Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

asec69

Nowy Użytkownik
  • Content Count

    22
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0 Początkujący

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Grox
  • Hobby
    zegarki, włoska kuchnia & historia Sycylii, Jimi Hendrix&Rolling Stones, Wojna w Wietnamie!
  1. Dziś w biurach pusto, jestem tylko ja, komp i moja Omega Constellation,cal. 505, rocznik 1955 r, czarną tarczą, złotymi wskazówkami i indeksami, a wszystko zatopione w pozłacanej stalowej kopercie na czarnym pasku. Nie mam fotek, więc musicie uwierzyć mi na słowo, ale uwielbiam ten stary zegarek, szczególnie teraz po przeglądzie i nasmarowaniu!
  2. Temat trochę się wypalił, ale po długim przestudiowaniu tematu ETY i stosunkom szwajcarsko - chińskim ośmielam się stwierdzić, że ów skrywany mezalians na niwie Swiss Made - Czajna Made na pewno wyjdzie na korzyść Chinolom, straci natomiast szwajcarska jakość i marka. Tak trochę z innej beczki oddającej nieco w/w relacje. Znajomy mojego brata pracuje w branży luksusowej i drogiej armatury łazienkowej, która oficjalnie w sklepie posiada metki made in Italy, Spain, Portugal czy Germany. A cena gwarantuje, że to produkty z rodzimych fabryk. Tak naprawdę wszystko pochodzi z jednej chińskiej fabryki. Produkty trafiają poprzez Włochy, Niemcy, Hiszpanię na cały swiat jako markowe produkty desingerskie włoskich czy portugalskich stylistów i tamtejszego przemysłu. Przysłowione krany przywożone są w częściach do Europy bez jakichkolwiek oznaczeń, tutaj są składane, pakowane, oznaczane i reklamowane jako produkt z Włoch, a nie z badziewnych Chin. Jedynym autentycznym wkładem włoskim czy niemieckim jest np. głowica kranu, na którą, jak przystało na dobry niemiecki produkt dają 100 lat gwarancji, ale na korpus już nie. Myślę, że podobnie jest z produktami Ety. Ostatnio w myśl słów Leonarda da Vinci - zły to uczeń, który nie przewyższa swego mistrza - chińczyki, korzystając z gotowych włoskich wzorów, coraz śmielej zaczynają wchodzić na obce rynki pod swoją narodową marką. Wszak chińska narodowa filozofia Konfucjusza zobowiązuje do podbijania dumy narodowej Firmy, które zostały trochę wyrolowane przez postępującą chińską śmiałość po prostu milczą, albo mówią o kopiowaniu, jednak jak twierdzi znajomy to tylko pozory, aby nie stracić twarzy, tzn. guansi, czy jakoś tak, jak mawiają w Chinach. A stracić po chińsku "twarz" to gorsze niż śmierć . A ja głupi zastanawiałem się dlaczego znajony tak często jeździł do Chin zamiast Italii, jak handluje włoską armaturą? :rolleyes: Jeszcze jeden przykład. Niedawno przeczytałem, że Mercedes postanowił składać w Chinach silniki z serii A z przywiezionych z Europy części a przeznaczone do aut na rynki azjatyckie. Montowanie samych silników w Chinach spowodowało, że awaryjność aut serii A w któtkim czasie wzrosła o ponad 60%. Jeśli kupiłbym IWC za ciężki szmal na pudrowanym golasie Ety z chińskim rodowodem, to jest to dla mnie oszustwo pierwszej kategorii. Inaczej, gdy jest to Atlantic na Ecie, taki jaki w mojej firmie wręczają zasłużonym pracownikom. Fakt po 3-5 latach średniego użytkowania cyferblaty blakną, lakier odchodzi, wskazówki odpadają, a z koperty sypie się chrom i werk chodzi jak sieczkarnia sprzed II wojny to...., ale darowanemu koniowi w zęby się nie zagląda Jednak niech żyją werki sprzed 1970 roku!
  3. Przepiękny ten PP, ale jakbym miał wybierać to pewno wybrałbym stalowy JLC z poprzedniej strony. Przepiękna jest też powyższa Omega, mimo przeładowanej tarczy i okolic, jednak z tymi skromnie wyeksponowanymi kontrastującymi kolorami pośród błyszczącej stali nadaje mu klasę i jak dla mnie genialne poczucie estetyki, wygląda rewelacyjnie. Generalnie mam takie poczucie estetyki artysty amatora , że chrono to zegarek, który z natury powinem być ze trwalszej stali niż miękkiego złota, z niezbyt przeładowana tarczą i bezelem, ale z jakimś przukuwającym uwagę kontrastem, no i obowiązkowo z podłużnymi przyciskami stopera. Jednak z tego co widzę, stalowe modele mają często okragłe i bardzo nieestetyczne przyciski, jakby ktoś brutalnie dorobił je z calowej rury , natomiast złote chrono mają tylko podłużne przyciski. Więc optuje za takimi, które nie dominują koronki sikora !
  4. W kwestii wyposażenia i uzbrojenia US marines, to powiem tylko, że obowiązuje generalna zasada nakazująca produkcję wszystkich sortów mundurowych i części uzbrojenia tylko na terenie i fabrykach USA. Żadnych Chin, Tajwanów czy Białorusi ;-)! Jak jest z zegarkami to nie wiem, ale Luminoxy są nawet nawet w porównaniu z plastykami z czasów Vietnamu . Mnie interesują zegarki z czasów wojny w Wietnamie, szczególnie lata 1968-1970. Poluje na taki zegarek na Ebayu , ale w bardzo dobrym stanie kosztują sporo (ostatnio 150 dolców + koszty przesyłki + cło). Może koledzy mają jakieś tańsze namiary? ps. Służę pomocą w kwestii umundurowania do czasów I wojny w Zatoce Perskiej, szczególnie jeśli chodzi o oryginalność kontraktu kurtki M-65, bluzy "slan pocket", itp.
  5. asec69

    5.JPG

    Piękne ujęcie, piękna omega
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.