Poniżej moje zbiory 🙂
1. Casio BG5601-7 – zegarek żony;
2. Orient FEU00000WW – teściu dostał go kiedyś na urodziny i nie używał. Estetyka tego sikora długo mnie odrzucała, ale po podmiance bransolety na gładki granatowy pasek, wygląda IMO w miarę ok i da się nosić.
3. Bulova 97P101 – pierwszy automat żony. Bardzo „kobiecy” model.
4. Rakieta 2628 „Kalendarz” – zegarek z historyjką. Ojciec dostał go od kuzyna z Grodna na początku lat 80tych (kalendarz zaczyna się od 1981). Kolor tarczy jest rewelacyjny, ale do niczego nie pasuje 😉
5. Suunto Spartan Trainer – zegarek treningowy z pulsometrem i GPS.
6. Casio DW-9052 – kupiony w 2010 roku jako używka. Służy dobrze i wiele przetrwał.
7. Seiko SNKA23 – kupiony w 2009 roku za 277 zł okazał się być świetnym pierwszym „automatem”. Przez lata podstawowy, niezawodny garniturowiec. Obecnie na zasłużonej emeryturze. Największa wada to brak możliwości dobrania do niego paska.
8. Doxa „Jumbo” – zegarek należał do mojego dziadka. Gdy go otrzymałem, to był w fatalnym stanie. Odrestaurowany w poznańskim „Chronosie”. Na chodzie, do codziennego noszenia. Prawdopodobnie jest z 1951 roku.
9. Seiko SRPB41J1 – najnowszy nabytek, w miejsce wysłużonego Seiko „5”.
10. Orient DB0700EW – automat żony.