No i "po ptokach" Kornel 91.....zegarek się zepsuł ( w ostatni dzień wakacji chyba ktoś zły urok rzucił) i zdjęć na razie nie będzie bo zaraz po przyjeździe został wysłany do Marcina do Atomic Time.Co ciekawe nigdy nic takiego mi się nie zdarzyło z mechanizmem Eta Valjoux 7750(a miałem trzy) tzn.zaczął zwalniać w trakcie dnia aż stanął całkowicie.Dodam tylko ,że nie został uderzony nie spadł,nie zamókł.....był tylko noszony na ręce całe dnie i tyle. Ma ktoś jakiś pomysł co się mogło stać?