Zgadzam sie tyle ,ze w przypadku PP gdzie w moim miescie jest tylko jeden AD a rolexa jak mrowkow to PP daje mi jakis wiekszy kredyt zaufania.Natomiast R to kumoterstwo i sprzedaz pod stolem z zyskiem co sam rozumiem bo dlaczego ma zarobic jakis koles z ulicy jak mozna towar puscic przez znajomego handlarza ktory mi jeszcze odpali dzialke ze sprzedarzy.Doswiadczylem tego, okazalo sie ze znajomi jubilerzy sa rodzinnie powiazani w mojej okolicy.Wszyscy sie znaja i wspolnie robia interesy.Sam mialem na reku (szkoda bo nie zrobilem zdjecia )ss pande za $21k w kwietniu ,lecz nie kupilem .Wybralem co innego i nie zaluje.Ale to juz chyba pisalem kiedys.Jesli chodzi o te zyski lubstraty to sprobojcie sprzedac swoj zegarek z powrotem AD od ktorego go kupiliscie .Zobaczycie ile wam zaoferuja.