Jak to jest, że w lidze idzie Borusii, jak k**wie w deszcz i zaraz będą w strefie spadkowej jak tak dalej pójdzie, a w LM idą jak przecinak. Galatasaray, Arsenal, Anderlech to nie są jakieś popychadła przecież, a drużyny te nie miały wiele do powiedzenia w starciach z BVB. Ja rozumiem, że przed LM motywacja itd no ale bez jaj, strefa spadkowa nad nimi krąży powoli i to by byłi nie do pomyślenia przed początkiem sezonu. Żal mi co tydzień dupe ściska, jak oglądam mecze w ich wykonaniu. Przedszkolne błędy...