Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

wu-ki

Użytkownik
  • Content Count

    85
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

11 Początkujący
  1. To pozdrawiam krajana JG to moje rodzinne miasto, a do Karpacza się na narty jeździło z klubem (kiedy to było ) i dzięki raz jeszcze za odzew na mojego posta.
  2. Paweł dzięki za linki. Swoja drogą, ten z Domu aukcyjnego w Sztokholmie - piękna bransoleta, co zresztą ma odzwierciedlenie w cenie. Nasz póki co na pasku będzie noszony. Nie kupiłem tego jako lokata kapitału ale jako zegarek dla żony na większe "okazje" ... trochę była zawiedziona rozmiarem bo porównywała do Omegi de ville tresor, którą jej siostra za ok. 15tys zł kupiła, kierując się zasadą "ma być duża i żeby duże lągo było widać" i nic to, że kwarcowa, że masowa, .... ważne, że z daleka widać ps: jesteś z Hirschberg - tego na Dolnym Śląsku może?
  3. Wszedłem w posiadanie takiej Omegi. Zakup dla żony jako urodzinowy gift. Problem jaki mam to dość skąpe informacje o tym "czasoumilaczu". Wiem, że 1966r, cal. 484, koperta ok. 18mm, z białego złota 18K, szafirowe szkło i (chyba) 28 diamentów VVS.... w sumie ok. 0,4 karata. Wiecie może gdzie szukać dodatkowych informacji? Nadmienię, że pisałem meila do Omegi (poprzez formularz na ich stronie WWW) ale ich odpowiedź trochę mnie zasmuciła: "We often hear from enthusiasts who have questions about the history of their OMEGA watches. We have created a special service for individuals who would like to know more about the production history of their OMEGA products. The OMEGA Archive service makes it possible for all owners of OMEGA watches made before 2000 to place an order online for an Extract of the Archives relevant to their watch. The cost of service via boutique is 460 PLN (VAT incl.) per timepiece" Może ktoś z Was jest w stanie pomóc (nie za 460zł z VAT) zgłębić moją wiedzę Chodzi mi głównie o to, czy tego typu zegarek był oferowany w ramach jakiejś linii czasomierzy, czy to są "indywidualne" wyroby, powiedzmy artystyczne - biżuteryjne? Na ile to masowa produkcja była.... Druga kwestia to sam werk (cal. 484) - na ile to popularny mechanizm, .......może coś o pochodzeniu diamentów, z których korzystała Omega w tamtych latach? No i ogólnie jak uplasować taki zegarek wśród innych z epoki itp. itd. Tak jakoś mam, że chciałbym jak najwięcej wiedzieć o tym co mam, skoro już to mam... PS: Info do moderatora: jeżeli to jest bardziej temat do sekcji "Nasze nowe nabytki vintage" to wątek do przeniesienia;) ... bo nie chcę robić zamieszania i dublować postów. Dzięki z góry Łukasz
  4. Mowa o modelu "5-ki"nazywanych przez niektórych (tanią) wersją seamastera - mianowicie SNK031K. Wiem, że to nic specjalnego ale to mój pierwszy automat i mam do niego sentyment. Taki duży, że chciałem go trochę "zmodować" - konkretnie koronkę. Na e-bayach i innych Internetach widziałem takie koronki sygnowane logo - "S" i tak mi się zachciało mieć jedną w mojej "5-ce" ale informacje były dosyć skąpe. Może ktoś z Was wie, czy i gdzie można drogą kupna nabyć taką sygnowaną "S" koronkę dostać: - model zegarka SNK031K - mechanizm 7s26 - ori koronka nie jest dokręcana Moje wątpliwości: czy takie "aftermarketowe" rzeczy są bezpieczne - czyli: wszystko będzie chodzić jak należy i nic nie będzie przeciekać? Oraz jak zweryfikować czy znaleziona koronka będzie pasować do mojego zegarka? Zegarek "idzie" niebawem do przeglądu i chciałem przy okazji zrobić tą "operację" ..... może przy okazji jeszcze wskazówki ale na ten moment nie mam pomysłu jeszcze na jakie podmienić - jeżeli ktoś ma "na zbyciu" to prośba o info. Np 1. https://speedtimerkollektion.com/shop/product_info.php?products_id=37614 Np.2. https://www.amazon.com/Engraved-Watch-Crown-SKX007-SKX009/dp/B07QLJ44V5 A może ktoś z Was ma sprawdzone źródło gdzie można takie coś kupić (nie za milion cebulionów)???
  5. edit: post do usunięcia (próbowałem przez "Cancel" ale coś nie idzie) - dopiero po napisaniu zauważyłem, że kilka stron wcześniej już był poruszony ten temat i nawet zdjęcia są --> post z 10 grudnia kol. _Kwiatek_ podejrzewa, że to pasówka. Mnie zastanawia, że pod koronką na jednym ze zdjęć widać coś jakby przycisk ?! .. Właśnie jestem po 3 sezonie Watachy (ten serial naprawde wciąga) i w jednym z pierwszych odcinków tego sezonu jest scena, w której Rebrow pakuje stare rzeczy, a wśród nich znajduje się zegarek - przez moment jest scena w której zakłada go na nadgarstek. Niestety nie mam zdjęcia, które mógłbym wkleić ale jest to jakiś vintage, może lata 40 - 50, z tego co zauważyłem.. Może ktoś zwrócił uwagę co on tam ma?
