Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Balto

Nowy Użytkownik
  • Liczba zawartości

    45
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Balto

  1. Przy okazji tak między Bogiem a prawdą napis Komandirskie jest tak delikatny jakby kto przecinakiem rył i poprawiał mazakiem, poza tym Mo CCCP chyba rozłącznie pisano, o tym że literka i w kamieniach wygląda inaczej w realu niż tu - nie wspomnę...
  2. cofer: poproś by do tego zegareczka za jedyne 600 tysiączków z małym okładem dołożyli kilku goryli... bo kolejka do ręki będzie długa... A mnie się Komandiry spodobały (i jedna Czajka dla mojej Pani)...
  3. cofer: w kwestii tego zegarka "za grosze": w wielu miejscach taki zegarek to całkiem niegłupie lokum;) Ciekawe ile kosztuje ubezpieczenie takiej przesyłki
  4. maciejewa: witaj w klubie też mam Komandira z Ubocikiem Siedzi u majstra bo urządził strajk i przestał chodzić...
  5. Mam problem z moim pierwszym Komandirem... Taki ładny z Ubocikiem. Mimo, że jest nakręcony nie chodzi lub chodzi "jak chce", po delikatnym ruszeniu wskazówek do przodu, rusza na jakieś 10-30 sek. i znów staje. Nie mam bladego pojęcia co to może być - czego się można spodziewać?
  6. Ja bym stawiał, że jest to zegarek robiony na jakieś spec zamówienie albo dla naczalstwa albo dla jakiejś szyszki wizytującej zakład, ew. dla kogoś z jakiegoś resortu. Sam napis głosi że:- 1. Jest to jakiś zakład związany z lotnictwem (remontowy? - Awiariemontnyj zawod). Możliwe, że tam nie tylko remontowano... Bo zamiast czegoś więcej typu imienia Czerwonego Sztandaru albo jakoś tak, ma tylko numer - 558. A w kwestii tego co zakłady w Sojuzie robiły szło mniej więcej tak: - masz nazwę z imieniem - czyli prócz wojska robią jakieś cywilne wynalazki n.p. samochody, wózki, bombki (choinkowe...) - masz nazwę ogólną i numer - czyli prócz tajności mają coś z wojska - masz tylko numer - czyli prócz wszystkiego co można - mają także tajności. 2. Zakład był odznaczony orderem Czerwonej Gwiazdy (może to właśnie ta okazja była?) 3. Znajdował się w Baranowiczach...
  7. Balto

    Pogadajmy o samochodach :-)

