Dalej walczę i dalej się późni ok 30 min/24h A wykorzystując wczorajszy dzień postanowiłem umyć tarcze od takich złomków które wpadły mi w łapki Do mycia a raczej prania użyłem proszku do prania o którym to sposobie gdzieś na forum wyczytałem Tarczę zamontowałem na bambusowej wykałaczce do wkrętarki (choć wcześniej wirowałem ręcznie ) Przygotowałem oczywiście butelkę z roztworem proszku ( dodałem go tak na oko ) , i dwie butelki z czystą wodą Oczywiście jak to zawsze jest zapomniałem zrobić zdjęcie przed , choć sie obudziłem i po chwili zaprzestałem wirowania ręcznego , bardzo niewygodnie byłoby kilkadziesiąt minut tak kręcić Jak widać ktoś wcześniej chyba próbował czyścić tyle że chyba włóknem metalowym Potem przeszedłem na wyższy lewel , mechaniczny I po kilku godzinach wirowania moczenia i znowu wirowania ( w między czasie wirowanie w czystej wodzie w dwu wcześniej przygotowanych słoiczkach ) Wyszło tak Niestety widać działania poprzednika Aha jeszcze jedno jak widzicie napisy pozostały , choć nie ustrzegłem się błędu ,NIE BRAĆ DO RĄK PĘDZELKA , bo można sobie wsio zmyć Ja może straciłem tylko jedną lub dwie podziałki oraz jakieś tam skrawki napisów Choć iż intensywnie wirowałem i tak jeszcze trzeba dokonać poprawek .