Dobrze wiesz, ze staralem sie stworzyc inicjatywe bardzo otwarta, ktora miala zakonczyc sie glosowaniem na konkretny projekt.
Teraz wiesz, ze te starania nie wypalily z powodow niezaleznych od nas.
Byla mozliwosci porzucenia projektu, lub zrobienia go odrobine inaczej.
I nie jest tak, ze nie jest to projekt klubowy, poniewaz zostaly zachowane pewne wymagania na ktore glosowalismy.
Zarzad w podejmowaniu decyzji kierowal sie dobrem i glosami Klubowiczow.
Kazdy z klubowiczow bedzie mogl dokonac wlasnego wyboru. Kupic lub nie.
Jesli nie spodoba Ci sie projekt - zawsze mozesz postarac sie zaproponowac inne rozwiazanie na kolejne lata, jestem pewny, ze Zarzad bedzie otwarty na Twoje pomysly 🙂
Dornblutha wszyscy wspominaja bardzo powyztywnie, a z tego co pamietam, byl to projekt uzgodniony przez kilka osob i przedstawiony jako skonczony. Byla mozliwosc zapisu i tyle.