    Szlamfajer: obecne diesle się słabo rozgrzewają bo mają wysoką sprawność cieplną. Ja zatrzymałem się na wolnossących dieslekach i nowoczesnych wynalazków nie uznaję. Staty albo nie. Poza tym tak naprawdę o silniku coś sensownego można powiedzieć jak ma przebieg ze 300 kkm i dokładnie wiadomo co się w nim dzieje. W latach 80 tych porządne silniki diesla robiły po grube setki tysięcy km, benzyny - niewiele mniej. Te 50 tys to dla nich dotarcie ledwie było. W ramach "na wesoło" - cały czas rozglądam się za nowym starym autem - Volvo 240/740/940 w kombi z silnikiem 2,4 o oszałamiającej mocy 82 kucy...
  8. Ja dałem takiego do naprawy. Sputnika oczywiście nie ma... Zaś "mój" zegarmistrz jak go zobaczył to aż mu się gęba śmiała. Mówił coś o wymiennych łożyskach i stwierdził, że robota będzie kosztował "aż" złociszy dwadzieścia i pięć. A w domu jest "od zawsze" - odkąd pamiętam...
  9. Prędzej stawiam w kwestii dedykacji na jakiś zakład rosyjski zawod - to nasz zakład, firma etc. W kwestii lat by się zgadzało, bo w '45 r. młody żołnierz mógł mieć circa 20 lat, to 40 lat później akurat tuż kole wieku emerytalnego, był starszym kolegą. A 9 maja do dziś jest świętem - to może akurat jakiś zakład zrzucił się z okazji..
  10. Zgodnie z prośbą przenoszę post, mam nadzieję że właściwie... Witam; pytanie krótkie choć kilka modeli... To ma być prezent dla mojej kochanej Pani, taki fajny zegarek z klasą i wyglądem na jakieś wyjścia "czy cuś". Przyczyna - znana - Mikołaj - a jakże. Znalazłem kilka na Alledrogo poniżej namiary i pytanie: co jest rzeczywiście fajne a co należy ominąć. Kilka złoconych: 1. http://allegro.pl/sh...2fb8b71e1e483bb 2: http://allegro.pl/sh...2fb8b71e1e483bb 3. http://allegro.pl/sh...2fb8b71e1e483bb 4. http://allegro.pl/sh...2fb8b71e1e483bb 5. http://allegro.pl/sh...2fb8b71e1e483bb Z góry dzięki za opinię. Dobrego majstra od zegarków znam:) PS. Gdyby ktoś miał coś ciekawego - proszę o p.w.
  11. A ja twardo in uparcie siedzę sobie w "Komandirach". Kolejny zakup, w sumie niedużo, a może być coś ciekawego. Zdjęcia "wszawe". Z opisu i z tego co dało się odczytać. 3AKA3 MO CCCP, pozłacamy, koronka na drugiej, bez malunków na tarczy... http://allegro.pl/show_item.php?item=2783557847 Jak się w łapkach pojawi to coś ładniejszego spróbuję wrzucić...
  12. Goral35: mnie się za to i tło podoba - takie sentymentalne... Sam zaś zegareczek i kolor tarczy - cudo!
  13. bidronsky: ja niedawno podobnego Komandira nabyłem z tym że u mnie gwiazdeczka na "12", a koronka na drugiej godzinie. Twój z tym czarnym cyferblatem - rewelacyjnie wygląda!
  14. Taka Slava (albo bardzo bardzo podobna) - bo o ile pamiętam "z budzikiem" była odkąd pamiętam u nas w domu, u rodziców. Nie dam sobie głowy uciąć czy jeszcze się gdzieś nie pałęta. Z racji "nie bywania" o żadnego fachury przez lata pracy i budzenia - należałoby się jej to, ale jeszcze kilka lat wstecz była na chodzie i normalnie dzwoniła co rano...
  15. Po tym jak dwa Komandiry mi zwiały... szukałem takiego by nie wstydzić się idać gdzieś w miejsca gdzie trzeba lepiej wyglądać - znalazłem i nabyłem taki: http://allegro.pl/zegarek-wostok-i2686729411.html nr 341248 przyszedł - wygląda lepiej jak na zdjęciach Mój nadgarstek jest rozmiarów tak niewielkich, że w zasadzie pasek rozmiarów dziecięco - kobiecych by pasował na najmniejszym rozmiarze stąd ten codziennego użytku się mu szkiełko zużyło...
  16. U mnie są trzy:) Z tego jeden z motywem łodzi podwodnej - używany codziennie w robocie - stąd z racji nadgarstka mojego rozmiarów mikrych a właściwie jego braku - mocno porysowany, jeden - po prostu mi się podobał (motyw zachodzącego czy wschodzącego słońca) i najnowszy zakup - http://allegro.pl/zegarek-wostok-i2686729411.html - jak ze sklepu - funkiel nowy nie śmigany - nadaje się do garnituru i oficjałek - czyli numeracja 74 - 76
  17. Balto

    Pogadajmy o samochodach :-)

    d: gdzieś ten filmik widziałem w sieci. Ale wierzaj mi - ten filmik to nic w porównaniu z tym co można w komisach znaleźć. Kiedyś facet próbował mi wmówić że ręcznie wypełniona książeczka do r. 2007 [a był 2011] jest wiarygodnym źrodłem dot. przebiegu i tego co było robione, że malowanie pasa tylnego, nowa konserwacja, delikatne wygięte i pospawane wzmocnienie o niczym nie świadczy, a dubeltowy baranek na podwoziu jest firmowy. Po czym był oburzony moimi insynuacjami że jest to złom... A bajeczki to ja dzieciom na dobranoc opowiadam...
  18. http://allegro.pl/piekny-ogromny-komandirski-sprawny-i2239464719.html - okazja - nie okazja... Ale mam taki sam, tylko numer na dekielku jest o drugie niemal tyle większy
  19. Balto