  6. Ta wersja jest bez sekundinka ..mi akurat pasuje, a czytając lekturę dowiedziałem się też, że w Uralu sekundnik lubił "wariować" więc może dobrze, że go tu nie ma
  7. @Walter_87 Dzięki .. zmotywowałeś mnie - już się zagrzebuję w "czytelnictwo" słuchając cykania Urala
  8. OK, bardziej chodziło mi o "coś więcej" o samej marce itp. bo póki co na forum naszym nie trafiłem na wielu (na żadnego) szczęśliwego posiadacza Urala.
  9. Poszukuje informacji o Uralu - jak z obrazka poniżej. Wiem tylko, że to lata 50 te, a zegarek jest po dziadku , który jak widać go nie oszczędzał - a mimo to po kilkudziesięciu latach w szufladzie wystarczyło go nakręcić i ożył.
  10. Dzisiaj z kategorii "zegarek po dziadku" Szukając czegoś zupełnie innego podczas świątecznych przygotowań trafiłem przypadkiem na pudełko w którym był między innymi on - zegarek po dziadku, a konkretnie to konkretnych rozmiarów URAL z lat 50. Nie wiem ile przeleżał w szafie ale po nakręceniu "ożył" i dzielnie odmierza czas Plan jest taki, żeby zrobić przegląd mechanizmu i zostawić w stanie takim jak jest. PS: Może ktoś z Was wie coś więcej na temat samej marki Ural, może coś z historii / ciekawostki / anegdoty ... itp. ?
  11. Tissot-O-maniacy, Mam pytanie - nigdy nie wiem czy pytać tu czy w kąciku "fachowca" zegarek to Seastar z lat 60-70 z mechanizmem jak na foto (784-2) problem jaki z nim aktualnie mam: W ciągu doby przyspiesza o ok. 6 minut. (będąc w rotomacie lub na ręce). Jeżeli leży "na twarzy" tarczą w dół to wszystko jest OK i trzyma czas. Byłem u zegarmistrza (tzw. "pierwszy z brzegu" do którego miałem blisko) - stwierdził, że cyt. "coś z incablokiem musi być zrąbane... a te mechanizmy na panewkach .. było kupić sobie młodszy zegarek a nie takiego dinozaura" ... więc zabrałem Tissota i wyszedłem. Macie jakieś pomysły i typy "podejrzanych" ? - co może być przyczyną i jak kosztowna może być naprawa? Czy ten mechanizm (784-2) jest faktycznie mało "wdzięczny w naprawach"? Sprawdzałem na forum i wiem, że jest w Warszawie kilka warsztatów zegarmistrzowskich, które są tu polecane ale pomyślałem, że zanim pójdę to spytam Was Tissot jest piękny i ogólnie w stanie bdb... chciałbym go uratować (ponosząc koszty w granicach rozsądku)
  12. Nie miałem okazji się pochwalić Do mojej Certiny DS-2 dołączył taki oto Tissot Seastar powiększając małą szwajcarską rodzinę (nawet rocznikowo mniej więcej się zgadza) .... Bardzo mi się taki "vintage" podoba ... design ponadczasowy. Jedyne co doprowadza mnie do rozpaczy to brak szybkiej zmiany daty. Zegarka nie noszę jako "every day", rotomat mam ale korzysta z niego też inny czasomierz. Staram się na zmianę zostawiać na "porcję obrotów" ale czasem się zapomni i nie pozostaje nic innego jak kręcić i wycierać koronkę Kolejny do kolekcji będzie bez datownika. Granatowa tarcza fajna ... ale butelkowa zieleń - zresztą zobacz sam
  13. Bo to nie byle jaki pasek tylko skóra ze szwedzkiej ładownicy gruby na 4,5 mm ... i wykonany lata temu przez jednego z kolegów z Forum (Bartka). Jest już mocno styrany ale nie mam serca się z nim rozstać całkowicie i definitywnie - stąd decyzja, że "ożenię" Poljota z nim. PS: nad wskazówkami popracuję jeszcze ale na razie chodzą i nie haczą nigdzie - więc jak mawiał mój dziadek "nie ruszaj bo zamiast polepszyć uda Ci się spiepszyć" ... muszę jakieś narzędzie najpierw zorganizować bo bez tego ciężko będzie ... ręce się trzęsą, wzrok już nie taki sokoli ...
  14. @Po Bieda, Gizmo77. Może to szczęście nieświadomego potencjalnych strat w każdym razie stwierdziłem, po przeczytaniu porad, które tu otrzymałem, że spróbuję "coś" z tym zrobić... i nawet brak fachowego sprzętu (poza zestawem śrubokrętów) mnie nie powstrzyma. Udało się wszystko delikatnie rozmontować i zdjąć tarczę. Nie wiem do końca jak to zrobiłem ale "dotkłem" mechanizmu tego sprzęgła i szast prast ... wałek ładnie się wsunął i wszystko zaskoczyło jak należy. Była radość, była obawa żeby przy składaniu czegoś nie spaprać (najwięcej przy założeniu wskazówek się namęczyłem) ale zegarek złożony. Poljot dostał tymczasowy mocno "retro - vintage" pasek (wiem, że trochę przechodzony) ale pięknie się komponuje z tą równie "przechodzoną" i dotkniętą zębem czasu tarczą. Jednak coś w tym "gniotsia nie łamiotsia" jest;) PS: mimo wszystko potraktuję to jako jednorazową przygodę bo jednak brak wiedzy i narzędzi;)
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.