No to opowiem Wam taką historyjkę. Jechałem gdzieś tam taksówką no a wiadomo, że taksówkarze są bardzo rozgadani. Od słowa do słowa zgadaliśmy się, że jestem zegarmistrzem no i bla bla bla ble ble ble. Po krótszej przerwie w rozmowie pan T zastanowił się i zapytał. A jak jesteś zegarmistrzem to jaki zegarek nosisz? Ze stoickim spokojem i bez emocji zapytałem: a na której ręce? Na prawej czy lewej? Trzeba było widzieć jego minę Oczywiście pokazałem mu oba zegarki i nie wiem jak długo potem jeszcze był w szoku. Miałem na rękach dwa zegarki jeden ZODIAC a drugi to IWC pasówka (przechodził testy przeciążeniowe).