    Pogadajmy o samochodach :-)

    5c: - ja jak zalewam do pełna to zwykle wystarcza na tydzień jazdy, a bywa że na dwa dni albo w najlepszym razie na 10... Z kontrolek - to się tylko od świec żarowych świeci [nie ma turba - i bardzo dobrze...]. A problemów z paliwem nie było - wystarczy tankować normalne paliwo, na porządnych stacjach. One same "płodozmian" robią. A jak naprawdę nie chcesz mieć problemów w zimie - polecam radzieckie lub rosyjskie wynalazki. Odpalą chyba na bateryjce, grzanie takie że aż miło [n.p. dostawcza Gazela przy silniku 2,1 litra ma aż 12 czy coś takiego litrów płynu chłodczego], poza tym są łatwe w obsłudze i zimy się nie boją
  20. Balto

    Pogadajmy o samochodach :-)

    dasiek: da się i ja Ci to mówię. Sam kupowałem ,a raczej pomagałem kupić auta różnym ludziom i sobie. Przestrzał wieku od 2 do 20 lat. Dowcip polega mniej więcej na tym, że należy umieć rozmawiać z kimś, umieć czytać historię samochodu zapisaną w nim samym. Także należy wiedzieć jakie marki omijać, gdzie nawet nie zaglądać i komu nie wierzyć. Są ludzie którzy samochodem w ciągu ok 13 lat przejeździli 90 - 120 tys km. Tylko niestety takie autka kosztują i nie są w idealnym stanie, nie sprzedają ich komisy, coś jest do zrobienia. Ale warto. Ogłoszenia ogłoszeniami - auta sprowadzane dwa lata wstecz - nie mają takiego przebiegu, czasem wystarczy zapytać od kogo było kupione, co było robione, wejść pod auto. Co ciekawe bywa, że obecny właściciel laik w kwestii kółek nie wie czego dokonał jego poprzednik...
  21. Balto

    Pogadajmy o samochodach :-)

    Jakby to ująć - stażowo prawo jazdy - mam krótko - w granicach ok 10 lat. Plus minus. Kilometrażowo - dużo więcej. "Bańka" nie pękła, ale 800 tys - niemal na bank. Jeździłem różnymi autkami. Osobowe - moje - zawsze wolnossące diesle. Inne - różnie . Dostawcze - też zrobiłem i też dość trochę. Uwag kilka: 1. Nie da się porównać w zasadzie silników starego typy [diesle na wtryskach, nie ważne czy z czy bez turbo, benzyna na wtrysku ale bez czipów] z nowymi. Zwróćcie uwagę - cokolwiek by nie mówić o starych typach silników - robiono je długo i nie narzekano na to, że nie ciągnęły. Przecież 1,4 PSA był budowany w rozmaitych odmianach chyba z naście albo i dwadzieścia kilka lat. Diesel 1,9 z VW AG - też chyba naście. To świadczy o ich jakości i o tym jak się sprawiały. Fakt zaś spokojnego ciągnięcia od dołu pozwalał stosować różne skrzynie biegów - inne w małych dostawczych, inne w osobowych... 2. Silniki "nowych generacji" może i mają dużą moc, i moment obrotowy - ale zwykle - zwłaszcza diesle są one obecnie niejako w turbo, benzynowe - też niewielka pojemność, co jakkolwiek ładnie prezentuje się na papierze - to w życiu różnie. Stąd takie przełożenia: dwa razy krótkie, potem średnie i ze dwa długie. O tym jak się takie silniki różnią - wystarczy zrobić test. Pagór, zakręty i spokojnie jechać na "5" -ok 50. SDI-k daje radę, inne - nie bardzo. Ruszenie auta z dwójki - wolnossący starego typu - da radę, diesel - nawet na trójce czy czwórce. Nowe - jedyneczka. 3. Kolejna sprawa - dawniej podawano zużycie w jeździe miejskiej, oraz przy 90 i 120. O wiele lepiej pokazywało to różnicę w tym jakie jest zużycie, niż to co obecnie. 4. Pisze się o czipowaniu - fajnie - tylko pytanie co to robi z silnikiem. Ja bym był ciekawy zachowania tych aut z dwumasami, z czipami i tak dalej kiedy auto ma zrobione 300 tysięcy i więcej. Wtedy może się okazać, że elektronika jest na stosunkowo krótki okres czasu, a nie na lata. O tym do czego to zmierza pokazuje historia silnika 1,9. Najpier 60 koni, potem 64 - ten już kultowy, z turbo - 90 - też kultowy, kolejne zmiany i moce między 105 a 115 - oceniane świetnie, bodajże jeszcze osiągnięto z niego 130 - już tak sobie i rozwiertano do 2,0 - chyba do 150 i więcej. To - już porażka.
  22. Balto

