Świetnie, świetnie... Bardzo mi sie podoba jak do tego podchodzisz... My dopiero teraz zaczynamy tak naprawdę szukać powiązań... Wiadomo było sporo, mój pradziadek był lekarzem, w Breslau, Mój drugi pradziadek kupcem i winiarzem w Breslau potem w Posen... Czego tu szukać w tym kraju? We wrześniu odwiedziłem wioskę, gdzie został nasz dom , w regionie Tokaj w miejscowości Mad... Obecnie jest tam biblioteka. Nie odzyskamy domu, bo w 1939 nie byliśmy obywatelami Węgier... Najlepiej niech będzie tak jak jest, bo jest dobrze... Przez fabrykę, którą mieliśmy przed wojną w Oświęcimiu biegną tory na bocznicę KL Auschwitz... Możemy ja odzyskać, ale po co? Wuj, który się tym interesował zmarł w Tel Awiwie... Po co szukać? Jest dobrze i niech tak pozostanie. A groby znalazły się we Wrocławiu na Ślężnej przy Pólnocnym Murze...