Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

jerzyk

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2539
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez jerzyk

  1. jerzyk

    Czy nosimy swoje "starocie"?

    Ja tyż mom ich trocha A że teroz mróz złapał to ciężko jest sie dostać do kopca I jeśli zegarek nie będzie się powtarzał To gilosz tarczy może się taki sam trafić A że nie wsie mają paski to muszę zakupić pasek parciany do ekspozycji
  2. Tak mi się wydaje że założenie miedzianego wałka jest spowodowane tym aby nie rozgrzać tego odcinka który nie będziemy prostować a odpuszczenie tylko tej części która zamierzamy sie zająć
  3. jerzyk

    Czy nosimy swoje "starocie"?

    Staszek fajna sztuka A jeśli chodzi o koniec wietrzenia łoj to trochę zejdzie
  4. Ot taka ciekawostka , znakowanie werku Nie pod balansem ani pod tarczą
  5. jerzyk

    Czy nosimy swoje "starocie"?

    Koledzy świetne sztuki To i jo
  6. A ja znalazłem coś takiego , i dziś będę próbował , palicho najwyżej Ale jak się uda to będę do przodu http://zegarkiclub.pl/forum/topic/98961-prostowanie-czopa-sekundowego-w-delbanie/?p=1109775 Aż takim znawcą nie jestem ale zawsze coś sie tam wykombinuje i wtedy magazynek rośnie
  7. Sam kiedyś chyba do 984 kupowałem, oczywiście nie osobiście. Ale można poszukać kogoś kto wysyła darmo, tak jak gość z Australii u którego zakup jest realizowany na mostki remontuaru. Koledzy czy któryś próbował samodzielnie wyprostować lekko wykrzywioną końcówkę osi sekundnika? Mam taką z delikatnym wykrzywieniem i obawiam się że jak założę sekundnik to się będzie zatrzymywał. Jedyne co wiem że trzeba lekko podgrzać. ....i co dalej ?
  8. No znalazłem jeszcze jeden balans lecz górny czop jest walnięty I faktycznie niekiedy leoiej opłaca się coś kupić na zatoce niż na al... bo gdy zapytałem kiedyś sprzedawcę na al.... o cenę remontuaru do felsy to razem z przesyłką zaśpiewali mi 80 zeta
  9. Oj juz nie liczę ile razy coś wyskoczyło I tak dla pocieszenia powiem że kiedyś w dywanie po miesiącu przez przypadek zauważyłem że leży jakaś cząstka . I ostatnio łożysko znalazłem dwa dni później Także głowa do góry jak nie będziesz szukać to samo się znajdzie.
  10. Tak już wygląda po położeniu werniksu I następna wyciągnięta z czeluści zapomnienia i do pudełeczka .
  11. Nie wiem czy to pomoże ale spróbuję , gdyż luz jest gdy ruszam osią minutową na boki . Ale od Venusa wypadło ? Bo mam cały kompletny ,chyba , mechanizm Venus tyle że nie mam do niej tarczy . Lecz jeszcze nie ruszałem swojego , i nie wiem co tam w nim piszczy ? Także jak wyczyszczę swoją Venus tą ze zdjęcia to ...... Sam jestem ciekaw jakie ma parametry nowa sprężyna ,bo pustych bębnów mam kilka Ogólna bolączka osi sekundowych też ich kilka jest do wymiany a nowych nie ma
  12. Arek miodzio sztuka A na części coś tam jeszcze wpadnie
  13. Super malowanka i super cena http://allegro.pl/super-delbana-nr1-of-the-best-vintage-i5889146399.html
  14. Jeszcze raz pokażę lecz tym razem bez ubranka i z ubrankiem I nie mówcie że koronka kiepska ale na razie nie mam innej
  15. Arek a sprawdzałeś luz na osi minutowej? Ja teraz przekładając tarczę do drugiego mechanizmu wciskając wskazówki zauważyłem ,że w tej co późniła się luz jest większy niż w tej co było ok. Prawdopodobnie w płycie otwór już musi być wyrobiony . bądź coś nie tak z ćwiertnikiem ? Tak mi się zdaje jako laikowi bo tyle czyszczenia i nic ?
  16. A teraz efekt mycia tarczy która była lekko brudna Najpierw próbowałem pronto lecz bez efektu , Następnie postanowiłem pojechać kartoflem , trochę pomogło , lecz jak najlepszy efekt dało wirowanie w proszku A oto fotki A tak juz po położeniu lakieru Takie ślady dziwne w okolicy 5 i 4 to moje próby użycia amoniaku na wykałaczce I jak widać po proszku zostało jeszcze troszkę napisów lecz mnie coś ruszyło i użyłem pędzelka także widać to na zdjęciu końcowym
  17. jerzyk

    Czy nosimy swoje "starocie"?