    Pogadajmy o samochodach :-)

    Eeeeee? No dobra - znaczy się ja jestem kominiarzem. Uwielbiam wolnossące silniki diesla, te klekoty - które na wolnych obrotach nawet głuchy rozpozna na słuch. Ja wiem - nie mają oszałamiającej mocy [sDI-k VW - z 1,9 - 64 kuce, W 124 z 2,5 litra - 90-94]... ale no właśnie. Te konie są niewysilone, mają kupę momentu obrotowego, ciągną od dołu, na każdym biegu, nie wymagają paliwa o czystości kosmicznej, a przebiegi rzędu pół miliona kilometrów wrażenia nie robią. N.b. te 64 kuce potrafią rozbujać ważące 1200 kg na psuto auto do 180 km... i nie z wiatrem ani z górki. Ale ja jestem taki sobie dziwak.
  23. Zegareczek odebrany. Przyczyną "niechodzenia" - pęknięta / zepsuta sprężynka. Koszt jej naprawy razem z przeglądem, konserwacją, jednym teleskopem - 40 złociszy. Do zrobienia w przyszłości - polerka szkiełka bo jakkolwiek nie ma głębokich rys to jest porysowane ale "płytkimi". Jak dla mnie wszystko sprawnie i super. Chyba nie zapeszyłem. Namiary. Krzeszowice, ul. Krakowska 1. te. 601 239 117...
  24. a: ale ludzie naprawdę chcą kupić swoje wyobrażenie a nie real. Oni naprawdę wierzą w to swoje wyobrażenie. Dokładny opis, dość techniczny plus zdjęcia - ma brak: nie pisze "cudowny, świetny, wyjątkowy, idealny...". To trochę tak jak dzwoni śliczna pani oferująca nie wiadomo co. Na kwestię "ja też jestem po marketingu" - milknie. Bo tam uczą że kupujesz marzenia, wyobrażenia odzwierciedlone w jakimś przedmiocie. A nie przedmiot [tu: zegarek] - który ma spełniać jakąś tam funkcję. R: No dobra, napisałeś :pasówka, pięciu dawców, chodzi dokładnie. Stawiam orzechy przeciwko ojro że padnie pytanie: a jak się prezentuje. Pierwszej rzeczy jakiej się uczysz na studiach to to że sprzedajesz wyobrażenie, marzenie. Drugiej - niedopowiedzianej - to fakt, że owo marzenie musisz pięknie przekazać, opisać. Reszta - nieistotna. Zejdźmy z zegarków na ziemię. W zegarkach jest ileś werków, ileś typów bezeli, cyferblatów, każdy ma swoje wady i zalety. Skupmy się na tym co każdy zna: na samochodach - teraz: 90% części to ładnie opakowana chińszczyzna czy iknszy Tajwan z Wietnamem. Posłuchaj reklam: jakość, spełnienie marzeń. Realna różnica: w zasadzie: buda. Ludzie chcą kupować marzenie, a to musi [!] być ładnie opakowane. To, że w środku opakowania nie ma nic - nie szkodzi. Marzenie ma być bliskie i ciut niedostępne. Do tego wszystkiego najważniejsze : napisanie "nie wiem" nie uchodzi. Za nie wiem uznaje się także : "kolekcja po dziadku / ciotce / stryjku / znalezione w szufladzie".
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.