Też oglądałem dawno w tv. Niestety nie mam tak dobrej pamięci do szczegółów jak Kolega, ale pamiętam co pomyślałem, gdy dotrwałem do końca projekcji: "ALE CHAŁA ...!!!" Wspomniałeś o Depp'ie. Mniej więcej w tym czasie oglądałem jego debiut reżyserski - film "Odważny". Depp Przedpiratowy w roli głównej, fenomenalny Brando, leniwa narracja ala Jarmush, smutek, przygnębienie, ale efekt... !? Świetny film, którego prawie każdą scenę pamiętam do dzisiaj... Polecam.