To i ja dorzucę kilka znaków Jak i ojca tak i moja to są oryginały , których historia jest znana Co do malowanek czyli renowacji tarcz to moje zdanie znacie , jestem konserwatystą , I jak Staszek na początku tak i teraz kupuję nawet w stanie takim bądź jeszcze gorszym ( te gorsze na części ) Takie zniszczone tarcze dają mi obraz człowieka właściciela i poszanowania tego co się ma. A odnowienie tarczy jest dla mnie jak operacja plastyczna u kobitki , Nie jestem za bardzo elokwentny więc nie potrafię tak pięknie pisać jak Staszek , ale jak ktoś chce mieć to kupuje bądź oddaje do renowacji a jak ktoś nie chce to nie . A tak zwanego ciochrania na co dzień to ja eksploatuję Seiko 5 , gdyż jakbym założył Delbanę (którąkolwiek z kolekcji ) to już na drugi dzień miałbym szkiełko do wymiany i koszta rosną