowałem, gdy grał tam duet Shearer-Sheringham, uwielbiałem ich oglądać w ataku. Potem dołączył do nich Michael Owen. Dzisiaj jakiś taki obojętny jestem.
PS No i Norwegowie mają najpiękniejsze stroje w tych MŚ, czerwone z granatowym krzyżem, do tego plecionki celtyckie i napisy w stylu runicznym, co u mnie powoduje oczywiście błysk w oku