Jak już mieć 4x4 to taki żeby wlazł w każdy teren i w ten teren nim włazić Zresztą - wysokie zawieszenie to jest komfort przy krawężnikach, dziurach, robotach drogowych, poboczach, o śniegu nie wspominając. Subaru jest super, ale wymaga troski. Niby się nie psuje, ale jak już się przydarzy to wymaga oryginalnych części, albo zamienników tuningowych - a to kosztuje. Jest jeszcze kwestia kiepskiej (u mnie) dostępności servisu. No i to są jednak osobówki z napędem 4x4, tylko forester co nieco potrafi poza asfaltem. Kolejna kwestia - zagazować to trzeba i to sekwencyjnie, czyli kolejne koszty. Myślałem też o zagazowaniu 4runnera 3.0 V6, ale to i tak smok by był. LR mistrzem niezawodności nie jest, ale jak się go dobrze zrobi to służy wiernie. Znajomy jeździ czymś takim, chwali sobie i wie gdzie i jak serwisować, części też są. Autko w terenie się sprawdza i na asfalcie też, chociaż ścigacz to to nie jest. Można z niego stosunkowo niewielkim kosztem zrobić fajną wyprawówkę (może kiedyś :roll: ). TDI (nie VM) jest dość oszczędne (8 trasa, 10 miasto, 12 teren), trwałe i spali każdą breję jaką mu się wleje. A ponieważ rzepak jest uprawiany dość masowo, paliwa nie zabraknie . Poza tym jest ładny. Na dniach się ustawiam na jazdy próbne i jak mi się spodoba, zaczynam poszukiwania jakiegoś złoma. Może na trzydziestkę sobie sprawię Acha - jakby się tu na forum przydarzył jakiś użytkownik LR Disco to byłbym dźwięczny za opinie. Każda cenna jest.