Im bardziej czytam ten wątek tym bardziej rozumiem, że to wszystko nie ma sensu. Na całym świecie jest bałagan, ilość zamówień przekracza zapewnie produkcję na lata a my w Polsce nie jesteśmy na czele najlepiej zaopatrywanych krajów.
Nawet jak mojego zapisu nie odrzucą to i tak na etapie wizyty mialem jasny komunikat, że szanse na realizację są mikroskopijne więc w sumie jestem w takiej samej sytuacji jak Ci co sie nie zapisali