Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

amroziuk

Stowarzyszenie
  • Liczba zawartości

    1949
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez amroziuk

  1. To jest fotka (nie edytowana) mojej suni
  2. Ooooo :shock: z napisem Frybork nie widziałem :cry: za mało czasu na dokładne czesanie sieci Gdzie był napis w jakim miejscu zegara :?:
  3. Skrzynki można znaleźć na Allegro no i oczywiście na giełdach staroci. Inne źródełka wyschły
  4. Na jednym bębnie będzie chodził (niedokładnie)
  5. Dzięki za sprostowanie Miałem burzę mózgu po tej informacji teraz wszystko wraca do normy.
  6. Dziękuję za odpowiedź. Pytałem - czy na pewno jest napis "FRYBARK" - czy na pewno jest napis "P.Z.F" bo powinno być napisane FRYBORK i P.F.Z. Pozdrawiam Adam
  7. amroziuk

    Fabryka zegarów w Pieszycach

    Tą fabryką też się interesuję :wink: i nawet mam ochotę Pieszycka Fabryka Zegarów powstała nieco później od Świebodzickiej Fabryki Zegarów i była jej oddziałem. Sygnatura tej fabryki to sowa siedząca na symbolu trzech trójkątów oznaczających dokładność mikronową. Produkcja to chodziki wahadłowe później chodziki z przystawką balansową. Dodatkowo produkowano czujniki zegarowe stosowane do pomiarów, igiełki łożyskowe, zapalniczki i wiele innych. Niewiele wiadomo o tej fabryce - dlatego postaram się dowiedzieć więcej o jej historii. Kilka fotek z moich zbiorów: Obecnie firma nazywa się PREMET http://www.premet.pl Niestety ani słowa o produkowanych tam dawniej zegarach :cry:
  8. Bardzo dziękuję za informację Proszę koniecznie podziękować wujkowi za pomoc. Jeszcze tylko proszę bardzo o sprecyzowanie - czy na pewno jest napis "FRYBARK" :?: - czy na pewno jest napis "P.Z.F" :?: - czy numery są takie same czy inne :?: - czy mechanizm jest z ciężarkiem czy sprężynowy :?:
  9. ZEGARY Władysław Broniewski TIKNĄŁ- TAKNĄŁ ZEGAR STARY : ”PRZEŚCIGNĘŁY MNIE ZEGARY, BO JA Z WINY ZŁEJ SPRĘŻYNY SPÓ?ąNIAM SIĘ O PÓŁ GODZINY”. „TAK-TAK-TAK ! -ODPOWIE BUDZIK.- NIEPOTRZEBNIE SIĘ PAN TRUDZI, BO MÓJ DZWONEK WIEŚCI DZIONEK JESZCZE WCZEŚNIEJ NIŻ SKOWRONEK”. „TO ZA WCZEŚNIE – MRUKNIE TAMTEN.- PRZY TYM MÓGŁBYŚ GRAĆ KURANTEM. JAM KUKUŁKĄ PIĘKNIE DZWONIŁ, ZANIM WAĆPAN MNIE PRZEGONIŁ”. TAK KŁÓCIŁY SIĘ ZEGARY : JEDEN NOWY DRUGI STARY. WTEM ZEGAREK ZEGARMISTRZA TAK Z KIESZONKI IM ZAPISZCZAŁ: „TIKU – TIKU ! TYLE KRZYKU, MÓJ STARUSZKU, MÓJ BUDZIKU ! RACJĘ MIEWAM JA, A NIE WY, BOM PRZYJECHAŁ TU Z GENEWY. NIKT MNIE ZA WAS NIE ZAMIENI, BO AŻ SIEDEM MAM KAMIENI ! PRZY TYM JESTEM TAKIEJ MARKI, ŻEM ZEGAREK NAD ZEGARKI !” GDY TAK GŁOSI TE PRZECHWAŁKI, BĘC NA ZIEMIĘ I - W KAWAŁKI! TIKNĄŁ-TAKNĄŁ ZEGAR STARY, PRZYTAKNĘŁY MU ZEGARY… Przepisała : Natalia Mroziuk lat 9
  10. Dziękuję za informacje na temat twojego zegara - zapisane !! Podczas wojny w Świebodzicach wszystkie zakłady produkujące zegary produkowały części do samolotów. Po wojnie znaleziono pełne magazyny tego materiału był łatwo dostępny tutaj w tych bardzo trudnych czasach. Mosiądz jako droższy materiał był stosowany tylko tam gdzie był niezbędny. Po kilku latach aluminium używano w bardzo małych ilościach.
