Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Sławol

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    246
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

2108 Guru zegarmistrzostwa

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Sławol

    Walka o polszczyznę

    No to dalej: - Kostrzyn ---> w Kostrzynie, nie "w Kostrzyniu", - cudzysłów ---> w cudzysłowie (cudzym słowie), nie "w cudzysłowiu", - multimedia ---> tych multimediów, nie "multimedii", - perfumy - wyraz, który występuje tylko w liczbie mnogiej (plurale tantum), jak np. sanie, drzwi, skrzypce, czy nożyczki. To są "te perfumy" (nawet jedna fiolka), nie ma "perfum", a nie "perfumów". Kalki językowe - kiedyś angielskie słowo "respect" było tłumaczone jako "respekt" przez ogół społeczeństwa, teraz nadużywanym słowem jest "atencja", które oznacza obdarzanie kogoś dużym szacunkiem. To jakaś zmora, gdy wypłynie dane słowo i cały Internet zaraz podłapuje. To samo było (i jest w sumie) z "polaryzacją" i "narracją", zwłaszcza w polityce. Jasne, wolny kraj, ale ciężko się czyta takie wypowiedzi bez ładu i składu, za to zawierające "mądre" słowa. Pamiętam doskonale mój komiks Lucky Luke z dzieciństwa ("Dyliżans"), tam był "człowiek-medycyna" (ang. "medicine man"). A to po prostu swego rodzaju medyk, ale przyjmijmy, że w tamtych latach tłumaczenie komiksów było słabe. Później tłumaczone to było wszędzie jako "szaman", ale gdzieś kiedyś czytałem, że nie do końca zasadnie, gdyż szaman pełnił funkcję religijną bardziej. No i moje ulubione słowo - "puf", ten puf, a nie "ta pufa". Sklepy meblowe wszędzie mają błędy PS A tak poza tym, to na wielu forach (u nas też) i w ogóle w Internecie polskim nie ma polskiego cudzysłowu. Mamy podwójny górny (""), zamiast dolnego otwierającego i górnego zamykającego.
  2. Sławol

