Taką recenzje znalazłem w necie http://wornandwound.com/2013/07/31/g-gerlach-otago/ Być może jest obiektywna ...... Ja jestem szczęśliwym posiadaczem Foki. Kupiłem ją z drugiej ręki, więc nie miałem kontaktu z GG. Zrobiłem to, bo chciałem sobie wyrobić opinię na temat zegarków sygnowanych GG organoleptycznie. Oprócz wymienionych problemów z pracą bezela (czyt. ramki obrotowej, Panie Piotrze bardzo podoba mi się to określenie) zauważyłem, że późną porą dnia, wskazówki świecą słabiej niż indeksy, co jest moim zdaniem wtopą, bo powinno być chyba odwrotnie Ale trawestując klasyka "ważne jest, aby minusy nie przesłoniły nam plusów" A plusów jest trochę: niebanalny "dżizajn" (może się podobać lub nie podobać, ale obojętnym być nie można), bardzo agresywnie wyglądający bezel/ramka, super szlifowana koperta, faktura tarczy, koronka etc. Za 0,9k PLN dostałem zegarek z bardzo wysokim "FunFactorem", który raczej na stałe zagościł w mojej kolekcji. Edit: Jeszcze na marginesie to warto wspomnieć, że produkty z nadgryzionym jabłkiem, z tyłu obudowy mają napis "designed in California, Made in China". Co ciekawe w dobie przenoszenia produkcji przemysłowej do macierzy (np. USA). Panowie z Kalifornii powiedzieli "sorry, ale ni ..... ", ponieważ takiej elastyczności dostawców nie są w stanie u siebie w domu osiągnąć, ale to temat na inna dyskusję