Jestem tak do tyłu z grami, że szkoda gadać, czasami zajrzę na YT na chwilę, żeby pooglądać, co tam w świecie słychać... Czasu brak, a zainteresowań wiele. Jak kupowałem nowego peceta, to pod najnowszego w tamtym czasie Photoshopa, więc gry latały gładziutko. Mam dość sprawnego peceta sprzed lat i procek (i7) jeszcze sobie jakoś poradzi, ale RAM-u musiałbym jednak dołożyć. Kartę graficzną też bym musiał zmienić. Ale skoro jeszcze parę lat trzeba czekać, to pewnie sobie sprawię całkowicie nową budę z bebechami.
Ostatnio zainstalowałem sobie starocia UT 1999. Wyszedłem z wprawy i nawet na poziomie Masterful dostawałem wpierdziel od botów. Musiałem zejść do Adept, żeby sobie pograć. Żenada