    Walka o polszczyznę

    Sporo tego jest... Mnie najbardziej drażni wstawianie spacji przez wykrzyknikami, przecinkami itd. Nie wiem, skąd się to wzięło, ale tak sobie myślę po swojemu, że może jeszcze z czasów GG, gdy przed emotikonką trzeba było wstawić spację, żeby się dwukropek z nawiasem zamieniły na "buźkę" Sam ideałem nie jestem, ale staram się być na bieżąco i czytać wiadomości, jak w przypadku jazdy samochodem (nowe przepisy, znaki drogowe). Zresztą wśród moich znajomych jestem tym, który się "przypieprza", typowy "Grammar Nazi" Mamy też nowe zasady pisowni od początku tego roku, np. nazwy mieszkańców miast piszemy wielką literą. Chętnym polecam przejrzeć główne strony informacyjne (nie mówiąc o Facebooku) - tam jeszcze dziennikarze tego nie wiedzą https://www.gov.pl/web/uw-pomorski/od-1-stycznia-2026-r---ortografia-i-interpunkcja-po-nowemu Ujednolicenie pisowni dla mnie zawsze było ustępstwem autorytetów wobec zatwardziałych nieuków. Zamiast ich tępić, to się im ulega. Pomijam oczywiście normalnych ludzi, którym się zdarzy zapomnieć, czy też zwyczajnie nie doczytali czegoś, ale nie awanturują się przy tym. Sam mam słowniki na półce, już nieaktualne (vide powyższe zmiany 2026) i muszę kupić nowe https://www.pap.pl/aktualnosci/w-2026-r-zostanie-wydany-nowy-slownik-ortograficzny-rady-jezyka-polskiego-nasze-wideo Przypomniała mi się też jedna z rozmów z koleżanką kiedyś (koleżanka z wyższym wykształceniem), gdy rozmawialiśmy właśnie o j. polskim. Usłyszałem coś w stylu: "ja nie jestem po filologii polskiej, żeby być specjalistką od tego". Polka oczywiście. No to o czym tu mówić...
  3. Pomimo tego, że starsze modele BMW też miały duże wloty, to dla mnie lepiej wkomponowane i światła były w sumie trochę większe. Mnie wciąż drażni ta dysproporcja i tylko tyle; wielki, "rozepchany" grill i wąskie światła. Stary Mercedes W123 miał "wielki ryj", ale lampy też wielkie i tak to nie gryzło. Zgadzam się za to z powyższa opinią, że BMW wyznacza jakieś kierunki, bo zawsze musi być "ten pierwszy", który coś odwali i zbierze zarówno pochwały, jak i krytykę Powiem, że ten model nawet w paru miejscach mi się podoba (serio, aż sam się przed sobą przyznałem), przód wygląda jak projekt architektoniczny (Minecraft) i nie jest aż tak brzydki dla mnie, gdy spojrzę na to, jak na nowoczesny biurowiec dla biznesu. Wąskie lampy mi nie pasują. Sylwetka boczna od połowy do końca przypomina mi Mercedesa (Maybacha), ale za to w stronę przodu mi się nie podoba. Wnętrze wygląda, jak gabinet stomatologiczny - czysty, sterylny, estetyczny i pod tym kątem jest OK. Powiedziałbym, że takie nowoczesne wnętrza wyglądają jak wnętrza/pulpity statków kosmicznych w starych filmach SF, np. Nostromo z 1979 roku. Zresztą sami zobaczcie Wszystko razem jako tako ze sobą gra, choć całościowo dla mnie samochód jest brzydki i taki "ciosany siekierą". Tył za to paskudny i z innej bajki: jakiś taki zaokrąglony i zwężony (jak w Mercedesach), więc gryzie mi się z "klocowatością" całości. Widziałbym raczej taką szufladę/komodę: wzorcami są tu dla mnie starsze E32, E34 i zwłaszcza E38, które uwielbiam. W tych modelach cała bryła była taka płaska i szeroka - z przodu i z tyłu i wyglądało to równo. PS Odnośnie "tabletozy" - nie rozumiem tego trendu, naprawdę. Skoro za rozmowę przez telefon jest kara, a w dodatku stwarzamy zagrożenie na drodze, to sprawdzanie wszystkiego na ekranie oficjalnie wbudowanym przez producenta samochodu niczym się nie różni wg mnie od zerkania w telefon.
  4. Tak, zwłaszcza te "pługi" miałem na myśli OK, zgoda, jest to jakiś zwracający na siebie uwagę projekt, ale dla mnie brzydki, nic nie poradzę Motocykl niezły. Tak samo nie kupuję fenomenu Nakai (RWB), który rozcina Porsche i przykleja haki na pokazówkach. U mnie musi być forma i całość musi ze sobą "grać", jak to mówią. Sam się o tym przekonałem, gdy zobaczyłem R35 Nismo - seryjny samochód mi się w ogóle nie podoba, ale w tym wydaniu jest rewelacyjny:
  5. U mnie firmy tuningowe (komercyjne, sportowe, fabryczne, jak zwał, tak zwał) są w jednym worku i nie rozdzielam ich na prywatne i oficjalne Firma Carlex (logo mają podobne do Cartiera swoją drogą) zawsze mi imponowała wnętrzami, ale z zewnątrz już niekoniecznie. Mansory dla mnie zbyt efekciarskie i przekombinowane, bo same seryjne samochody już są wystarczająco "dizajnerskie" i bez tych dodatków. Wyjeżdża Aventador i dołóż mu tu jeszcze coś efektownego, jak to jest projekt SF już na etapie produkcji. Kiedyś, gdy z fabryki wyjeżdżały ogólnie kloce i bryły, to się do nich dokładało sporo elementów wspomagających aerodynamikę, czy poczucie estetyki u nabywcy. Ale co kto lubi, na wszystko jest klient, wiadomo. Dla mnie za dużo detali, wlotów, klapek, otworów, przetłoczeń i innych. W pojedynczych przypadkach podoba mi się Pandem (tutaj RX-7)... ...ale takie Liberty Walk - już nie, "glebują" te samochody i robią z nich pokraki. Jest jeszcze Kaido, ale to już wolę przemilczeć. Kiedyś dla mnie wzorem tuningu byli Japończycy (dzisiaj już też nie zawsze), bo robili to ze smakiem i wyczuciem: elementy współgrały z linią nadwozia i czasami było to takie "przedłużanie włosów" albo makijaż. Potem Brabus (zwłaszcza W124), Lorinser (też W124), AMG, Abarth zrobił pięknego Fiata 500... Niemcy zawsze mieli "ciężkie czołgi" i to się nie zmieniało przez długi czas i dzisiaj - gdy BMW ma "skośne" światła, to wciąż są to ciężkie amfibie, Audi też "przysiadło" mocno i w porównaniu do starszych A8 - dzisiejsze RS-y kombi to naprawdę masywne samochody. No i ogromne. Nie ukrywam, że w pierwszej części "Szybkich i wściekłych" widziałem kilka samochodów, które do dzisiaj mi się podobają (poza tym, że ogólnie jestem w obozie "muscle cars" i chopperów): Najbardziej podobały mi się R33 Leona i Silvia Letty - dla mnie wręcz ideały, może poza naklejkami: W ogóle cała historia samochodów do tego filmu jest tutaj pięknie opowiedziana i szczerze polecam posłuchać. Sam się kiedyś wiele dowiedziałem o wizji twórców w zderzeniu z realiami życia
  6. Następny zasnął... Wojciech Morawski (Perfect), 76 lat. A u mnie dzisiaj (wczoraj( przez większość dnia Kasia Kowalska. Zawsze ją lubiłem:
  7. Pazura i Konfitura się tłuką między sobą, Internet się oczywiście gotuje. Zawsze coś wesołego się dzieje. A ja dzisiaj oglądałem Hołowczyca z dawnych lat. Jeden z moich ulubionych filmów. Moment wpadania w las przy 04:44 ciągle jeży mi włosy na karku i słabo mi się robi
  8. Całkiem możliwe, że to prawda. Tutaj widziałem, chyba o to Ci chodzi https://www.facebook.com/AutoSwir/posts/pfbid02bHFoxzRaMJbo9DarGwikbupCW8PuidcCHKfxMNcXWVWWF3KBgKUqghN77z6kcsLFl
  9. U mnie dzisiaj do obiadu było to
  10. Ładny, ale dla mnie Martini to tylko Delta
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.