Ja po moich doświadczeniach również zakupiłem taki gaz, niestety ale pies który jest na smyczy jest bez szans podczas ataku zwierzaka puszczonego luzem :/ nawet nie ucieknie. U mnie aktualnie na szczęście nie ma w bloku żadnego agresora, więc z naszym Miśkiem możemy wychodzić bez stresu ale nie zapomnę jak w starym mieszkaniu po pogryzieniu mojego poprzedniego psa za każdym razem bałem się etapu zejścia na parter, jak obserwowało się czy akurat winda się nie otwiera i nie wybiega z niej ten pies :/ A co do właścicieli takich "pociech" to trzeba ich uczyć... ten akurat jakiś czas chodził w gipsie po tym zdarzeniu, jak przy straży miejskiej wyparł się, że jego pies pogryzł mojego...