  11. Noo tak ciekawego pytania to się nie spodziewałem. Fabryka powstała w 1945r i pierwotnie nosiła nazwę "Fryborska Fabryka Zegarów" następnie "Państwowa Fabryka Zegarów" później "Dolnośląska Fabryka Zegarów" Teoretycznie działa do dziś :shock: bo zmieniła swoją nazwę i profil produkcji obecnie nazywa się TERMET S.A. http://www.termet.com.pl/ Produkcję zegarów zakończono w 1952r a co ciekawe oprzyrządowanie i dokumentację techniczną przekazano do Toruńskiej Fabryki Zegarów METRON. Dokumentacja częściowo oparta była na przedwojennych produktach Gustav Becker. W pierwszych powojennych zegarach używano poniemieckich części i materiałów. Zakład zatrudniał doświadczonych pracowników Niemieckich a Polaków było tylko 18 osób. Nie wytwarzano zegarów w murach głównej siedziby fabryki Gustav Becker. Produkcja zegarów odbywała się w innych budynkach filialnych zakładów GB na terenie Świebodzic. W głównej siedzibie firmy Gustav Becker działała firma "REFA" produkowała przekaźniki elektryczne. Produkowano zegary roczne (bardzo krótko), zegary kominkowe bijące, zegary kominkowe chodziki, chodziki linkowe ścienne,chodziki sprężynowe ścienne,ścienne bijące, zegary kominkowe z dwoma strefami czasowymi, zegary wejścia /wyjścia. Początkowo produkcja wszystkich zegarów wynosiła około 3000 sztuk rocznie. Niestety jeszcze nie wiem dokładnie :cry: kolekcjonuję numery seryjne zegarów właśnie po to aby określić wielkość produkcji. Zbieram wszystkie informacje na ten temat. Nie jest to łatwe bo pierwszy skład pracowników już nie żyje. Brakuje fotografii z produkcji zegarów ponieważ w zakładzie była również "produkcja wojskowa" i obowiązywał całkowity zakaz fotografowania. Szpiedzy Amerykańscy i Zachodnio-niemieccy tylko czyhali na okazję :wink: Jeżeli ktoś zechce wykorzystać powyższe informacje na Allegro lub w innych serwisach aukcyjnych to bardzo proszę zapytać o zgodę i podać źródło tych informacji Adam Mroziuk
  12. Podrobiony Gustav Becker :!: :evil: Zegar kupiony na targu staroci w Świdnicy 2007-02-04 http://www.allegro.pl/show_item.php?item=164469496
  13. Może ktoś wykasować tego "ogona"
  14. 20,00 za "teleskop" to oczywiście przesada :evil: Mam jeszcze jedną uwagę do teleskopów w Chińskich zegarkach po 5,00 zł. Teleskopy w tych zegarkopodobnych produktach bardzo często wykonane są z zwiniętej cienkiej blaszki. Łatwo zgubić zegarek używając takich wynalazków - rurka teleskopu rozgina się stopniowo i rozlatuje :!:
  15. Z kilku powodów bardzo proszę o podanie kwoty, jaką "zaśpiewał" Szczeciński fachowiec (chodzi mi o wysokość ceny zaporowej)
  16. Dalszy ciąg poezji zegaromaniackiej Maria Konopnicka CO MÓWI ZEGAR Na nic figle, na nic psoty Od samego rana! Dalej, żwawo do roboty, Laleczko kochana! Słyszysz, jak to zegar stary Gderze na kominku? Wiesz, co mówi?... Kto próżnuje, Ten niewart spoczynku! Słuchaj tylko, jak to gada: - Tik-tak! - Tik-tak - dzieci! Nie marnujcie żadnej chwilki, Póki wiosna świeci! Kto chce słodkie jeść jagody, Niech grządkę opiele! Pójdź, przyniesiemy kwiatkom wody. Wyrwiemy złe ziele! Niechaj pracę naszą czuje Ta ziemia kochana! Wstyd, gdy na wsi kto próżnuje, Dana, moja dana!
  17. amroziuk

