Wzorując się trochę na topicu Rafała http://zegarkiclub.pl/forum/topic/61311-moje-jlc/ i odpowiadając na namowy Kolegów pozwolę sobie poniżej zaprezentować moją mini kolekcję automatycznych chronografów Heuer z lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku. W sprawach zegarmistrzowskich nie dorastam do pięt wymienionemu powyżej autorowi wątku o JLC, a więc proszę o wyrozumiałość Ogólnie wszystkie prezentowane zegarki wyposażone są w automatyczny werk z mikrorotorem zaprezentowany po raz pierwszy w 1969 roku. Opisał to doskonale Tomek tutaj: http://zegarkiclub.pl/forum/topic/58125-automatyczne-chronografy-jak-to-z-nimi-bylo/ Nie ma więc sensu wyważać otwartych drzwi Zaczynając do najdłużej posiadanego modelu... 1. Heuer Monza ref.150.501 - "budżetowy" chronograf Heuera. Uboższy kaliber 15, Koperta "nie ze stali nierdzewnej" Powłoka PVD. Szerokość 38mm bez koronki, pasek 20mm (tu tropic vintage). Z tym modelem w mojej kolekcji wiąże się o tyle ciekawa historia, że jest to drugi taki w moich zbiorach. Do pierwszego (którego już sprzedałem) jakoś nie poczułem mięty. Może z uwagi na fakt, że był już trochę "umęczony". Natomiast prezentowany dzisiaj egzemplarz jest bliski NOS, co jest bardzo istotne w starych zegarka z kopertą z powłoką.