No i właśnie o to chodzi we wspomnianym błędzie - nie tylko o kalkę językową.
Bo zegarek nie przeszedł “kompleksowej obsługi” czy “pełnego zakresu usług”. Raczej autorowi sformułowania “zegarek przeszedł full serwis” chodziło to, że przeszedł “przegląd generalny” lub “remont kapitalny” (jak to się np z silnikiem robi).
”Full serwis” to może oferować kawiarnia, podając kawę, herbatę, soki, ciasteczka i torty.”Full serwis” może oferować zakład usługowy (mechanik, fryzjer, zegarmistrz etc) oferując pełen zakres usług w swojej dziedzinie. A zegarek nie może “przejść full serwisu”. Może za to przejść pełen przegląd czy kompleksową konserwację.