Masz w 100% rację. Również jestem tego samego zdania. Dlatego nie trzymam w szkatułce tylko noszę swoje zegarki.
Tu raczej mam trochę ból że to odrazu taka masakra a nie „powolne nabieranie charakteru” 😁
Powstała kiedy miło spędzałem czas, to za każdym razem jak zerknę to będzie co wspominać.
I to jest moja oficjalna linia obrony, Wysoki Sądzie, i jej będę się trzymać 😉
No właśnie to nie był upadek. Porysowałem o brzeg basenu, zauważyłem dopiero po kilku godzinach. Boli, ale trzeba z tym żyć. Ewentualnie jakieś spa, kiedyś się zrobi.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.