co do tych dokumentów, to Moja mailowała ze sprzedającym. do dokumentów, dorzucał jeszcze "szwajcarską" replikę zegarka. a, po poinformowaniu go, że Patkowi zmarło się jakiś czas temu, obiecał, że "pogłębi swoją wiedzę o tych zegarkach" : ) to pierwszy, hmm... powiedzmy, że miły sprzedający z którym się spotkałem, który odpisał na pytanie : ) (mam na myśli sprzedających takie dziwne "cosie")