    F.M.S

    aga&pawel nie zrażajcie się "ciepłym" przyjęciem przez feleksc on tak prawie zawsze :twisted: Firma powstała w 1844 roku w miejscowości Schwenningen działała do 1975 roku. Pełna nazwa to Friedrich Mauthe Schwenningen. Podstawowe logo firmy to orzeł trzymający w szponach koło z literami FMS (koło takie jak znak Mercedes-Benz). W najlepszym okresie działania (1930) firma zatrudniała 2000 pracowników wtedy produkcja zegarów i zegarków była na poziomie 45,000 szt na tydzień. Była to jedna z największych fabryk zegarów Prus a potem Niemiec. Firma produkowała bardzo dużo zegarów ściennych, stojących, kieszonkowych, a nawet naręcznych. Link o muzeum FMS http://www.netmuseum.de/m-ausgabe.asp?strA...&strId=1828 :idea: Znając pełną nazwę łatwo będzie Wam odszukać więcej informacji - np tutaj www.google.pl :idea:
  18. Rolowanie czopów nie ma nic wspólnego z rolowaniem igieł do strzykawek i innych rurek cienkościennych małych średnic. Nie jest to operacja, która rolkami przez docisk formuje materiał - (najbardziej przypomina piłowanie :idea: ). Rolowanie dotyczy czopa - jego powierzchni współpracującej z łożyskiem kamiennym (nie otworu). Na fotce, którą umieściłem powyżej (słabo) widać zegarmistrza, który roluje czopy osi koła balansowego. Po tej operacji powinien otrzymać oś o czopach z wysokim połyskiem (o niskiej chropowatości). Łożyska kamienne prawie całkowicie wyeliminowały podcinanie czopów - dlatego zegarki czasami chodzą po kilkanaście lat bez czyszczenia i oliwienia (oczywiście jest to nie "zdrowe" dla mechanizmów). Tam gdzie pomimo łożysk kamiennych nastąpiło wyrobienie czopów stosuje się rolowanie = polerowanie.
  19. Prawie wszystkie czopy zegarka powinny być ROLOWANE. Nie prawdą jest jakoby Rosjanie nie znali tej technologii - mam jeszcze kilka osi balansowych oryginalnych Rosyjskich i są one rolowane. Rolowanie czopów w fabryce to pestka istnieją do tego specjalne maszyny które w pełni automatycznie rolują czopy (widuję taką maszynę kilka razy w tygodniu niestety jest wyłączona). Gorzej już jest z rolowaniem w warsztacie zegarmistrzowskim tutaj potrzebna jest rolerka do czopów (inaczej czopiarka) z napędem smykowym. Często rolowanie jest błędnie nazywane polerowaniem choć trzeba przyznać że końcowe ostatnie rolowanie to polerowanie. Rolowanie to bardzo trudna sztuka umiejętność ta znika z naszych pracowni - popularna za to staje sie w innych zawodach :wink: każy gdzieś został wyrolowany . foto z Jendritzki "NowoczesnyZegarmistrz"
  20. Jesteś cały czas blisko ale to nie jest polerowanie 8)
  21. Nie znam zegarków ze szlifowanymi czopami :shock:
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.