Jutro poprawię fotki , po pracy trochę ręka się trzęsie , nie kosztował dużo, od razu go wrzuciłem , coś trzeba będzie przy nim doinwestować . Jak mam iść do zegarmistrza po tym co mnie spotkało to trudno się wybrać i zdecydować do kogo , ale pójdę jak to się mówi za róg , bo Ten za rogiem mówił mi jak byłem z Kirowskim że tez zna się na Delbanach , wezmę najgorszą sztukę i zobaczymy co wyczaruje i za ile , będę miał jakieś odniesienie A zegarek chodzi , aa że zmęczony (ostatnio było hasło nie dla picowanych) na części to już jeden mam nawet z oryginalną koronką A na zdjęciu powyżej są oba Recomardstery obok siebie Ten nowy bez grota sekundnika