    I dziś bez efektów Arek fajna ta subka
  18. Jak zawsze w trafny sposób potrafisz Staszku podsumować moje wypociny Ja w trakcie wirowania co najpierw próbowałem wykonywać palcami dosypałem troszkę proszku jak stwierdziłem że to cięższe nie chce schodzić . Tak po godzinie powinno byc ok może krócej A oto na Venus , nie pamiętam jaka ma Arek tarczę ale ja mam taką A miałem ją pokazać po robocie a tu proszę I czeka w kolejce do przeglądu Jak Arek odpowiedział ewidentnie stara musi byc usunięta
  19. No wiesz Staszku trudno mi powiedzieć jaki proszek bo opakowania nie ma. Co do ilości wody to tak na 100 ml wody wyspałem na oko może 1,5 łyżeczki do herbaty. Ale zawsze można wsypać mniej i testawać czy dosypać czy nie. A słoiki żonce po dżemach buchnołem ☺ Choć jak na razie najbardziej jestem zadowolony z efektów po pyrkach, ale zobaczymy jak będzie wyglądała po położeniu lakieru. Tylko że przy tego typu tarczy nadruki nie spływają, a po kartofelkach to niestety jest ich brak.
  20. Tak jak pisałem póki nie dotykałem pędzelkiem ,to wszystko trzyma się , Lecz lekko wilgotny pędzelek usuwa napisy jak i podziałki. Co do późnienia to już nie mam koncepcji , więc złożyłem następny mechanizm i zobaczę jak będzie ok to po prostu przekładka. No wirowanie trwało jakieś 4 godziny ogólnie , gdyż w okolicach 1 i 3 ciężko schodziło zabrudzenie , więc jakieś 5 minut moczyłem w roztworze a potem wirowanie , krótko . Pierwszy brud ten lżejszy jeśli mozna tak powiedzieć zszedł już po kilku minutach I oczywiście co jakiś czas kontrolowałem czy wszystko się trzyma . Jutro zaprezentuję inną która częściowo została zaatakowana przez rdze
  21. jerzyk

    Czy nosimy swoje "starocie"?

    Arku ładniutka skubana
  22. Dalej walczę i dalej się późni ok 30 min/24h A wykorzystując wczorajszy dzień postanowiłem umyć tarcze od takich złomków które wpadły mi w łapki Do mycia a raczej prania użyłem proszku do prania o którym to sposobie gdzieś na forum wyczytałem Tarczę zamontowałem na bambusowej wykałaczce do wkrętarki (choć wcześniej wirowałem ręcznie ) Przygotowałem oczywiście butelkę z roztworem proszku ( dodałem go tak na oko ) , i dwie butelki z czystą wodą Oczywiście jak to zawsze jest zapomniałem zrobić zdjęcie przed , choć sie obudziłem i po chwili zaprzestałem wirowania ręcznego , bardzo niewygodnie byłoby kilkadziesiąt minut tak kręcić Jak widać ktoś wcześniej chyba próbował czyścić tyle że chyba włóknem metalowym Potem przeszedłem na wyższy lewel , mechaniczny I po kilku godzinach wirowania moczenia i znowu wirowania ( w między czasie wirowanie w czystej wodzie w dwu wcześniej przygotowanych słoiczkach ) Wyszło tak Niestety widać działania poprzednika Aha jeszcze jedno jak widzicie napisy pozostały , choć nie ustrzegłem się błędu ,NIE BRAĆ DO RĄK PĘDZELKA , bo można sobie wsio zmyć Ja może straciłem tylko jedną lub dwie podziałki oraz jakieś tam skrawki napisów Choć iż intensywnie wirowałem i tak jeszcze trzeba dokonać poprawek .
  23. jerzyk

    Czy nosimy swoje "starocie"?

    Piękne A ten JLC no to szał , piękno .. A i ja pojadę dalej ze swymi
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.